6,81 (519 ocen i 41 opinii) Zobacz oceny
10
32
9
46
8
76
7
177
6
83
5
68
4
10
3
22
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788304047570
liczba stron
314
słowa kluczowe
dewajtis, rodziewiczówna, proza
kategoria
literatura piękna
język
polski

W zaproponowanym tu ujęciu Rodziewiczówna często dziś postrzegana, zwłaszcza przez młodsze pokolenia czytelników, jako mało interesująca pisarka 'z myszką' jawi się jako autorka nietuzinkowa, mogąca budzić żywe emocje, prowokująca do polemik i dyskusji, wciąż godna czytania i komentowania.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (59)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 519
Przemysław Zyra | 2019-02-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 stycznia 2019

Bardzo przyjemna lektura, która przypominała mi nieco serialowe "Ranczo", choć dzieje bohaterów w bardzo niewielkim stopniu przypominały serialowe losy.
Postać Marka była nieco nietypowa, ale bardzo spodobało mi się budowanie postaci romantycznej, ideowej i wiernej - wówczas literatura może pozytywnie kreować rzeczywistość. Po "szale" Marka w związku ze ścięciem starego dębu zacząłem zastanawiać się nad własną zaplanowaną wycinką drzewa.
Ostatecznie bohaterowie książki zostali za dobre nagrodzenia a za złe ukarani - co mi jako czytelnikowi bardzo pasowało.

książek: 1051
dziwnakacha | 2018-09-20
Przeczytana: 20 września 2018

Ach! Prosta historia, ale jak napisana ! Czytając pierwsze strony powieści musiałam się sporo natrudzić, bo choć książka napisana po polsku, to na co dzień człowiek nie słyszy takiej mowy. Jestem pod wrażeniem.

książek: 906
fotyk | 2018-09-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 września 2018

To typ powieści, w której prawie wszystko jest jasne, albo dobre, albo złe. Ważne, że ta jasność/świetlistość przenika do duszy i zostaje na chwilkę.
Nawiasem, śmieszy mnie oskarżanie autorki o antysemityzm. Relacje polsko-żydowskie są relacjami pomiędzy mieszkańcami tej samej ziemi, a niesnaski wynikają z różnic zamożności i poczucia wykorzystywania. Mój dziadek, który miał zaprzyjaźnionych żydów (handlarzy) mówił o tym z autopsji, a nie wydumanych teoryjek pseudo socjologów.
Cała historia to melanż romantyzmu i pozytywizmu (kwestię pozostawiam fachowcom). Dla mnie najważniejsze przesłanie stanowi siła jaką uosabia główny bohater. Siła fizyczna i siła osobowości, niezłomność w dążeniu i czyste intencje. Wiem, że to obraz wyidealizowany, ale czy literatura nie ma dostarczać ideałów?

książek: 544
wiech | 2018-08-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 sierpnia 2018

Dewajtis – stary, mityczny dąb. Symbol niezniszczalności.
Jest natchnieniem i powiernikiem bohatera książki.
Człowieka o niezłomnym charakterze. Prawego. Silnego.
Zamkniętego w sobie. Zmagającego się z losem.
Mam w swoich zbiorach książki przekazywane z pokolenia na pokolenie. „Dewajtis” jest jedną z nich.
Jest stara jak świat. Napisana pięknym, staropolskim językiem.
Można dostrzec w niej piękne życiowe wartości: skromność, pracowitość, dumę, patriotyzm. I prawdziwą szczerą miłość.
Warto sięgnąć czasem po taką książkę.
Dla odmiany. Ku pokrzepieniu. Dla złapania oddechu.

książek: 45
Merrique | 2018-02-25
Na półkach: Przeczytane

Maria Rodziewiczówna
„Dewajtis”
Niech się chowa Pan Darcy, Edwar Cullen i do kogo tam jeszcze wzdychacie  Oto przedstawiam Wam Marka Czertwana! Mężczyznę jakich mało i godnego każdego naszego westchnienia! Rosły chłop, co prawie nic nie mówi a dużo pracuje! Niczym bohater romantyczny dusi w sobie każde uczucie a przy tym jest szlachetny i oddany własnym ideą, które odziedziczył po swoich przodkach!
Powieść usytułowana jest na Żmudzi w drugiej połowie XIX wieku. Napisana w 1889 roku. Jednak przesłanie jakie z niej płynie urzeka współczesnego czytelnika. W tle wydarzeń znajdują się stare legendy i baśnie, leczenie ziołami i mocno zakorzenia wiara nie tylko w Boga ale też w pogańskie podania. Schemat podobny do większości historii zaściankowo – dworskiej. Jest mezalians, praca na roli i dąb. Prastary Dewajtis, który symbolizuje wieczne trwanie i jest świadkiem losu Żmudzin.
Każde moje kolejne zdanie zabierze Wam przyjemność z odrywania treści tej cudownej książki. Zamilczę i dam...

książek: 2262
Wojciech Gołębiewski | 2018-01-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 stycznia 2018

Dostępne na: https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/rodziewiczowna-dewajtis.html
Co za konfuzja !! Tyle razy wspominam Rodziewiczówną w swojej pisaninie, a na LC nie umieściłem ani jednej recenzji. Bieżę wartko to naprostować.

