Islam. Jedenasta plaga

Tłumaczenie: Anna Nikolewicz
Wydawnictwo: Stapis
7,7 (40 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
7
8
12
7
9
6
6
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Islam. Den 11 landenplaque
data wydania
ISBN
9788379670444
liczba stron
336
język
polski
dodał
Tkaczka

Rok 2015 to czas kryzysu imigracyjnego. Jesteśmy świadkami dramatycznej wędrówki ludów z Bliskiego Wschodu, Afryki i Azji do krajów europejskich. Wbrew politycznej poprawności, ideom dialogu i otwartości, trzeba wreszcie stanąć przed trudnym do zaakceptowania faktem, że europejska wolność jest zagrożona. Trudnym zwłaszcza dla ludzi, którym bliska jest idea liberalizmu i tolerancji. Coraz...

Rok 2015 to czas kryzysu imigracyjnego. Jesteśmy świadkami dramatycznej wędrówki ludów z Bliskiego Wschodu, Afryki i Azji do krajów europejskich.
Wbrew politycznej poprawności, ideom dialogu i otwartości, trzeba wreszcie stanąć przed trudnym do zaakceptowania faktem, że europejska wolność jest zagrożona. Trudnym zwłaszcza dla ludzi, którym bliska jest idea liberalizmu i tolerancji.
Coraz bardziej odczuwalny jest brak poszanowania naszych wypracowanych przez lata wartości przez obcą Zachodowi kulturę islamu. Olbrzymia cześć jego wyznawców znajduje się na stopie wojennej z Żydami, homoseksualistami, a nawet z liberalnymi muzułmanami oraz każdym, kto nie chce się poddać doktrynom „religii totalnej”. Mieszkańcy kontynentu nie bez powodu martwią się o swoją przyszłość. Nasi przywódcy polityczni milczą lub kłamią na temat islamskiej nienawiści do wyznawanych przez nas społecznych zasad.
Hege Storhaug, norweska działaczka na rzecz praw człowieka, w książce Islam. Jedenasta plaga pokazuje, jak Norwegia, a wraz z nią cała Europa, powoli wkraczają w erę pozbawioną demokracji i znanej dotychczas cywilizacji. Jeśli mieszkańcy tej części świata chcą zachować dotychczasowy styl życia, muszą stawić opór. Zacząć trzeba przede wszystkim od wolności słowa, by przekroczyć barierę politycznej poprawności i naiwnej dobroci oraz z pełną świadomością zacząć walczyć o niezbywalne prawo człowieka – każdego człowieka – do wolności.
FRAGMENTY:
„A może powinniśmy się raczej spodziewać, że wraz ze wzrostem potęgi islamu w Norwegii na naszym społeczeństwie odciśnięte zostaną niezatarte ślady totalitarnej, niedzisiejszej ideologii? Załamania postępu, który kształtował norweskie społeczeństwo od czasów reformacji i oświecenia? Czy mamy wrócić do klimatu naszego własnego średniowiecza wraz z dyktaturą religijną, uciskiem kobiet, brakiem demokracji, do wielkich różnic między ludem a rządzącymi, do głębokich i brutalnych konfliktów, a w końcu do kraju, gdzie większość mieszkańców żyje w nędzy?”

„Mimo ogromnych rozmiarów terror nie jest największym zagrożeniem naszych czasów. Stanowi go raczej walka przywódców muzułmańskich w meczetach i różnych organizacjach, by wmusić nam własne wartości i sposób życia. Jak powiedział do mnie pewien ekonomista: Jeśli Norwegia doczeka głębokiego spadku ekonomicznego, to jeszcze nie powód do zmartwień. Dopóki istnieje podłoże wartości i cnót, podniesiemy się z upadku zawsze. Natomiast bez tego podłoża pryska przewidywalność naszej kreatywnej siły twórczej i protestanckiej etyki pracy.”

„Islam jest bowiem czymś znacznie więcej niż religią. Islam jest skończonym systemem socjalnym i politycznym. Jest monoteistyczną religią prawodawczą, która reguluje każdy aspekt życia prywatnego i społecznego. Jest wreszcie ideologią mocno zaangażowaną politycznie.”

