Dzieci Norwegii. O państwie (nad)opiekuńczym

Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
7,35 (706 ocen i 97 opinii) Zobacz oceny
10
21
9
76
8
215
7
248
6
120
5
17
4
6
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380493735
liczba stron
204
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Medellin

Choć pięciomilionowa Norwegia przyciąga Polaków wysokimi zarobkami i poziomem życia, na idealnym obrazie tego kraju jest rysa. Barnevernet – instytucja siejąca postrach, przed którą imigranci z Europy Wschodniej ostrzegają się na forach internetowych: zabiera dzieci, rozdziela rodziny, posądza rodziców o niestabilność psychiczną, podburza małoletnich do zeznawania przeciwko bliskim. Czy...

Choć pięciomilionowa Norwegia przyciąga Polaków wysokimi zarobkami i poziomem życia, na idealnym obrazie tego kraju jest rysa. Barnevernet – instytucja siejąca postrach, przed którą imigranci z Europy Wschodniej ostrzegają się na forach internetowych: zabiera dzieci, rozdziela rodziny, posądza rodziców o niestabilność psychiczną, podburza małoletnich do zeznawania przeciwko bliskim.

Czy jednak na pewno wszystko jest czarno-białe? Jaki związek z Barnevernet miał Anders Breivik? I dlaczego detektyw Rutkowski w norweskiej prasie nazywany jest Rambo? Maciej Czarnecki przedstawia obie strony medalu, zamiast czerni i bieli ukazując całą gamę szarości i oddając głos norweskim pracownikom społecznym, rodzicom zastępczym, ekspertom. Przede wszystkim jednak słucha uważnie i dokumentuje dzieje rodziców i odebranych dzieci. Jego książka to wstrząsający reportaż o tym, jak cienka potrafi być granica między rajem a piekłem.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 948
lotosu_kwiat | 2017-03-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 marca 2017

Dobijam do końca lektury, lecz w drodze wyjątku pozwolę sobie na przyspieszoną o parę stron opinię. To, że nie mogę jeść czytając ją to mało... Bo zdarzyło mi się nawet kilka razy (3!!!) przegapić przystanek autobusowy w drodze do domu. Dla mnie to jest poprostu horror. Fakt, ostatnio nie jestem na bieżąco z wydarzeniami na świecie - mam małe dziecko i nadmiar obowiązków - co mnie jednak nie usprawiedliwia, lecz nie miałam wcześniej okazji trafić na informacje na temat instytucji o groźnie brzmiącej nazwie Barnevernet. To co przeczytałam jest dla mnie przerażające, a nie należę do osób rozklejających się przy pierwszej lepszej łzawej historii. W zasadzie trafiłam na książkę przypadkiem i nie do końca wiedziałam o czym będzie - sądziłam, że to lektura o podejściu państwa do obywateli i skutkach (nad)opiekuńczości. Tymczasem jestem wstrząśnięta. Trudno mi poddać reportaż ocenie - historie mnie przerastają i zacierają to co w normalnym przypadku poddawałabym ocenie. W każdym razie do Norwegii się zraziłam - pozostanę przy zdjęciach fiordów i skandynawskiej kuchni. Może i jestem stronnicza jednak będąc rodzicem -w dodatku takim wychowanym w polskie kulturze dla której macierzyństwo to nienaruszalna świętość-nie potrafię podejść do tych spraw obojętnie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wałęsa. Zdrajca czy bohater?

Jednoznacznie ciężko określić tytułową tezę. Jednak książka jest bardzo interesująca, ukazuje sprawę z różnych stron i to jest w niej interesujące. Ni...

zgłoś błąd zgłoś błąd