Kod gorączki

Tłumaczenie: Agnieszka Hałas
Cykl: Więzień Labiryntu (tom 5)
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
7,9 (615 ocen i 62 opinie) Zobacz oceny
10
129
9
88
8
149
7
143
6
74
5
16
4
11
3
5
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Fever Code
data wydania
ISBN
9788365568205
liczba stron
450
słowa kluczowe
Agnieszka Hałas
język
polski
dodał
ew_cia

Pewnego dnia nastąpił koniec świata. Lasy stanęły w ogniu, jeziora i rzeki wyschły, a oceany wezbrały. Potem nadeszła zaraza. Po całej kuli ziemskiej rozprzestrzeniła się gorączka. Rodziny umierały, zapanowała przemoc, ludzie zabijali się nawzajem. Potem powstał DRESZCZ, który poszukiwał rozwiązania. A potem znaleźli idealnego chłopca. Imię chłopca brzmiało Thomas, i Thomas zbudował...

Pewnego dnia nastąpił koniec świata.
Lasy stanęły w ogniu, jeziora i rzeki wyschły, a oceany wezbrały.
Potem nadeszła zaraza. Po całej kuli ziemskiej rozprzestrzeniła się gorączka. Rodziny umierały, zapanowała przemoc, ludzie zabijali się nawzajem.
Potem powstał DRESZCZ, który poszukiwał rozwiązania. A potem znaleźli idealnego chłopca.
Imię chłopca brzmiało Thomas, i Thomas zbudował labirynt.
Teraz istnieją tajemnice.
Istnieją kłamstwa.
A także więzy lojalności, których historia nie mogła przewidzieć.
Oto opowieść o tamtym chłopcu, Thomasie, i o tym, jak zbudował labirynt, który tylko on mógł zburzyć.
Wszystko zostanie ujawnione.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Papierowy Księżyc, 2016

źródło okładki: http://www.papierowyksiezyc.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 248
karpatkadobra | 2017-07-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 lipca 2017

James Dashner należy do jednych z najbardziej poczytnych pisarzy Science - Fiction w dzisiejszych czasach. Swoje książki tworzy przede wszystkim z myślą o młodzieży. Umieszcza w nich nie dzieciaki o nie wiadomo jak wyszukanych supermocach, lecz zwyczajnych nastolatków otoczonych niestety na pozór tylko zwyczajnym światem, jak ten w powieści : „W sieci Umysłów” gdzie wirtualna rzeczywistość – Virtnet, swoją potęgą symulacji normalnej płaszczyzny zdarzeń zaciera w końcu świat, w którym egzystuje sympatyczny gracz Michael, w ten sposób, że wszystko staje się niebezpiecznie jednolite i nie ma sensu używać określenia prawdziwej rzeczywistości w odniesieniu do czegokolwiek. Pisarz ten słynie również z kreowania barwnej i rozwijającej się stale akcji połączonej z ciekawymi i dramatycznymi losami grupki młodzieży, która rzucona na głęboką wodę, musi zachowywać się jak na dorosłego z krwi i kości przystało. Zamknięci na obszarze trawiastego i bujnego w drzewa dziedzińca ,jak w piekielnym kręgu otoczeni zewsząd grubymi murami labiryntu muszą walczyć z tymi, którzy bezdusznie ich tu umieścili. Muszą walczyć – chociaż jeszcze większość o tym nie wie – z DRESZCZEM – nieludzkim okrutnikiem, pseudo-organizacją, ciemiężcą, który ich testuje by znaleźć lek na wirus, który zamiast zarażać i od razu zabijać by kontrolować liczebność ocalałych po apokaliptycznych rozbłyskach słonecznych pustoszących Ziemię, zamienia zainfekowanych w agresywne pragnące mordować monstra. I tak poznajemy Streferów. I tak poznajemy Thomasa, Minho, Teresę i innych, którzy od tomu I do III z cyklu powieści „Więzień Labiryntu” J.Dashnera niestrudzenie towarzyszyły każdemu zafascynowanemu czytelnikowi. Po prologu do niniejszej serii czyli : ,,Rozkaz Zagłady”, ci waleczni młodzieńcy powrócili w ,,Kodzie Gorączki”, by tym razem zaskoczyć pochłaniającego tą książkę fana i wytłumaczyć jak powstały wszystkie Próby i co się takiego musiało stać by Teresa i Thomas przyczynili się do ich powstania.

Do chwili dostania w swoje ręce upragnionego książkowego „Kodu Gorączki” ,literackie tomy „Więźnia Labiryntu” znałem tylko w postaci: „Leku na Śmierć” i prequela tzw. cz. 0,5 : „Rozkaz Zagłady”. Pierwsze i moim zdaniem najważniejsze rozdziały: „Więzień Labiryntu” i drugi z kolei po nim : ,,Próby Ognia” miałem przyjemność doświadczyć tylko i wyłącznie poprzez hollywoodzkie produkcje. Postanowiłem jednak, że po wchłonięciu „Kodu Gorączki” tak szybko jak szybko wsysa się świeże wyjęte z pieca bułeczki, zajmę się lekturą pierwszych dwóch części słynnego cyklu Dashnera, w którym najważniejsza dla Streferów uwięzionych w poszczególnych próbach staje się dewiza: Przetrwaj albo Giń.