„Krytyka bolszewizmu, dogłębna i mistrzowska, tak w wykonaniu intelektualistów, jak i polityków, również, jak odnotowałam, nigdy nie została zdefiniowana jako mowa nienawiści wobec prostego człowieka sowieckiego. Krytykę tę uznaje się za pełen udział w uwalnianiu narodów spod jarzma nieludzkiego, totalitarnego sposobu myślenia. Podobnie jest z krytyką nazizmu, której nie utożsamia się z krytyką przeciętnego obywatela Niemiec lat trzydziestych i czterdziestych ubiegłego wieku. Przekonanie, że przeciwnicy islamu szkalują muzułmanów jako takich, jest dla mnie wyciszaniem racjonalnej i uprawnionej krytyki islamu, co jest całkowicie sprzeczne z duchem oświecenia”.

„Po dziesięcioleciach znajomości, a nawet przyjaźni z muzułmanami, uważam, że istnieje wiele sposobów praktykowania islamu. Muzułmanin może nosić wiarę i duchowość we własnym wnętrzu, bez przekonania, że wiara musi przejść w szariat – prawny system kar i rodzinnych zasad. Można przecież mieć wewnętrzną wiarę i duchowość, które nie blokują chrześcijańskiego rozsądku. Niestety czysto teologiczne, duchowe przywiązanie do wiary jest pogardliwie odrzucane jako nieislamskie przez wszystkich liczących się uczonych i możnych tej religii. Tych, którzy żyją duchowością, a nie literą prawa, oskarża się, że nie pozwalają islamowi na pełną kontrolę nad swoim życiem osobistym, że pozwalają sobie na myśli wykraczające poza Pisma, jako wolne jednostki. W takich sytuacjach islamscy uczeni podnoszą palec i zarzucają poszukującym wolności muzułmanom herezję i odszczepienie.”

 

źródło opisu: www.stapis.com.pl

źródło okładki: www.stapis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (195)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1160
Mariolka | 2018-04-13
Na półkach: 2018, Norwegia, Przeczytane, Islam
Przeczytana: 13 kwietnia 2018

Tą książkę należy czytać ostrożnie, gdyż zawiera wiele nieuprawnionych generalizacji i uogólnień. Jest pisana pod jedną tezę i wszelkie dane, oraz statystyki właśnie pod nią są naginane i interpretowane. Aczkolwiek, nazywa ona wprost istniejące problemy i choćby z tego powodu warto ją przeczytać.

książek: 1895
Michał_K-ski | 2018-07-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Właściwie poważną recenzją tej książki powinien być solidny esej, może nawet inna książka? Storhaug pisze o zjawiskach takiej wagi, że pewnie w przyszłości będą wymieniane jednym tchem obok obwołania Odoakra królem, upadku Konstantynopola, Rewolucji 1789 i 1917 (oczywiście implantacja islamu w Europie to proces, więc pewnie wymienione zdarzenia będą zestawiane z np. powołaniem pierwszego kalifatu - zabawmy się w proroków: we Francji, w Niemczech, w Brytanii?).
Na taki poważny tekst mnie nie stać, więc krótko: "Islam. Jedenasta plaga" jest napisany dość chaotycznie, chwilami nudzi szczegółowymi wyliczankami i cytatami z dość trzeciorzędnych (dla nas) skandynawskich osobistości, męczy emocjonalnym stylem. Pisze jednak odważnie o sprawie, która może przesądzić o przyszłości naszego kontynentu i świata. Storhaug bije na alarm i (niestety) opiera się na solidnych, obficie przytaczanych faktach. Albo część Europy zrobi coś bardzo niepopularnego, radykalnego, okrutnego, albo będzie...

książek: 441
Bonia | 2018-07-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: lipiec 2018

Książka skłoniła mnie do lekkiego zweryfikowania moich poglądów na temat zagrożeń jakie niesie ze sobą napływająca do Europy fala islamskich uchodźców. Skala niebezpieczeństw jest duża i ciągle rośnie. Przybysze nie próbują się asymilować do kultury i prawa państw do których przybyli. Co więcej: nie okazują nawet szacunku ani wdzięczności dla tych, którzy podali im pomocną dłoń.
Pozycja warta uwagi, zwłaszcza, że poprawność polityczna powstrzymuje wielu ludzi mających wiedzę na ten temat wypowiadać się otwarcie i rzetelnie. Refleksja po przeczytaniu książki niezbyt optymistyczna.

książek: 540
Maras | 2018-11-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 listopada 2018

W książce "Islam. Jedenasta plaga" Hege Storhaug opisuje problemy i zagrożenia wynikające z napływu muzułmańskich uchodźców do Europy. Opisuje także ich stosunek do innych religii (głównie judaizmu i chrześcijaństwa), a także przedstawia problem przedmiotowego traktowania kobiet w odniesieniu do Koranu i innych źródeł. Przedstawia także przejawy braku integracji muzułmanów z kulturą obcych państw, a także ich wpływ na politykę. Całość uzupełniona jest historiami z życia autorki i jej przyjaciół. Choć nie zgadzam się z częścią formułowanych przez nią opinii, to jednak muszę przyznać, że dogłębnie opisuje ona problematykę islamu i jego wpływu na współczesną Europę, gdzie w niektórych krajach meczety zaczynają zastępować kościoły, zaś w wielu dzielnicach dominuje prawo szariatu. Wszystko to odbywa się przy milczeniu i cichej aprobacie władz. Warto przeczytać.

książek: 26
Pawel_N | 2017-07-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 lipca 2017

Bardzo dobra, bardzo politycznie niepoprawna książka. W sumie tożsama z książką M.Philips "Londonistan" - obydwie książki operują niemal tym samym schematem.
Szczerze mówiąc, to jestem zdziwiony, że taka książka się ukazuje na Zachodzie, a mieszkający tam radykalni muzułmanie nie mają ochoty autorce wyrządzić krzywdy z bardzo prostego powodu: po prostu ona ich demaskuje.
Książka bazuje przede wszystkim na doświadczeniach norweskich (nie dziwne, autorka jest norweską dziennikarką), ale sięga też do Francji czy Wielkiej Brytanii. Ponieważ autorka jest, zdaje się, przesiąknięta mocno ideami feministycznymi to i mocno bije islamistów po tyłku i z tego punktu widzenia, wręcz ich miażdżąc i obnażając ich skrajny seksizm i nieludzkie podejście do kobiet.
Jest i sporo odniesień bezpośrednio do samego islamu sensu stricto. Tutaj rewelacji nie ma, wiadomo, że jest Mahomet i ten z Medyny i ten z Mekki. Jeden jest łagodny gdy był mniejszością i łaszący się do chrześcijan i Żydów, i ten okrutny...

książek: 669
Qulturasłowa | 2017-10-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 października 2017

Czy islam to rzeczywiście plaga?

„(…) Islam kojarzył mi się coraz bardziej z torebką z łakociami, którą wręcza się skandynawskim dzieciom co sobotę. Słodycze w torebce są wymieszane z pomadkami o smakach kwaśnych i słonych” – czy słowa te w pełni oddają to, jaki islam współcześnie jest? Tak naprawdę, mówiąc o islamie większość z nas od razu myśli o zamachach terrorystycznych i islamistach, którzy w imię wiary są w stanie bez wahania pozbawić życia dziesiątki, a nawet setki ludzi. Zniszczenie WTC w dniu 11 września 2001 roku w wyniku zamachu przeprowadzonego przez Al-Ka’idę, zamach w Madrycie w 2004 roku i w Londynie w 2005 roku czy strzelanina przed szkołą żydowską w Tuluzie, w trakcie której radykalny islamista Mohamed Merah zastrzelił troje dzieci i dorosłą osobę – tak rzeczywiście wygląda islam? Gdzie ta tolerancja, miłosierdzie, szacunek dla drugiego człowieka i obrona przed poniżeniem, które religia ta ze sobą ponoć niesie? Dlaczego to poddanie się woli Boga, które islam...

książek: 650
susanjones | 2018-02-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 marca 2019

Jestem w trakcie czytania, ale już mnie przeraża to, co czytam.
A o czym prasa milczy.

KU PRZESTRODZE
Radzę ominąć Przedmowę. Nie wierzę w ani jedno słowo tam zapisane.
Religia, która popiera takie rzeczy jak gwałty, podpalenia żywcem, ukamienowanie wobec kobiet jest chora, jest groźna i cofa Francję i kraje zachodu do średniowiecza.
Wierzę, że ten kto podpalił powinien sam spłonąć żywcem a nie dostać 25 lat.

Nie wierzę ludziom praktykującym islam, nawet niepraktykujący islamista (obecnie ateista, walczący o prawa człowieka) stwierdził, że to religia przemocy.


Po przeczytaniu:
Nie jest to przyjemna lektura, bo pisze o prawdzie, która jest przemilczana. Nie dowiecie się tego z lekcji historii ani z mediów.
Jest to niebezpieczna ideologia, która za każde zło obwinia innych. Niebezpieczna, bo młodzi ludzie uważają, że to w porządku zabić kogoś, jeśli obrazi proroka. Niebezpieczna, bo ślepo w nią wierzą i nie są w stanie samodzielnie zacząć myśleć. Niebezpieczna, bo od wieków...

książek: 24
MisiaJulia | 2018-02-26
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 12 stycznia 2018

Prasa milczy, politycy milczą. Milczenie to akceptacja w tym przypadku zła jakie przynosi ze sobą islam. Jestem przerażona tym jak islam wślizguje się do Europy i ma na to pełne PRZYZWOLENIE. Europo - pozwalasz się tak traktować.

Książka to po części reportaż, zawiera też objaśnienie zasad islamu, bardzo przystępnie napisana, uzupełniona o prawdziwe historie z otoczenia autorki.

książek: 85
majer88 | 2017-11-22
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 22 listopada 2017

Bardzo trudna książka, już podczas lektury której zaczęły napływać do mnie myśli jak jest naprawdę? Czy islam nam zagraża? Czy jest się czego bać?
Autorka, być może trochę chaotycznie, przedstawia islam medycki zaczynając opowieściami z terenów we Francji, Norwegii i Szwecji. Terenów utraconych, gdzie lokalne prawo to prawo szariatu. Następnie mamy rysy historyczne - pojawienie się islamu jako takiego, wpływy nowej religii na życie ówczesnych, zmiany, aż wreszcie jak wpływa na dzisiejszy świat. Książka kończy się (mnie osobiście najbardziej szokującymi) rozdziałami traktującymi o ślepocie europejskich przywódców, wciąż traktujących islam jako religię pokoju itp., jak również obłudę samych przywódców duchowych islamu - na jakąkolwiek krytykę zawsze pada odpowiedź "islamofob czy rasista".
Ciekawe, że w dobie tak wielu islamofobów, nie usłyszałem jeszcze ani razu o kimś takim jak "chrześcijanofob"...

książek: 26
Minerwa | 2019-03-26
Na półkach: Przeczytane

Trudno przełknąć to, o czym pisze autorka. Naprawdę trudno. Tak sobie myślę, że nawet jeśli chwilami narracja jest nieco nadmiernie zabarwiona subiektywizmem, nawet jeśli chwilami, mam wrażenie, niektóre fakty są opisane jednostronnie, a część z nich jest wyolbrzymiona (tak wnioskuję na przykład po rozdziale dotyczącym filozofii i literatury poświęconej islamowi), to biorąc w margines niedowierzania 40 procent książki, to i tak pozostałe 60 procent po prostu zwala z nóg. Książka ważna, potrzebna i zdecydowanie do przeczytania. Dla wszystkich: z lewa, z prawa i z centrum. Obraz islamu, o którym NIKT nie chce powiedzieć na głos. A chyba wypadałoby.

zobacz kolejne z 185 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd