Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Niezawinione śmierci

Tłumaczenie: Janusz Ruszkowski
Seria: Salamandra
Wydawnictwo: Rebis
6,95 (2034 ocen i 118 opinii) Zobacz oceny
10
119
9
227
8
296
7
704
6
358
5
225
4
38
3
54
2
2
1
11
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wrongful Deaths
data wydania
ISBN
8371206739
liczba stron
256
słowa kluczowe
powieść amerykańska
język
polski

Inne wydania

Książka o charakterze autobiograficznym, w której Wharton opisuje przeżycia związane ze śmiercią swojej córki, zięcia i dwóch wnuczek. Dzieli się miłością, smutkiem, gniewem oraz pragnieniem doskonałej sprawiedliwości. "Niezawinione śmierci" to powieść, która w tym samym stopniu jest afirmacją życia, co opowieścią o śmierci. To książka o życiu pogodzonym za śmiercią, o duchowej przemianie i...

Książka o charakterze autobiograficznym, w której Wharton opisuje przeżycia związane ze śmiercią swojej córki, zięcia i dwóch wnuczek. Dzieli się miłością, smutkiem, gniewem oraz pragnieniem doskonałej sprawiedliwości.

"Niezawinione śmierci" to powieść, która w tym samym stopniu jest afirmacją życia, co opowieścią o śmierci. To książka o życiu pogodzonym za śmiercią, o duchowej przemianie i pogłębionym rozumieniu naszych codziennych zmagań.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3640)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1305
Monika | 2013-11-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 listopada 2013

"Niezawinione śmierci" to historia, o której długo nie zapomnę. Nie wiem, czy w ogóle można jakkolwiek ocenić tę książkę, biorąc pod uwagę fakt, że Wharton opisuje w niej tragiczną śmierć swojej córki i jej rodziny, a potem walkę, jaką podejmuje, aby nigdy więcej do podobnych wypadków nie doszło? To tak, jakby oceniać człowieka za jego indywidualne przeżywanie tragedii. Czytając tę książkę miałam ściśnięte gardło od powstrzymywania płaczu, choć wielu czytelników zarzuca autorowi zbyt mało emocjonalne podejście do tematu. Według mnie emocji w tej historii nie brakuje, od radości, przez żal, ból i złość, aż momentami do obojętności. Owszem, Wharton nie pisze "łzawo", ale potrafi w taki sposób opowiadać historię, że niejedna łza popłynęła mi podczas lektury "Niezawinionych śmierci".

książek: 638
Aleksandra | 2016-02-26
Przeczytana: 1996 rok

Jedna z książek Wiliama Whartona, która przedstawia wątki auto biograficzne, bardzo smutna, gdyż traktująca o tragicznej śmierci w wypadku samochodowym najbliższej rodziny autora. Pamiętam, że po przeczytaniu tej książki sięgnęłam po kilka następnych. Byłam bardzo zafascynowana powieściami Whartona.

książek: 686
Tathagatha | 2014-06-11
Przeczytana: 11 czerwca 2014

To chyba pierwszy raz kiedy nie wystawiam żadnej oceny.
Naprawdę ciężko jest wystawić ocenę książce o takiej treści.
Autor opisuje tragiczne skutki wypadku w którym ginie jego córka, zięć i dwie wnuczki.
Czytałam opinie w których zarzuca się pisarzowi brak emocji dotyczących tej tragedii. Jestem innego zdania. Część pierwsza pisana jest z perspektywy tragicznie zmarłej córki autora. Kate w skrócie 'opowiada' o swoim życiu: wyborach, trudnościach i o tym jak odnalazła w końcu szczęście...do momentu, gdy zostało ono gwałtownie skończone. Mi emocji nie brakowało. Tę część czytało się błyskawicznie i z przyjemnością. Lubię styl autora. Lubię to, że jest taki 'ludzki', opisuje z prostotą ale zarazem z pewną dawką intymności. Trochę tak jakbyśmy byli przyjaciółmi tej rodziny, jakbyśmy stanowili część ich świata. Tym trudniej było czytać kolejne strony...
W dalszej części Wharton pisze ze swojej perspektywy. Chwile, gdy dowiedział się o wypadku, przygotowania do pogrzebu, sam pogrzeb......

książek: 1021
Mavericus | 2010-11-18
Przeczytana: 14 kwietnia 2000

Około póltora roku temu przeżyłem to co narrator tej książki. Jadąc własnym samochodem, prowadząc przejeżdzałem, przez małą miejscowość, w której blisko drogi wypalano trawe, dym zasłaniał widoczność do tego stopnia, ze przejeżdzałem z duszą na ramieniu w obawie, że wjadę na inny samochód, albo on we mnie. W sytuacji, gdy ludzie giną i to najbliżsi córka, zięć, wnuczki. Nie ma wytłumaczenie, które pozwoli odpowiedzieć sobie co się stało. W podobnych okolicznościach w jakich ja się znalazłem, byli bliscy Whartona. Oni nie przeżyli- ja żyję i jestem dzięki tej książce bardziej świadomy ryzyka.