DRESZCZ jest dobry! To krzykliwe, napastujące przeciwników tej instytucji twierdzenie towarzyszyło mi od pierwszych mocno nakreślonych konstruktów myślowych do kropki postawionej na końcu zdania kończącego epilog, a tym samym tom V „Więźnia Labiryntu”. Taki literacki chwyt Dashnera siedzi w mojej głowie aż do teraz i powoduje, że ciągle wspominam pierwsze stronice „Kodu Gorączki”, w których kilkuletniego Thomasa zwyczajnie zabrano od kochającej go Matki. Ot tak, przeciętniak, zwykły dzieciak, lecz niestety odporny na ,,Pożogę”, którą usilnie starał się powstrzymać następca OZIK-u: programu Odbudowy Zasobów Informacji po Katastrofie i dziecko Kryzysowej Koalicji Ocalałych. Chłopak trafia do tajemniczych, z zewnątrz jak obskurny bunkier placówek DRESZCZu, rozmieszczonych gdzieś daleko na Alasce, w których rządy niczym twardą ręką sprawuje kanclerz Anderson. Wydaje się to niewiarygodne i może powodować dreszczyk emocji i lekkie zaskoczenie na twarzy czytelnika, gdy dowiadujemy się, że Thomas nie miał tak naprawdę na imię Thomas. Był 5-letnim Stephenem gdy to wszystko się zaczęło. Wciąż usilnie sobie to powtarzał, nawet w czasie niemożliwych do wyobrażenia tortur, którymi wzrastającymi seriami impulsów elektrycznych traktowano jego ciało. Trik psychologiczny polegający na wymuszeniu przez umysł wyparcia się danego wspomnienia lub faktu, które przez – w tym przypadku – ciągłe porażanie wyładowaniami ciała, są spychane do arkan podświadomości jako swoisty mechanizm obronny. Taki początek powieści wysysa ostatecznie z czytelnika jako takie pozytywne nastawienie do DRESZCZU i stawia tą organizację na równi z najgorszymi autorytarnymi i totalitarnymi Instytucjami. Szala goryczy się przelała, a na to zapowiadało się już dużo, dużo wcześniej.


Następca KKO musiał robić dosłownie wszystko. Musiał pozbawiać rodziny prawdziwego szczęścia, i to koniecznie!, by dopiąć swego i znaleźć lek na flarowirus Pożogi, który sami oni stworzyli, i który nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań. Zamieniał ludzi w agresywne, poobijane i naznaczone licznymi strupami i gnijącymi ranami ludzkie bestie. Według DRESZCZ-u ratunkiem dla reszty egzystujących w ruinach wyjałowionej przez rozbłyski słoneczne ocalałych byli tzw. „Odporni”, których siłą bądź nie, zabierano do ukrytych i strzeżonych siedzib. To tam „ewakuowano” Thomasa, Teresę i Newta, od którego dramatycznej krótkiej historii nagłego rozstania ze swoją siostrą Lizzy, rozpoczęła się powieść, która musiała wytłumaczyć jak pod względem logistycznym i politycznym stworzono i czym były „Próby Labiryntu” i „Próby Ognia” .


Gigantyczna powierzchnia, którą zamykają równie wielkie ściany i dziwny hologramowy nieboskłon - stały się zaczątkiem intensywnie posuwających się prac konstrukcyjnych DRESZCZ-u. To w jej granicach i w drugim podobnym, wydzielonym areale specjaliści umieszczą grupy doświadczalne A i B. Poruszenie i inżynieryjny majstersztyk. Taki widok mają przed sobą Teresa i Thomas, którzy godzą się na propozycję kanclerza Andersona, by wykorzystać swoją potężną trenowaną przez „Akademię DRESZCZ-u” wiedzę i pod postacią „projektu Niebo” stale udoskonalać „Labirynt”. Po próbie ucieczki z innymi Odpornymi poza placówki badawcze, to właśnie w nim niezwłocznie znaleźli się Newt, Minho i Alby, a na końcu Chuck. Serię upokorzeń i bezduszności DRESZCZ-u kończy moment, w którym nastoletni Thomas i Teresa – połączeni mocą telepatyczną – pod maską propozycji zdawania raportów z „Labiryntu”, a tym samym szybszego znalezienia leku na „Pożogę”, za przyzwoleniem kanclerz Avy Paige lądują w obiekcie testowym. Pozostało tylko jedno „ale”. Wygląda na to, że Teresa zachowała swoje wspomnienia, jej umysł nie uległ „Zatarciu”. Może więc być kapusiem DRESZCZu, ale tego samego nie można powiedzieć o jej towarzyszu. Thomas zostaje wydarty ze wspomnień, aż do ostatniej molekuły. Już niedługo po umieszczeniu w metalicznej klatce i wjechaniu w górę po przesuwających się jak w zębatce łańcuchach, znajdzie się na szerokim dziedzińcu otoczonym sporymi murami. Stanie się Streferem i minie szmat czasu, zanim będzie odzyskiwał pierwotnego siebie, zanim chociażby wkroczy na Pogorzelisko i zetknie się zarażonymi – szarą będącą jednością, agresywną masą.


W ,,Kodzie Gorączki” doszło do tego, że Thomas w pewnym momencie stał się taki jacy byli pracownicy ,,DRESZCZ-u”. Z Ofiary przeszedł w rolę Oprawcy. Zabił 18-tu zarażonych naukowców Instytucji, która tak go gnębiła. Można by rzec, że wybrał mniejsze zło. W czasie ,,Czystki” przeszedł swoistą próbę Woli. Zrozumiał, że ludzkość na tym etapie nie istnieje. Została tylko spalona słońcem ziemia, świat pogrążający się we własnych zgliszczach. Post-apokaliptyczna breja.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Opowieść niewiernej

Dawno nie zdarzyło się, żeby książkę udało mi się przeczytać w dwa dni, a raczej w dwie noce. Dawno nie zdarzyło mi się również, żeby książka była mok...

zgłoś błąd zgłoś błąd