Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zeszyty don Rigoberta

Tłumaczenie: Filip Łobodziński
Wydawnictwo: Znak
6,58 (518 ocen i 49 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
48
8
62
7
180
6
98
5
61
4
16
3
21
2
6
1
8
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Los cuadernos de Don Rigoberto
data wydania
ISBN
9788373194601
liczba stron
376
język
polski

Inne wydania

Gdy Fonsito, pasierb doñi Lukrecji, posuwa się o krok za daleko i uwodzi macochę, małżonkowie się rozstają. Gniew mija jednak szybko, a pozostaje tęsknota, namiętność i erotyzm. Widząc, jak rozdzieleni kochankowie męczą się i szamoczą z własnym sumieniem, mały Fonsito przystępuje do akcji. Rozpoczyna serię intryg, by doprowadzić do pojednania. Vargas Llosa nie spuszcza z tonu: zalewa...

Gdy Fonsito, pasierb doñi Lukrecji, posuwa się o krok za daleko i uwodzi macochę, małżonkowie się rozstają. Gniew mija jednak szybko, a pozostaje tęsknota, namiętność i erotyzm. Widząc, jak rozdzieleni kochankowie męczą się i szamoczą z własnym sumieniem, mały Fonsito przystępuje do akcji. Rozpoczyna serię intryg, by doprowadzić do pojednania.
Vargas Llosa nie spuszcza z tonu: zalewa czytelnika strumieniem zmysłowości i fantazji, każąc się domyślać, ile z jego historii jest prawdą, a ile erotycznym marzeniem. Bohaterowie kuszą się i uwodzą, prowadzą gierki i fantazjują, bez pruderii i z humorem opowiadając o swoich seksualnych przygodach - czy może tylko namiętnych marzeniach? Vargas Llosa każe nam od nowa przemyśleć to, co uważamy za miłość, seks i fantazję.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1207)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 273
czytający | 2013-10-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 października 2013

Pikantne, dobrze przyprawione namiętnością, pachnące erotyką, aż kolorowe od fantazji i zmysłowości. Takie są "Zeszyty don Rigoberta", które prawie na każdej stronie zaskakiwały mnie swoją oryginalnością. Na dodatek okazało się że są dosyć lekkostrawne i łatwo się je czyta.

Powieść jest kontynuacją "Pochwały macochy", w zasadzie jej pełnym rozwinięciem w którym Mario Vargas Llosa opisuje próby pogodzenia przez Fonsito swojej macochy Lukrecji z ojcem Rigobertem. Czytając tę książkę ciężko ocenić co jest prawdą a co zmyśleniem, czy Fonsito jest dobrym aniołkiem, czy bezwstydnym diabełkiem nadzwyczaj rozwiniętym jak na swój wiek. Ten chłopiec planuje wszystko z obrzydliwą obłudą a jednocześnie stara się być rozbrajająco szczery. Podejrzewam że niejeden czytelnik sparzy się na tym czytając słowa wypowiedziane przez niego, i potraktuje go jak miłego uczniaka który padł ofiarą rozwiązłości dorosłych. Jednak to on jest prowodyrem większości wątków, i to dzięki niemu możemy poczytać...

książek: 3181
Aksamitt | 2015-08-09

"Pochwała macochy" stanowi zwięzłą treść będącą zaledwie częścią snutej opowieści o Lukrecji, Rigoberto i Fonsicie. Dopiero po lekturze "Zeszytów" możemy mówić o zapoznaniu się z całością historii ukazującej - jakby to nie zabrzmiało - trójkąt, w którym dominanta przypada w udzielę chłopcu. Dziecko, którego najmniej myśli tu zostaje przedstawionych, tak samo jak poprzednio, a odgrywa najistotniejszą rolę. Raz ma sie wrażenie ,że jest samym złem z tą swoja obłudą, rozplanowaniem zdarzeń, a za chwilę czytelnik ruga sam siebie,że może patrzeć tak na dziecko, które przybiera postać wręcz anielską, chcąc być tylko szczerym, ale szczerym aż do bólu, wykorzystując do tego najlepszą sytuację.
Niby przychodzi w celu wybadania macochy o uczucia względem swego ojca i ma w planach pogodzenie oboje, a jednak... wszystko w nas krzyczy, żeby jego intencjom nie zawierzać, bo to co istotnie prawdziwe chowa sie u tego chłopaka gdzieś tak głęboko, że trudno dostrzec właściwe zamiary.

Wiele miejsca...

książek: 2458
Dariusz Karbowiak | 2011-10-09
Przeczytana: 09 października 2011

Chyba zaraz po "Rozmowie w katedrze" najlepsza z książek Llosy jaka przeczytałem. Trochę o utraconej miłości i o przebaczaniu. Momentami niemal wykład na temat sztuki, a przede wszystkim grafika i obrazy Schielego. Świetny język dosłownie książka wciągająca jak narkotyk, czasem się zapominałem, a czas umykał niezauważony. Rewelacyjne porównanie życia do snu, nie jestem na tyle wytrawnym krytykiem literackim aby dopatrzeć się wątków Borgesa, ale przecież mawia się iż iberoamerykańscy pisarze to wszyscy jego uczniowie. Bardzo polecam, wprawdzie dobrze jest sięgnąć do "pochwały macochy" - jakby pierwszej części książki, ale nie jest to konieczne.

książek: 435
Dominika Rygiel | 2014-04-03
Na półkach: Przeczytane, 52 / 2014
Przeczytana: 03 kwietnia 2014

"Erotyzm nadaje miłości fizycznej humanistyczne i intelektualne oblicze, a pornografia ją zubaża i degraduje..."

Mario Vergas Llosa oraz don Rigoberto ze swoją rodziną po raz drugi zagościli pod mym dachem. Z racji tego, iż jest to literatura dosyć nieprzeciętna, wyrafinowana lecz przy tym ciężkawa, gościli u mnie dosyć długo.

Seria wyszukanych intryg małego Fonsita, który postanawia na nowo połączyć swojego ojca i macochę to zaledwie namiastka zawiłej, przesiąkniętej finezyjną erotyką i odniesieniami do malarstwa Schielego fabuły. Llosa ustawicznie zwodzi czytelnika. Sny i marzenia splatają się tutaj z jawą. Do samego końca nie byłam pewna co jest rzeczywistością bohaterów a co wytworem ich wyobraźni.

Na szczególną uwagę zasługują wplecione w akcję dygresje dotyczące najróżniejszych tematów, takich jak np. erotyzm i pornografia, fetyszyzm, patriotyzm, ochrona środowiska. Te interesujące wstawki z ciekawym punktem widzenia spowalniają (i tak niespieszną) akcję. Ten zabieg...

książek: 1606
Hikaru_Shiina | 2011-11-06
Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: 06 listopada 2011

Przyznam szczerze, że nie porwała mnie tak, jak "Pochwała macochy", ale ta książka ma coś w sobie. Wywiera dużo emocji (najczęściej chęć odłożenia jej na półkę tudzież wyrzucenia przez okno, aby po chwili się z nią przeprosić ;)). Widocznie Llosa tak pisze. Mnie to odpowiada.

książek: 730
mag | 2011-06-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2011 rok

To druga część "Pochwały macochy". Znów spotykamy Fansito - postać dziecka, schzofreniczna postać, bo do tej pory nie wiem, czy ten dzieciak rzeczywiście jest taki niewinny, czy tylko jest przebiegłym i szczwanym lisem. Otóż po tym, jak się przespał z własną macochą, doprowadził do seperacji z ojcem i wyrzucenia macochy z domu, znów pojawia się u doni Lukrecji, by ją namówić do pogodzenia z ojcem. Jego wizyty u doni Lukrecji są tajemnicą. Chłopak knuje intrygę. Llosa w mistrzowski sposób wodzi czytelnika za nos. Co jest tu wyobrażeniem, a co rzeczywistością? Jakie są relacje miedzy postaciami? Wszystko jest osnute oniryczną mgłą i przesycone erotyką. Nie jest to książka dla dzieci, to pewne. Opisy erotycznych gierek, tajemnicze listy, zapiski don Rigoberta- ojca Fonsita, jego opinie na temat feminizmu, sportu, pracy- wszystko to podane w formie niezwykle kunsztownej. Jednak zanim sięgnięcie po "Zeszyty..." radzę przeczytać pierwszą część.

książek: 348
mm8371 | 2013-11-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 listopada 2013

Jak można nie polubić don Rigoberta? Facet,który przez cały dzień wtłacza się w znienawidzoną i pogardzaną przez siebie rolę agenta ubezpieczeniowego,aby wieczór i noc spędzić w otoczeniu sztuki,piękna,kultury i erotyzmu.Właśnie erotyzm to główna nić tej powieści.Bohater cytując bułgarskiego klasyka cierpi na gawiedziowstręt. Wszystko co akceptuje,wielbi i wykonuje tłum jest dla niego wstrętne,prymitywne i obrzydliwe.Tak też widzi seksualność człowieka skąd wypływa jego pogarda dla pornografii i całego przemysłu erotycznego. W dziedzinie sexu nie ma żadnych zahamowań ani w swoim ,ani w zachowaniu innych.Wszelkie naznaczone piętnem zboczeń formy aktu seksualnego(przez Rigoberta podnoszonego do rangi sztuki) są dopuszczalne o ile ich celem jest rozkosz,nie wywołują bólu,zakłopotania lub przykrości innych i ograniczają się do 3-4 osób(większa ilość to już tłum czyli cyrk,stado,barbarzyństwo).Fabuła to kontynuacja Pochwały macochy i nie jest zbyt skomplikowana.Leniwie tocząca się...

książek: 1204
Janina | 2016-04-17
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 17 kwietnia 2016

Jednym zdaniem? – Cudowna proza!
Jest tu wszystko, czego poszukuję w literaturze: intelektualizm na najwyższym poziomie, erudycja, estetyzm, pochwała indywidualizmu. A do tego przewrotna konstrukcja fabuły, subtelna intryga, zmysłowość i fantazja. Kiedy czytam taką powieść, odnoszę wrażenie, że autor na podobieństwo wirtuoza wygrywa etiudy nie tylko na moich zmysłach, ale przede wszystkim na intelekcie.

książek: 1856
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 16 września 2012

"Od pojawienia się Fonsita w jej domu zastygła niczym te prehistoryczne skamieliny z pustyń na północy."

Doña Lukrecja musi wyprowadzić się od swojego męża po tym jak nakrył ją na schadzkach z jej pasierbem, które jest kilkuletnim chłopcem. Fonsito, który tęskni za swoją macochą udaje się do niej i prosi o wybaczenie oraz o to, by wróciła do jego ojca. W czasie tych spotkań opowiada on jej o fascynacji malarzem erotycznym Egonem Schiele.

Z Fonsitem, doñą Lukrecją i donem Rigoberto miałam już okazję spotkać się w powieści poprzedzającej Zeszyty don Rigoberta, czyli Pochwała macochy. Tamta powieść była dość specyficzna. Przepełniona erotyzmem i przede wszystkim poruszała kontrowersyjny temat, mianowicie związek erotyczny między małym dzieckiem, a dorosłą kobietą. Tyle, że to nie ona była uwodzicielką dziecka, a mały chłopiec uwodził swoim urokiem dojrzałą kobietę.

Oczywiście w tej książce przeważającą rolę odegrał Fonsito. Ten dzieciak z jednej strony jest ogromnie...

książek: 295
Personik | 2014-06-18
Przeczytana: 18 czerwca 2014

Książka dość wyrafinowana, jednocześnie ciekawa. Rzeczywistość spleciona
z marzeniami, zapiskami z zeszytów don Rigoberto, oraz opiniami na życiowe problemy, feminizm, fetysz, praca, sport.
Seria intryg młodego Fonsita - syna don Rigoberta, który dąży do pogodzenia ojca z macochą - Lukrecją
Zmysłowość i fantazja, erotyka i miłość, a wszystko to na tle obrazów austriackiego malarza i grafika Egona Schielego
Jest to moje pierwsze spotkanie z autorem. Od książki raz trudno się oderwać, by za moment odłożyć ją do dnia następnego. Sprawiła, że obejrzałem grafiki Egona Schielego. Polecam.

zobacz kolejne z 1197 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Jedno zdjęcie wystarczy, by wywołać burzę

W najnowszej książce Llosy, „Dzielnica występku”, mieszają się elity i nędzarze, a wszystko to skąpane w wybujałym erotyzmie, który uchodzi tylko temu peruwiańskiemu mistrzowi literackiej prowokacji. Tym razem znów uwodzi czytelnika od pierwszej strony, odkrywa świat niebezpiecznych związków, morderstw, skandali i ujadających bulwarówek.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd