Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Smak śmierci

Tłumaczenie: Barbara Tarnas
Cykl: Fred Abel (tom 1)
Wydawnictwo: Amber
6,53 (132 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
7
8
19
7
33
6
44
5
17
4
5
3
2
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Zerschunden
data wydania
ISBN
9788324159680
liczba stron
416
język
polski
dodała
Ag2S

Przed nim zmarli niczego nie ukryją... To, co Simon Beckett znał ze stażu dziennikarskiego na Trupiej Farmie, profesor Tsokos zna z praktyki. Jest światowym autorytetem – ekspertem medycyny sądowej. A na listach bestsellerów czuje się równie dobrze jak przy stole sekcyjnym. Po sukcesie Smaku śmierci Michael Tsokos już wydał tom 2 z doktorem Ablem. Trzeci w przygotowaniu. Doktor Fred Abel...

Przed nim zmarli niczego nie ukryją...

To, co Simon Beckett znał ze stażu dziennikarskiego na Trupiej Farmie, profesor Tsokos zna z praktyki. Jest światowym autorytetem – ekspertem medycyny sądowej. A na listach bestsellerów czuje się równie dobrze jak przy stole sekcyjnym.


Po sukcesie Smaku śmierci Michael Tsokos już wydał tom 2 z doktorem Ablem. Trzeci w przygotowaniu.


Doktor Fred Abel zna smak śmierci... Były żołnierz, wybitny ekspert medycyny sądowej, nie zliczyłby ofiar i scen zbrodni, jakie widział. Nawet najbardziej zmasakrowane, rozczłonkowane, nie istniejące już prawie ciała zmarłych prowadzą go do nieuchwytnych morderców. Niewiele da się skryć przed jego genialną intuicją. Niewiele może go zaszokować.
Ale teraz jest inaczej. Ofiarami zwyrodniałych zbrodni, aktów seksualnych i rabunków są starsze kobiety. Morderca jest szybki i nieprzewidywalny. I – jak zgaduje Abel – z przerażającą misją.
Wreszcie dzięki specjalistycznej analizie DNA Abla zostaje ujęty. Ale on nie może być mordercą! To dawny towarzysz broni doktora. Lars był twardy, zdolny do wielu strasznych rzeczy, ale nie do zbrodni. Lecz przecież DNA nie kłamie... A przyjaciel Abla nie ma brata bliźniaka ani rodziny.
Doktor Fred Abel wie, że człowiek może kłamać, fakty mogą kłamać, ale DNA nigdy...

Lars siedzi w więzieniu, a jego córeczka umiera. Tymczasem kolejne zbrodnie paraliżują strachem Europę. Patomorfolog sam więc rzuca się w beznadziejne śledztwo i szaleńczy pościg. I nic się nie zgadza. I jedna rozwiązana zagadka plącze następną. Abel musi uratować przyjaciela, udaremnić następne zbrodnie i ująć mordercę, nawet jeśli miałby przyznać, że nieomylna nauka może się mylić...

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 784
Maja | 2017-04-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 kwietnia 2017

Ktoś w okrutny sposób morduje starsze panie i wypisuje na ich ciałach wiadomość. Sprawą zajmuje się doktor Fred Abel, który nie jest w stanie zliczyć tego, ilu zmarłych przewinęło się przez stół, na którym przeprowadza sekcje. Badanie DNA wykazuje, że za wszystkim stoi dawny przyjaciel głównego bohatera, Lars. Mężczyźni walczyli kiedyś razem na froncie. Abel nie może uwierzyć w jego winę. Może i przyjaciel do świętych nie należał, ale nie był na tyle szalony, by okradać i mordować starsze panie. Podejrzany zostaje zatrzymany. Na domiar złego okazuje się, że jego chora na białaczkę córka umiera. Chce pożegnać się z ojcem, ale jak to zrobić, gdy ten przebywa za kratami? Czy Lars faktycznie stoi za serią morderstw? Dokąd zaprowadzi doktora jego prywatne śledztwo?

Ostatnio w moje łaski wracają tego typu książki. Byłam bardzo ciekawa tego, w jaki sposób świat zbrodni przedstawi mi ktoś, kto go bardzo dobrze zna. Michael Tsokos jest bowiem lekarzem medycyny sądowej i swoje w życiu już widział.

Powieść przypomina nieco raporty śledczych. Dla autora opisywane tu okropieństwa są czymś normalnym i nie robią na nim takiego wrażenia, jak na nas. Fred Abel już nieraz obcował ze śmiercią i nie jest ona dla niego niczym nowym. Nie mówię, że to coś złego. Nic z tych rzeczy. Dzięki temu powieść staje się realistyczna. Jednak sprawa morderstwa staruszek jest inna niż pozostałe. Abel zaczyna się w nią angażować emocjonalnie. Zna osobę oskarżoną o popełnienie zbrodni. Chce ufać swojemu przyjacielowi, jednak dowody ewidentnie świadczą na jego niekorzyść. Zwłaszcza wyniki badań DNA. O tym, kto miał rację, musicie przekonać się sami.

Książkę czyta się błyskawicznie, choć niektóre opisy mrożą krew w żyłach. Nie brakuje tu szaleńców, których wyczyny nie pozwolą Wam spać spokojnie. Nie można narzekać na nudę. Dzieje się sporo. Wielu wątków nie da się przewidzieć. Michael Tsokos popełnił całkiem zgrabny thriller, który do końca trzyma w napięciu. Mam za to "ale" do polskiego tłumacza. Przestępca jest z uporem maniaka nazywany seryjnym kilerem. Może i angielki miałam ładnych parę lat temu, ale z tego, co wiem, killer to po polsku zabójca, a nie kiler. Dlaczego tego nie przetłumaczono? I jeszcze jeden kwiatek. Pewien śledczy chciał szybko skończyć pracę, bo jechał do domu, gdzie jego żona przygotowała summer party. Fakt, jechać na letnie przyjęcie to trochę siara... Pomijając te wpadki, Smak śmierci nie ma większych mankamentów.

Jeżeli chcecie przeczytać powieść o zbrodni napisaną przez kogoś, kto przez wiele lat miał z nią do czynienia - polecam tę książkę. Nie powinniście raczej być rozczarowani.

www.czytelnia-mola-ksiazkowego.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziesiąta aleja

Zakochana w twórczości Puzo, byłam wiele lat temu mile zaskoczona, gdy w moje ręce wpadła książka o kobiecie (sic!)... Tak, odbiega to od typowej, maf...

zgłoś błąd zgłoś błąd