Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Depesze

Tłumaczenie: Krzysztof Majer
Wydawnictwo: Karakter
7,93 (256 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
38
9
54
8
67
7
60
6
30
5
4
4
1
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dispatches
data wydania
ISBN
9788365271280
liczba stron
280
słowa kluczowe
wietnam, wojna, wojna w wietnamie
kategoria
literatura faktu
język
polski

Arcydzieło reportażu wojennego napisane przez współtwórcę filmu Czas Apokalipsy. Nikt nie pokazał wojny w Wietnamie (i wojny w ogóle) tak jak on. Michael Herr przez dwa lata (1967–1969) pracował jako korespondent pisma „Esquire”. Towarzyszył żołnierzom na froncie, był świadkiem ich wojennego delirium. Po powrocie napisał Depesze – swoją jedyną, uważaną za majstersztyk, książkę. W literacko...

Arcydzieło reportażu wojennego napisane przez współtwórcę filmu Czas Apokalipsy. Nikt nie pokazał wojny w Wietnamie (i wojny w ogóle) tak jak on. Michael Herr przez dwa lata (1967–1969) pracował jako korespondent pisma „Esquire”. Towarzyszył żołnierzom na froncie, był świadkiem ich wojennego delirium. Po powrocie napisał Depesze – swoją jedyną, uważaną za majstersztyk, książkę. W literacko olśniewający sposób przedstawił w niej to, co zobaczył w Wietnamie: obłęd, szał zabijania, tłumiony narkotykami strach, roztrzaskaną ludzką psychikę. Tekst – pełen hipnotycznych wizji, poetyckich metafor i żołnierskiego slangu – oddając stan surrealnego upojenia wojną, jest równocześnie jej sugestywnym oskarżeniem. Niektóre z postaci sportretowanych w Depeszach stały się pierwowzorami bohaterów filmu Coppoli Czas Apokalipsy, którego Herr był współscenarzystą.

Reportaż, opublikowany w Stanach Zjednoczonych w 1977 roku, szybko stał się klasykiem gatunku. Po polsku ukazuje się po raz pierwszy.

 

źródło opisu: https://www.karakter.pl

źródło okładki: https://www.karakter.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 311
Saudyjskie-Wielbłądy | 2017-04-18
Przeczytana: 18 kwietnia 2017

Literacki hardcore. Jedyna książka, którą napisał Michael Herr - korespondent wojenny w Wietnamie i współscenarzysta „Czasu apokalipsy”. Historia opowiadana w atmosferze przesyconej dymem z marihuany, opium i haszyszu z dodatkiem odoru zwłok, strachu, oparów białego fosforu zwanego „Willy Peter”, spalin, potu, „Agenta Orange” i wszechobecnego napalmu.
Kraina 19-letnich czy 20-letnich starców, którzy widzieli już wszystko, tworzących, jak napisał Autor:

”…Mieszankę mieliśmy tam niesamowitą: początkujący święci, zaawansowani psychopaci, nieświadomi lirycy i tępe, podłe sqrvysyny, którym cały rozum poszedł w kark…”.

To nie jest lektura na leniwe niedzielne popołudnie i zdecydowanie nie polecam jej ludziom o słabych nerwach i wrażliwych żołądkach. Nadmiar wyobraźni plastycznej też może przynieść niepożądane skutki. Przy tej książce „Cienka, czerwona linia” Jamesa Jonesa jawi się jako lektura dla cnotliwych pensjonarek.
Nie ma tu nic o bohaterstwie, poświęceniu dla Ojczyzny (obowiązkowo przez duże "O"), patriotyzmie i innych „izmach” przepełniających książki autorów, którzy nie tylko realnej bitwy, ale nawet bliskiego zaplecza frontu nie widzieli z odległości mniejszej niż kilkaset kilometrów.
Jest za to dużo o strachu, bólu i poczuciu bezsensu:

”…Jak nie napi…lają tamci, to napi…lają nasi. Jedyna różnica, to w kogo pierd…nie, czyli, qrva, żadna różnica…”.

O młodych chłopakach, którzy wracali na kolejne tury bo nie potrafili się odnaleźć w rodzinnych domach. Wracali do Wietnamu, ku uldze własnej i najbliższych. Bo jak znaleźć poczucie sensu w czymś, co Autor postrzega jako:

„…Czasem człowiek stawał jak wryty, totalna dezorientacja, zero wskazówek i myślał: Gdzie jak qrva, jestem?, to był jakiś nienaturalny styk Wschodu z Zachodem, opłacony kalifornijski korytarz w głąb Azji, który sobie wyrąbaliśmy, wypaliliśmy, a potem już nikt nie pamiętał, po co…”.

Jest to jedna z tych książek, która powinna być lekturą obowiązkową dla wszystkich „genetycznych patriotów”, Ministrów Wojny i innych polityków, uznających za swoje credo myśl Clausewitza, że „wojna jest jedynie kontynuacją polityki innymi środkami”.
Pewnie stary Prusak miał rację, tylko należy pamiętać o konsekwencjach tych „innych środków”.
Ci, którzy podejmują takie decyzje nie pojawiają się za często w miejscach, gdzie zupełnie inni ludzie ponoszą konsekwencje ich czynów, a jak coś pójdzie źle, to politycy zawsze znajdą drogę na Zaleszczyki.

Podczas lektury nasunął mi się jeszcze jeden cytat, ale tym razem dotyczący korespondentów wojennych. To też klasyk - Fryderyk Nietzsche:

”Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań, ona również patrzy na ciebie.”

Potwierdzeniem słuszności wyboru tego cytatu są losy Wojciecha Jagielskiego czy Krzysztofa Millera.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zostań do rana

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA – książka ukaże się 26 października 2017 r. nakładem Wydawnictwa Literackiego Przyznam, że sięgnęłam po powieść „Zostań do...

zgłoś błąd zgłoś błąd