William Wharton: "Miłość to pomieszanie podziwu, szacunku i namiętności. Jeśli żywe jest choć jedno z tych uczuć, to nie ma o co robić szumu. Jeśli dwa, to nie jest to mistrzostwo świata, ale blisko. Jeśli wszystkie trzy, to śmierć jest już niepotrzebna - trafiłaś do nieba za życia".

książek: 884
viera800 | 2015-03-02
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 2014 rok

To pierwsza książka Williama Whartona jaką przeczytałam. Od niej rozpoczęła się moja fascynacja twórczością tegoż wybitnego autora. Powieść poruszająca i bardzo prawdziwa, tym bardziej, że oparta na osobistych przeżyciach Whartona.
To opowieść o traumatycznym przeżyciu bohatera, gdy traci on w wyniku "bezsensownej" katastrofy na autostradzie swoją córkę, zięcia i dwie wnuczki. Bezsensownej, bo spowodowanej bezmyślnym procederem wypalania pól, powszechnie stosowanym w Oregonie. Gęsty dym powstały przy wypalaniu zasnuwa autostradę i powoduje brak widoczności, co skutkuje karambolem, w wyniku którego giną najbliżsi pisarza. W dalszej części książki obserwujemy zmagania bohatera z walką o zaprzestanie wypalania pól, co nie jest łatwe, gdyż w grę wchodzą również aspekty polityki rolniczej w stanie Oregon (wg. mnie głównie dostępność i taniość tej prymitywnej metody).
Niezawinione śmierci to również historia pięknej miłości i szczęśliwego małżeństwa (drugiego) córki Williama...

książek: 316
Nina | 2015-07-05
Na półkach: Posiadane, Przeczytane
Przeczytana: 05 lipca 2015

Nie mam zielonego pojęcia jaką ocenę wystawić książce o takiej treści, dlatego moja ocena nie dotyczy historii zapisanej na kartkach tej powieści, nie mogłabym sobie wybaczyć gdybym oceniła treść tej książki.

Nie mogę uwierzyć, że pomimo takiej tragedii autor dał radę o tym napisać. Moje 7 gwiazdek wzięło się stąd, iż nie przypadł mi do gustu styl pisania Whartona, ale jestem pod wielkim wrażeniem jego odwagi. Sposób w jaki ta powieść została napisana bardzo mnie nudził, podczas jej czytania nie czułam żadnych emocji, choć przeżycia opisane były naprawdę dramatyczne. Polecam przeczytać książkę chociażby ze względu na dokładnie opisane zjawisko wypalania traw dla zysku i jego skutkach.

Jest to ciekawa pozycja warta uwagi i polecenia, chociaż nie każdemu przypadnie do gustu.

książek: 613
violabu Toczytam | 2013-02-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 1998 rok

„Niezawinione śmierci” traktują o tragicznym wypadku, w którym ginie córka, zięć i dwie wnuczki autora. Dziwiło mnie zatem, w jak bardzo beznamiętny sposób Wharton umie o tym zdarzeniu napisać, o swojej tęsknocie i bólu. Brakło mi w książce emocji, brakło krzyku rozpaczy, który szarpnąłby również moim sercem. Taki jest styl autora, jednak w książce autobiograficznej oczekiwałabym większego uzewnętrznienia się.

książek: 634
Patrycja Perzyna | 2013-06-29
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2012
Przeczytana: 30 września 2012

Nie zdarza mi się zbyt często płakać czytając.. a tu płakałam.. przepełniona żalem, smutkiem i gniewem.. przeczytałam "niezawinione śmierci" w kilka godzin i nie chce tego robić nigdy więcej, oczywiście tylko dlatego by nie przezywać tej tragedii kolejny raz. Współczuje z całego serca.

książek: 866
katrusa | 2011-08-25
Na półkach: USA, Przeczytane, 2011
Przeczytana: 17 sierpnia 2011

Coś ma w sobie ten Wharton. W powieściach autorstwa tego pana panuje specyficzny i niepowtarzalny klimat. Chociaż jego książki nie odznaczają się wartką akcją czyta się je świetnie. Ich lektura pozwala mi spojrzeć na świat z trochę innej perspektywy. Pomaga zacząć doceniać te najprostsze wartości, które w codziennym przepełnionym konsumpcjonizmem życiu gdzieś umykają.
Muszę jeszcze dodać, że mam do tego autora całkowite zaufanie. Jeśli pisze o superinteligentnych lisach czy o objawieniu we śnie, ja jestem gotowa w prawdziwość tego wszystkiego uwierzyć! Jak widać znajduje się pod urokiem jego talentu i czaru jaki roztacza w swoich literackich dziełach.

"Niezawinione śmierci" to bardzo osobista, wręcz biograficzna książka. Wharton opisał w niej tragedię jaka przydarzyła się jego rodzinie. W wypadku samochodowym spowodowanym wypalaniem traw ginie jego córka wraz ze swoją rodziną. Po tym wydarzeniu jej rodzice i reszta bliskich mają ogromne trudności z pozbieraniem się i powrotem...

książek: 133
Luka | 2010-12-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: sierpień 2010

Trudno opisać mi książkę, która tak pięknie oddaje miłość i nie tylko...te wszystkie najważniejsze wartości w życiu. Według mnie William Wharton stanął na wysokości zadania, pozostawił w sercu ślad.

zobacz kolejne z 3630 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd