Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

"Złoty" Mauritius

Cykl: Kapitan Żbik (tom 17)
Wydawnictwo: Ongrys
6,17 (29 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
3
7
6
6
10
5
4
4
1
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361596776
liczba stron
32
słowa kluczowe
sensacja, żbik
kategoria
komiksy
język
polski
dodał
skun

Grupa przestępców planuje kradzież bezcennego znaczka. Przebrani za ekipę filmową, dokonują napadu na konwój transportujący znaczek na wystawę filatelistyczną.
Śledztwo w sprawie kradzieży prowadzi kapitan Żbik.

 

źródło opisu: ongrys.pl

źródło okładki: ongrys.pl

Brak materiałów.
książek: 394
Galfryd | 2017-06-21
Przeczytana: 20 czerwca 2017

Najważniejsze, co można powiedzieć o "Złotym Mauritiusie" to fakt, że zeszytem tym debiutował kolejny wielki polskiego komiksu - Bogusław Polch. Debiutował, warto dodać, całkiem udanie. Niestety, warstwa fabularna, za którą odpowiadał Władysław Krupka, nie do końca dorównała nowemu rysownikowi.

Zaczyna się wszystko jednak całkiem dobrze. Na zlecenie zagranicznego kolekcjonera polska, świetnie zorganizowana grupa przestępcza dokonuje rabunku bardzo cennego znaczka pocztowego - tytułowego "Złotego Mauritiusa". Napad zaplanowany jest bardzo efektownie - na drodze konwoju wiozącego znaczek gangsterzy pozorują...plan filmowy, gdzie kręcony jest film okupacyjny. Efekt komiksowy rewelacyjny, bandyci występują w mundurach Wehrmachtu.

Konwojenci zostają albo uśpieni, albo obezwładnieni, i...w tym momencie cała duża grupa przestępcza przestaje istnieć ! Autor scenariusza dokonuje drastycznej wolty fabularnej i teraz uwagę swą koncentruje wyłącznie na uciekającym wspólnie wraz z jednym z bandytów szefie. Szef, bez specjalnego dania racji, postanawia zabić wspólnika i porzuca jego ciało przy drodze. Jest jednak do tego stopnia nieudolny, że tylko ciężko rani i ogłusza swego kompana. Ten w szpitalu odzyskuje przytomność i wydaje wszystko, w tym miejsce, a którym znaczek ma być przekazany zleceniodawcy. Jest to chatka położona na wyspie pobliskiego jeziora

Kapitan Żbik najpierw popisuje się umiejętnościami pływackimi i płynąc wpław przez jezioro dopada szefa bandy, następnie zaś, udając tegoż szefa dostaje się na spotkanie - podczas którego efektownym prawym sierpowym obezwładnia niegodnego cudzoziemca.

Scenariusz ewidentnie niedorobiony, kreska Polcha w fazie nauki (do wspaniałego poziomu Funky Kovala jeszcze brakuje), ale już żwawa i doskonale opowiadająca fabułę. Dla niej głównie warto dziś poznać "Mauritiusa".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Muzyka duszy

Ponownie sięgnąłem po kolejny tom jednego z moich ulubionych pisarzy fantasy. Terry Pratchett niezmiennie bawi mnie w każdej kolejnej książce, więc wi...

zgłoś błąd zgłoś błąd