November 9

Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski
Wydawnictwo: Otwarte
8,29 (4299 ocen i 605 opinii) Zobacz oceny
10
1 230
9
980
8
891
7
656
6
303
5
123
4
53
3
37
2
15
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
November 9
data wydania
ISBN
9788375151435
liczba stron
336
język
polski
dodał
ew_cia

„Kryminał kończy się, gdy zabójca zostaje schwytany. Biografię wieńczy ostatnie słowo o opisywanym życiu. Historia miłosna powinna połączyć zakochanych, prawda? W takim razie to chyba nie jest opowieść o miłości...“ 9 listopada to data, która zaważyła na losach Fallon i Bena. Tego dnia spotkali się przypadkiem i od tej chwili zaczynają tworzyć dwie historie: jedna to ich życie, drugą pisze...

„Kryminał kończy się, gdy zabójca zostaje schwytany. Biografię wieńczy ostatnie słowo o opisywanym życiu. Historia miłosna powinna połączyć zakochanych, prawda? W takim razie to chyba nie jest opowieść o miłości...“

9 listopada to data, która zaważyła na losach Fallon i Bena. Tego dnia spotkali się przypadkiem i od tej chwili zaczynają tworzyć dwie historie: jedna to ich życie, drugą pisze Ben zauroczony swoją nową muzą. Choć los postanawia ich rozdzielić, to wzajemna fascynacja jest na tyle silna, że nie może pokonać jej ani czas, ani odległość. Co roku 9 listopada rozpoczyna kolejny rozdział historii - tej realnej i tej fikcyjnej. Gdy nieubłaganie zbliża się koniec powieści, szczęśliwe zakończenie wydaje się jedynie mrzonką, bo historia na papierze zaczyna różnić się od tej, w którą wierzy Fallon…

„Zagubiliśmy się między fikcją a rzeczywistością. Nieważne, jaką wersję poznacie. Nieważne, który z ostatnich rozdziałów okaże się tym prawdziwym. Ważne jest tylko jedno: zawsze będę ją kochał“.

Nowa książka Colleen Hoover to opowieść o młodym pisarzu, jego niezwykłej muzie i przeznaczeniu, które ukrywa między wierszami coś więcej niż miłość.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 96
Oktawia Gilbert | 2017-07-10
Przeczytana: 03 lipca 2017

Zdecydowanie łatwiej było zaistnieć autorkom New Adult, gdy gatunek ten zaczynał dopiero raczkować. Bez najmniejszego problemu jestem w stanie wyliczyć kilka pierwszych książek, które przeczytałam na fali powieści o młodych dorosłych, gdyż one najbardziej zapadły mi w pamięć. Czasami wspominam sobie takie pozycje jak: "Zaczekaj na mnie" J. Lynn, "Morze spokoju" Katji Millay czy "Tak blisko" Tammary Webber i myślę sobie: to były czasy New Adult... Colleen Hoover również zaistniała w tym gatunku dość szybko i co więcej nadal ma się świetnie. Jej książki do tej pory są wyznacznikiem świetnego poziomu, przejmującej historii oraz łatwości w zapadaniu w pamięć. Dlatego czytelnik nie ma wątpliwości, że czeka go naprawdę dobra lektura.

Każdy ma taki dzień, który wolałby wymazać z kalendarza. Dla Fallon jest to 9 listopada, ponieważ właśnie wtedy utraciła szansę na realizację swoich marzeń, wszelkie plany na przyszłość oraz pewność siebie. A pomyśleć, że gdyby akurat 9 listopada nie postanowiła zostać w domu ojca, wszystko to nadal by istniało. Tego właśnie dnia wybuchł pożar w rezydencji ojca Fallon, z którego dziewczyna wyszła z poparzeniami czwartego stopnia, złamanym duchem i marnymi szansami na kontynuowanie swojej aktorskiej kariery. Ale 9 listopada jest to też dzień, w którym nawiązała najbardziej zdumiewającą znajomość w swoim życiu. Tego dnia poznała Bena, który bez zastanowienia wsparł ją w jej kłótni z ojcem, a potem stał się jej bliższy niż własna skóra. Jednak ich znajomość nie ma przyszłości, ponieważ Fallon za kilka godzin wyjeżdża na drugi koniec kraju. Chyba że... Chyba że mogli by się spotykać co roku 9 listopada i nadać tej dacie zupełnie nowe znaczenie...

Colleen Hoover znam i bardzo sobie cenię jej twórczość. Przygodę z autorką zaczęłam bardzo dawno temu, gdy jeszcze mogłam nazwać siebie młodą dziewczyną, a książką było oczywiście niezwykle emocjonujące i wzruszające "Hopeless". Po drodze do "November 9" zapoznałam się także z "Pułapką uczuć", którą na dobrą sprawę najsłabiej pamiętam ze wszystkich książek Colleen Hoover; "Maybe Someday" jedną z moich największych książkowych miłości, "Ugly love" oraz "Never, never", które autorka stworzyła wraz z Tarryn Fisher. Mimo moich bardzo pozytywnych uczuć względem tej pisarki, miałam spore obawy przed lekturą jej świeżynek, czyli omawianego "November 9" oraz "Confess". Oczywiście obawy były bzdurne i nie pozostaje mi nic innego, jak popukać się następnym razem w czółko. Colleen Hoover ponownie pokazała nam, że potrafi zręcznie pisać piękne, wzruszające książki, które aż kipią od uczuć, ale nic w nich nie jest oczywiste, my co prawda przeczuwamy, że lada chwila autorka skomplikuje relacje między głównymi bohaterami, ale nie mamy pojęcia, że aż tak bardzo to w nas uderzy. Jeżeli istnieją autorki, które nigdy nie zawodzą (a uważam, że istnieją), to Colleen Hoover z pewnością do nich należy, co do tego nie mam żadnych wątpliwości.

Nie wątpię, że znajdzie się wiele głosów, które powiedzą, że jest to romans, a w związku z czym, nie jest to nic odkrywczego, że romans w pewnym sensie nie jest w stanie nikogo zaskoczyć, ponieważ niemal zawsze kończy się happy endem, wszyscy żyją długo i szczęśliwie, mają gromadkę dzieci i żadnych problemów, oczywiście rozumieją się bez słów i nic nie jest w stanie ich poróżnić. Ale ja Wam powiem, że "November 9" to jest coś odkrywczego. Książka z pewnością nie poddaje się żadnym schematom, jest bardzo oryginalnie zbudowana, oprócz tego konkretna, autorka umiejętnie łączy wątki i potrafi zaskoczyć czytelnika. Czy ta historia mogłaby się wydarzyć w prawdziwym życiu? Nie wiem. Ale zdaję sobie sprawę, że wiele osób wiedzie zdecydowanie ciekawsze i bardziej emocjonujące życie niż ja, czyli przeciętny, szary człowiek, więc... czemu nie? Co prawda nie wszystkie aspekty tej historii mi się podobają i wydają możliwe, ale jak mówię, jestem tylko szarym człowiekiem, więc nie sądzę, bym ja mogła pozwolić sobie na taką swobodę z chłopakiem, którego znam zaledwie kilka godzin, ale to nie znaczy, że takich ludzi nie ma.

Bohaterowie, no jak to bohaterowie książek z gatunku New Adult walczą ze swoimi demonami. Doskonale wiemy, co gnębi Fallon. Blizny, które pozostały na jej ciele po pożarze, uniemożliwiają jej kontynuowanie grania w serialu dla młodzieży, straciła szansę na realizowanie swoich pasji. Nikt tak naprawdę nie jest w stanie zrozumieć, co ona teraz czuje. Ludzie, którzy ją otaczają, zdają się ją wspierać, współczuć jej, ale nie umieją jej pocieszyć. Przez gruby mur przebija się dopiero człowiek, który ma do niej zupełnie inne podejście. Jak łatwo się domyślić, jest to Ben. O nim wiemy zaledwie tyle, że jest początkującym pisarzem ze świetnym poczuciem humoru. Nikt nie spodziewa się, że on też potrzebuje pocieszenia i przebaczenia. No właśnie. Jest to książka o walce z samym sobą, z brakiem pewności siebie, mówi o tym, że nie powinno nas demotywować to jak wyglądamy, że powinniśmy przeć do przodu i starać się chwytać życie pełnymi garściami. Mówi też o przebaczeniu, o tym że ludzie popełniają błędy, które potrafią głęboko skrzywdzić innych, ale to nie znaczy, że było to ich zamiarem i że należy ich z tego powodu przekreślić.

"November 9" chwyta za serce i cóż tu więcej mówić. Serdecznie polecam wszystkim fanom Colleen Hoover - ta książka z pewnością Was nie rozczaruje. Serdecznie polecam wszystkim tym, którzy nie mieli jeszcze przyjemności poznać autorki - możecie bardzo szybko zyskać nowego przyjaciela.

http://babskieczytanki.blogspot.com/2017/07/november-9-colleen-hoover.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bezuzyteczna.pl. Codzienna dawka wiedzy bezużytecznej

To faktycznie zestaw w większości bezużytecznych i niewiele wartych ciekawostek, lecz wśród nich zdarzają się perełki. Kilka z nich już się zdezaktua...

zgłoś błąd zgłoś błąd