Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Diabeł Łańcucki

Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,02 (759 ocen i 45 opinii) Zobacz oceny
10
31
9
76
8
150
7
278
6
124
5
70
4
11
3
15
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788360505564
liczba stron
528
język
polski

Inne wydania

Thriller historyczny napisany przez historyka i historię. Jacek Komuda zawarł pakt z diabłem... Diabłem Łańcuckim. Wyjąwszy go z kart XVII-wiecznej historii Ziemi Przemyskiej, dopisał brakujący rozdział mroczno-awanturniczej legendy Bieszczadów i Podkarpacia. Stanisław Stadnicki, warchoł z piekła rodem, porywał ludzi, więził i torturował sąsiadów, nakładał kontrybucje. Jego zamek w...

Thriller historyczny napisany przez historyka i historię.

Jacek Komuda zawarł pakt z diabłem... Diabłem Łańcuckim. Wyjąwszy go z kart XVII-wiecznej historii Ziemi Przemyskiej, dopisał brakujący rozdział mroczno-awanturniczej legendy Bieszczadów i Podkarpacia.

Stanisław Stadnicki, warchoł z piekła rodem, porywał ludzi, więził i torturował sąsiadów, nakładał kontrybucje. Jego zamek w Łańcucie nazywano Piekłem... Współczesnym zdawał się być wcielonym biesem. Rodzina Diabła zginęła pod toporem kata. Na szafocie skończyli synowie, zwani Diablętami, i wnuk - Diabełek Stadnicki. Córkę Felicjanę zamknięto dożywotnio w klasztorze.

Zajeżdżając czyjś dwór, Diabeł wypuszczał we wrota czarną strzałę. Na jej widok bledli najwięksi rębajłowie...

Witajcie w świecie, w którym krew była tańsza od wina, a zamaszyste podpisy składało się na podgolonych łbach ostrą szabelką. Więcej na: www.diabel-lancucki.pl

 

źródło okładki: fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 33
Moon | 2014-12-22
Na półkach: Ulubione

Powiem krótko: Ta książka jest prawdziwym rezerwatem dla polskiego słownictwa. Puszczą synonimów, grądami i łęgami metafor, rajskimi ogrodami stylistyki. Geologicznymi pokładami słowotwórstwa. Tym jak nasz język powinien dziś wyglądać, jak powinien ewoluować. Czym powinien się po prostu stać. Archaizmy znajdujące się w tym tekście są dla mnie znacznie bardziej zrozumiałe, niż powstające neologizmy. Zagłębianie się w tej lekturze było dla mnie jak chwytanie promieni słońca z czasów dzieciństwa. Polecam z czystym sumieniem!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Człowiek, który widział więcej

Tylko prawdziwe sławy, mając dystans, piszą o sobie. Z wielu wydanych książek Schmitta, czytałam zaledwie kilka. I choć w czytelniczych planach zawa...

zgłoś błąd zgłoś błąd