Islam. Jedenasta plaga

Tłumaczenie: Anna Nikolewicz
Wydawnictwo: Stapis
7,85 (27 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
5
8
7
7
6
6
4
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Islam. Den 11 landenplaque
data wydania
ISBN
9788379670444
liczba stron
336
język
polski
dodał
Tkaczka

Rok 2015 to czas kryzysu imigracyjnego. Jesteśmy świadkami dramatycznej wędrówki ludów z Bliskiego Wschodu, Afryki i Azji do krajów europejskich. Wbrew politycznej poprawności, ideom dialogu i otwartości, trzeba wreszcie stanąć przed trudnym do zaakceptowania faktem, że europejska wolność jest zagrożona. Trudnym zwłaszcza dla ludzi, którym bliska jest idea liberalizmu i tolerancji. Coraz...

Rok 2015 to czas kryzysu imigracyjnego. Jesteśmy świadkami dramatycznej wędrówki ludów z Bliskiego Wschodu, Afryki i Azji do krajów europejskich.
Wbrew politycznej poprawności, ideom dialogu i otwartości, trzeba wreszcie stanąć przed trudnym do zaakceptowania faktem, że europejska wolność jest zagrożona. Trudnym zwłaszcza dla ludzi, którym bliska jest idea liberalizmu i tolerancji.
Coraz bardziej odczuwalny jest brak poszanowania naszych wypracowanych przez lata wartości przez obcą Zachodowi kulturę islamu. Olbrzymia cześć jego wyznawców znajduje się na stopie wojennej z Żydami, homoseksualistami, a nawet z liberalnymi muzułmanami oraz każdym, kto nie chce się poddać doktrynom „religii totalnej”. Mieszkańcy kontynentu nie bez powodu martwią się o swoją przyszłość. Nasi przywódcy polityczni milczą lub kłamią na temat islamskiej nienawiści do wyznawanych przez nas społecznych zasad.
Hege Storhaug, norweska działaczka na rzecz praw człowieka, w książce Islam. Jedenasta plaga pokazuje, jak Norwegia, a wraz z nią cała Europa, powoli wkraczają w erę pozbawioną demokracji i znanej dotychczas cywilizacji. Jeśli mieszkańcy tej części świata chcą zachować dotychczasowy styl życia, muszą stawić opór. Zacząć trzeba przede wszystkim od wolności słowa, by przekroczyć barierę politycznej poprawności i naiwnej dobroci oraz z pełną świadomością zacząć walczyć o niezbywalne prawo człowieka – każdego człowieka – do wolności.
FRAGMENTY:
„A może powinniśmy się raczej spodziewać, że wraz ze wzrostem potęgi islamu w Norwegii na naszym społeczeństwie odciśnięte zostaną niezatarte ślady totalitarnej, niedzisiejszej ideologii? Załamania postępu, który kształtował norweskie społeczeństwo od czasów reformacji i oświecenia? Czy mamy wrócić do klimatu naszego własnego średniowiecza wraz z dyktaturą religijną, uciskiem kobiet, brakiem demokracji, do wielkich różnic między ludem a rządzącymi, do głębokich i brutalnych konfliktów, a w końcu do kraju, gdzie większość mieszkańców żyje w nędzy?”

„Mimo ogromnych rozmiarów terror nie jest największym zagrożeniem naszych czasów. Stanowi go raczej walka przywódców muzułmańskich w meczetach i różnych organizacjach, by wmusić nam własne wartości i sposób życia. Jak powiedział do mnie pewien ekonomista: Jeśli Norwegia doczeka głębokiego spadku ekonomicznego, to jeszcze nie powód do zmartwień. Dopóki istnieje podłoże wartości i cnót, podniesiemy się z upadku zawsze. Natomiast bez tego podłoża pryska przewidywalność naszej kreatywnej siły twórczej i protestanckiej etyki pracy.”

„Islam jest bowiem czymś znacznie więcej niż religią. Islam jest skończonym systemem socjalnym i politycznym. Jest monoteistyczną religią prawodawczą, która reguluje każdy aspekt życia prywatnego i społecznego. Jest wreszcie ideologią mocno zaangażowaną politycznie.”

„Krytyka bolszewizmu, dogłębna i mistrzowska, tak w wykonaniu intelektualistów, jak i polityków, również, jak odnotowałam, nigdy nie została zdefiniowana jako mowa nienawiści wobec prostego człowieka sowieckiego. Krytykę tę uznaje się za pełen udział w uwalnianiu narodów spod jarzma nieludzkiego, totalitarnego sposobu myślenia. Podobnie jest z krytyką nazizmu, której nie utożsamia się z krytyką przeciętnego obywatela Niemiec lat trzydziestych i czterdziestych ubiegłego wieku. Przekonanie, że przeciwnicy islamu szkalują muzułmanów jako takich, jest dla mnie wyciszaniem racjonalnej i uprawnionej krytyki islamu, co jest całkowicie sprzeczne z duchem oświecenia”.

„Po dziesięcioleciach znajomości, a nawet przyjaźni z muzułmanami, uważam, że istnieje wiele sposobów praktykowania islamu. Muzułmanin może nosić wiarę i duchowość we własnym wnętrzu, bez przekonania, że wiara musi przejść w szariat – prawny system kar i rodzinnych zasad. Można przecież mieć wewnętrzną wiarę i duchowość, które nie blokują chrześcijańskiego rozsądku. Niestety czysto teologiczne, duchowe przywiązanie do wiary jest pogardliwie odrzucane jako nieislamskie przez wszystkich liczących się uczonych i możnych tej religii. Tych, którzy żyją duchowością, a nie literą prawa, oskarża się, że nie pozwalają islamowi na pełną kontrolę nad swoim życiem osobistym, że pozwalają sobie na myśli wykraczające poza Pisma, jako wolne jednostki. W takich sytuacjach islamscy uczeni podnoszą palec i zarzucają poszukującym wolności muzułmanom herezję i odszczepienie.”

 

źródło opisu: www.stapis.com.pl

źródło okładki: www.stapis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 26
Pawel_N | 2017-07-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 lipca 2017

Bardzo dobra, bardzo politycznie niepoprawna książka. W sumie tożsama z książką M.Philips "Londonistan" - obydwie książki operują niemal tym samym schematem.
Szczerze mówiąc, to jestem zdziwiony, że taka książka się ukazuje na Zachodzie, a mieszkający tam radykalni muzułmanie nie mają ochoty autorce wyrządzić krzywdy z bardzo prostego powodu: po prostu ona ich demaskuje.
Książka bazuje przede wszystkim na doświadczeniach norweskich (nie dziwne, autorka jest norweską dziennikarką), ale sięga też do Francji czy Wielkiej Brytanii. Ponieważ autorka jest, zdaje się, przesiąknięta mocno ideami feministycznymi to i mocno bije islamistów po tyłku i z tego punktu widzenia, wręcz ich miażdżąc i obnażając ich skrajny seksizm i nieludzkie podejście do kobiet.
Jest i sporo odniesień bezpośrednio do samego islamu sensu stricto. Tutaj rewelacji nie ma, wiadomo, że jest Mahomet i ten z Medyny i ten z Mekki. Jeden jest łagodny gdy był mniejszością i łaszący się do chrześcijan i Żydów, i ten okrutny i morderczy gdy już urósł w siłę. Szerzej można i o tym poczytać w innych książkach.
Autorka bezlitośnie pokazuje, jak przy pomocy pizdusiowatej i tchórzliwej politycznej poprawności Europa Zachodnia hoduje na własnej piersi nowe brunatne, islamskie koszule, które pod względem choćby antysemityzmu biją na łeb ideologię niemieckiego nazizmu.
Jakieś wnioski wg mnie? U nas pewnie i sporo ludzi to przeczyta i wysunie prawidłowe wnioski. Na Zachodzie, książka pewnie schowana na półce i nakryta mainstreamowymi ogłupiającymi gazetkami.
Podsumowując: bardzo dobra rzecz, warta przeczytania.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mr. President. Biały dom

Wielki świat polityki, pieniądze, Biały Dom. Czy w takich okolicznościach jest miejsce na miłość? W kręgach, które są pełne obłudy, kłamstwa, zdrad i...

zgłoś błąd zgłoś błąd