Maria Rodziewiczówna (1864 – 1944) - ziemianka, antysemitka (wg Wikipedii "Rodziewiczówna miała niechętny stosunek do Żydów, których uważała za wyzyskiwaczy (lichwa) przyczyniających się do nędzy poleskiej wsi i kłopotów finansowych miejscowych ziemian. Znalazło to odbicie w jej utworach, gdzie często można znaleźć przykład złego Żyda), współzałożycielka Związku Szlachty Zagrodowej, członkini władz Obozu Zjednoczenia Narodowego tzn nacjonalistycznego Ozonu, a jednocześnie najwybitniejsza , najpopularniejsza twórczyni szmirowatych, ckliwych "patriotycznych" romansideł, wyciskających łzy, w czym przebiła ją jedynie Mniszkówna.
Należy wspomnieć o chęci zawłaszczenia pisarki przez dwa ...

książek: 698
Tamanna | 2018-01-07

Między czytane właśnie przeze mnie "Miłość i małżeństwo w Indiach, "Mity i symbole w indyjskiej sztuce", a "Dżinizm" wślizgnęła mi się wczoraj wieczorem znaleziona wśród rozdawanych książek "Dewajtis" Marii Rodziewiczównej. Zanurzyłam się w jej opowieści wydanej w 1888 roku łapczywie. "Dewajtis" to historia daleka od bliskiej mi rzeczywistości miejskiej.


Szumiąca odwiecznym dębem Dewajtisem,odwołująca się do starych opowieści, przepojona miłością do ziemi, głosząca hymn ciężkiej pracy, podkreślająca znaczenie honoru i prawości w relacjach ludzkich. Rodziewiczówna snuje swoją opowieść to rzewnie, to z patosem. Rozrzucając w niej takie zdania jak "Po zbiegu ślad stóp, po pozostałym ślad krwi!", czy "Dola buduje się na klęskach" Odwołując się do wiary w Boga i patriotyzmu głoszonego w słowach "Kraj ten musi być wart kochania, gdy na wzmiankę o nim ludzie tak promienieją". Opowiada nam ona o miłości milczącego olbrzyma, miłości powstrzymywanej w obawie przed okazaniem słabości i...

książek: 408
deszcz_jesienny | 2017-11-12
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2017
Przeczytana: 12 listopada 2017

"Dewajtis" znalazłam jakieś 10 lat temu na strychu. Kilka dobrych lat przeleżała na mojej półce, aż w końcu nadszedł czas kiedy nareszcie udało mi się ją przeczytać. Czytałam bez większych oczekiwań, gdyż ani nie wiedziałam czego się spodziewać, ani o czym będzie opowiadać. Na początku nie mogłam się w nią "wgryźć" ale wraz z dalszym czytaniem poznawałam wykreowany świat godny uwagi z bohaterami, choć zaszufladkowanymi na tych, których się lubi i tych, których nie, wartymi poznania. Świat ten dziś jakże nam odległy, w którym rządzą często zapomniane dziś wartości. To chyba sprawiło, że w połowie książki wciągnęłam się tak, że nie mogłam się od niej oderwać.
Dziś wstyd mi, że sięgnęłam po nią tak późno, choć jednocześnie myślę, że dziś wyciągnęłam z pomiędzy jej stronnic więcej niż gdybym przeczytała ją będąc młodszą.

książek: 674
Kuba | 2017-05-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 maja 2017

Podchodziłem do niej jak jeż do psa, pierwsze dwa rozdziały mnie trochę nudziły i chciałem już się poddać, stwierdziłem jednak, że jeszcze tyle książki przede mną, że może się jakoś to rozwinie i akcja potoczy. No i potoczyło się, co prawda trochę wolno ale nie jest to na szczęście wielka kniga gdzie dzieje się coś raz na 100 stron, więc tak źle aż nie jest.

Taki baśniowy "romans" z ciekawym klimatem i legendami. Jak ktoś lubi klimaty Polesia (XIX wiek), to niech koniecznie sięgnie po Dewajtisa. Mnie on zaskoczył pozytywnie. Nie jest to co prawda książka wysokich lotów ale również nie tak zła jak niektórzy ją malują. Po prostu trzeba się wczuć w jej klimat i lubić tego typu książki. Problem mogą mieć również Ci którzy nie czytają starych książek i nie znają mnóstwa staropolskich słów, sam miałem z kilkoma problem ale w większości z tyłu książki był słowniczek, wiec tragedii nie było, a samych takich słów też znowu aż tak dużo nie ma :). Z chęcią zobaczył bym tytułowego dęba...

książek: 3352
Anna | 2017-04-13
Przeczytana: 13 kwietnia 2017

Tę, kolejną już powieść Rodziewiczówny, po raz pierwszy czytałam chyba z kilkadziesiąt lat temu (tak, tak, bardzo dawno) i dziś nie pomnę jakie na mnie wywarła wówczas wrażenie. Teraz sięgnęłam do niej przypadkowo, na działce, bo wyładował mi się Kindle, a coś trzeba było czytać. I powiem szczerze, że nie żałuję.

Jest to piękna opowieść o życiu człowieka zmagającego się ze swoim losem. Książka ta ma w sobie siłę, pewien magnetyzm. I choć może wydawać się książką nie na "nasze czasy", to jednak łatwo poddać się jej klimatowi. Marek Czertwan - główna postać powieści jest jak romantyczny bohater: chmurny, samotny, twardy jak skała, którą skruszyć może tylko wielka miłość, a przy tym szlachetny, pracowity, oddany ziemi i danym ojcu obietnicom.

Tytułowy Dewajtis to pradawny dąb, z którym wiążą Żmudzini wiele legend, który jest symbolem tych ziem. Ale to nie tylko o dąb chodzi; w mojej ocenie to doskonała powieść o sile ludzkiego charakteru, o niezłomności, o szukaniu siły i oparcia w...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd