Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Puste niebo

Seria: Kontrapunkty
Wydawnictwo: Powergraph
7,09 (65 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
8
8
23
7
16
6
11
5
3
4
0
3
4
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Puste niebo
data wydania
ISBN
9788364384530
liczba stron
448
słowa kluczowe
fantasy, Lublin
język
polski
dodała
Oceansoul

Okrutna i mroczna, czasem wesoła, a czasem smutna powieść o wschodniej Polsce czasów Brunona Schulza, sterowców, rabinów i rewolucji.
"Puste niebo" prowadzi czytelnika przez podziemia, zakamarki i zaułki starego Lublina, wysmakowanym, pełnym leśmianizmów językiem opowiada przesyconą erotyzmem historię o ludziach, mieście i świecie, których już nie ma.

 

źródło opisu: http://powergraph.pl/

źródło okładki: http://powergraph.pl/

Brak materiałów.
książek: 142
harpijka | 2017-06-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 czerwca 2017

Wolałabym dać pięć, a może nawet cztery gwiazdki - treść i przede wszystkim bohaterowie wydali mi się puści jak wydmuszki, zwłaszcza zaś bohater, którego oczami oglądamy wydarzenia i ten przedziwny, jednocześnie ahistoryczny (bo baśniowy) i historyczny świat. Wiem, że Tołpi ma tu pełnić funkcję prostaczka, takiego troszkę everymana, ale co z tego, że rozum wie, skoro serce nie chce zaakceptować tego, że w całej swojej głupocie Tołpi nawet nie jest odrażający czy irytujący - nie, on irytuje, owszem, ale w sposób mdły, nieangażujący, podobnie jak większość pozostałych postaci, może poza diabłem Zapaliczką czy Adelą. Ale z Adelą mam inny problem, taki sam, jak z pozostałymi postaciami kobiecymi (archetypiczne figury pozbawione życia, mimo całej tej zmysłowości lub wściekłości, którą aż kipią; wzdech).
Dlaczego więc ostatecznie sześć gwiazdek tu powyżej zalśniło? Ano ze względu na absolutnie przepiękny język. Jak pisała ninedin, Bruno Schulz miesza się tu z Leśmianem, i nie ma w tym zupełnie przesady. Wspaniała fraza, sugestywność obrazów wciąga ogromnie - niektóre sceny czytałam z zachwytem i zapartym tchem. Miłe są też aluzje literackie, biblijne, historyczne. Szkoda, że treść pozostaje tak daleko w tyle za formą. Na pewno jednak będę się przyglądać temu, co napisze w przyszłości Radek Rak, bo jego warsztat językowy istotnie wybija się na tle publikowanej obecnie u nas literatury.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dobre życie

Książka pretenduje do miana wszechstronnego poradnika na każdy etap życia. Bardzo spodobała mi się ta idea i byłam ciekawa, jakiego rodzaju ważne aspe...

zgłoś błąd zgłoś błąd