Penelopiada

Seria: Mity
Wydawnictwo: Znak
6,52 (248 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
8
9
18
8
31
7
77
6
56
5
35
4
9
3
12
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8324005919
liczba stron
163
język
polski

Penelopiada wywraca homerycki wizerunek Odysa. Atwood pokazuje świat mitycznych wydarzeń z perspektywy Penelopy, oszukiwanej przez lata żony bohatera. Ten okazuje się zakłamanym kobieciarzem, Helena zadufaną w sobie kokietką, dwór zbiorowiskiem postaci o podejrzanych charakterach. Penelopa nie oszczędza także siebie jej historia, legendarna wierność i posłuszeństwo, również mogą okazać się...

Penelopiada wywraca homerycki wizerunek Odysa. Atwood pokazuje świat mitycznych wydarzeń z perspektywy Penelopy, oszukiwanej przez lata żony bohatera. Ten okazuje się zakłamanym kobieciarzem, Helena zadufaną w sobie kokietką, dwór zbiorowiskiem postaci o podejrzanych charakterach. Penelopa nie oszczędza także siebie jej historia, legendarna wierność i posłuszeństwo, również mogą okazać się tylko mitem, półprawdą wykreowaną dla potrzeb szerszej publiczności. Margaret Atwood swą powieścią celnie podważa ideę mitu. Błyskotliwym osądem i ciętym dowcipem obala schematy myślenia, proponuje nowe możliwości odczytania utrwalonej w tradycji wersji wydarzeń.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2005

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (530)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2256
Renax | 2018-03-05
Przeczytana: 02 marca 2018

Jest to książka z mojej prywatnej półki, już czytana przeze mnie.
Dostałam ją od koleżanki dawno temu, gdy czułam się jeszcze młoda i na pewno nie dotyczył mnie mit Penelopy, raczej Kasandrą się czułam. W każdym razie książka mocno wbiła mi się w pamięć, była bardzo przejmująca, a ja wtedy uznałam Margaret Atwood za dobrą pisarkę feministyczną. Jeszcze gdy na nią moda nie nastała. Potem udało mi się upolować powieści: ''Ślepy zabójca' i 'Kobieta do zjedzenia'. Te recenzje popełniłam na blogu. Napisałam tam, że w tych książkach, szczególnie w 'Kobiecie do zjedzenia' przekaz nie jest tak jasny jak w 'Penelopiadzie', że w książce tezą autorki jest chyba fakt, że kobieta nie wie czego chce. Na to oburzyła się czytelniczka.
Cóż, skoro ja tak myślę o tej książce, o 'Kobiecie do zjedzenia', że pokazuje, iż kobieta nie wie czego chce.
Natomiast 'Penelopiada' jest kompletnie inna. Posługując się mitem Penelopy, tego symbolu wierności kobiecej, stworzyła wprost wyjący do odbiorców obraz...

książek: 427
Alicya Oss | 2014-08-19
Na półkach: Przeczytane

Penelopa wierna - bo dała słowo, wybaczyła „skoki w bok” - takie były czasy, cóż miała do powiedzenia? Dziś byłaby okrzyknięta cierpiętnicą, dziwaczką. Zasuszoną starzejącą się śliwą, marnującą życie, w imię czego? Chciała to ma. Taki wizerunek kobiety-pomnika się zdewaluował – można posłuchać, przytaknąć, i nic więcej - toż to skamielina. Przynajmniej w oczach samych kobiet - czy któraś dziś pozazdrościłaby jej cnoty i samozaparcia? Współcześni panowie byliby chyba bardziej zadowoleni z takiej postawy.

Ludzie są tylko ludźmi, lubimy łamać schematy, w które sami siebie wrzuciliśmy. A to oznaka inteligencji. Penelopa musi być inna, niż ta którą znamy. Odyseusz nie może być posągowy. Seria ZNAKU zrywa skostniały kostium z mitu, pozwala zobaczyć w starożytnych bohaterach zwykłych ludzi. W swojej książce Margaret Atwood dała także ujście swoim niepokojom: <Interpretacja Homerowska nie wytrzymuje krytyki, zawiera zbyt wiele niekonsekwencji. Nie dawały mi spokoju tamte powieszone...

książek: 532
Izabela | 2013-11-06
Na półkach: Przeczytane

„Byłam dobra, lepsza niż Helena, przynajmniej tak sądziłam. Wiedziałam, że muszę coś zaofiarować w miejsc urody. Byłam też mądra, wszyscy to powtarzali – powtarzali do obrzydzenia – mądrość jednak mężczyzna ceni w żonie wyłącznie na odległość. Z bliska zawsze pociąga go dobroć, jeżeli nie ma szans na nic bardziej kuszącego.” M. Atwood „Penelopiada”, str. 37

On jest opiewany w pieśniach jako wielki bohater, nie znający strachu, potrafiący przechytrzyć każdego – zarówno boga jak i człowieka. Ona jest wzorem cnotliwości, wierności, cierpliwości. Wydawałoby się, para idealna: Odyseusz i Penelopa. Ale nie można zapomnieć, że to tylko ludzie. Przypomina o tym Margaret Atwood w reinterpretacji homerowskiej „Odyseji”. Autorka oddaje głos kobietom i udowadnia, że nikt nie jest doskonały.

Penelopa od zawsze była tą gorszą. Wszelkie laury zbierała Helena, później zwana Trojańską. Nawet będąc już żoną Odyseusza czuje się tylko jak gorszy jej zamiennik. Mężczyźnie zaś nie w głowie opieka nad...

książek: 207
Pafnucy | 2011-04-08

Książka feminizującej pisarki jest, trzeba to przyznać, inteligentna i błyskotliwa. Sam jednak pomysł wywrócenia na opak mitologicznej historii i podważenia płynącego z niej przesłania nie jest ani oryginalny, ani nowy. Co więcej, propozycje M. Atwood są uboższe treściowo (psychologicznie i duchowo) od wersji tradycyjnej i wielości wykładni, jaką zawiera mit Odysa i wiernej Penelopy.

Domysły na temat monotonii jej życia snuł u nas chociażby Jan Parandowski. W dodatku w jednym z opowiadań napisał, że Odys już w noc poślubną (a zatem jeszcze przed wyprawą do Troi) nie wszystko odnalazł takim, jakim się mógł spodziewać...

książek: 1407

Ach, ten sentyment do mitycznych postaci... Uważam, że Margaret Atwood napisała świetną książkę, która prócz reinterpretacji mitów zawiera w sobie mnóstwo uroku i humoru. Polecam każdemu miłośnikowi greckiej mitologii, gdyż spojrzenie z innej prespektywy na znane z wcześniejszej lektury historie, sprawia wiele przyjemności. Polecam!

książek: 430
Aleksandra Gable | 2011-02-01
Na półkach: Przeczytane

Penelopo. Jesteś jak każda, nawet współczesna kobieta. Nie ważne czy czekasz, nie ważne czy zdradzasz. Zawsze będziesz definiowana, przez swego Odyseusza.

książek: 58
Mikita | 2014-08-23
Na półkach: Przeczytane

Mam to nieszczęście wciąż czekać na swojego "Odysa", który pracuje setki kilometrów stąd. Może dlatego moje myśli chwilami rezonują z taką interpretacją Odysei. Poprzednicy wszystko już powiedzieli o tej książce ja dodam tylko: każdy jakoś zawłaszcza sobie kawałek innych by zrobić z niego uzasadnienie dla własnych myśli i potrzeb. Sami budujemy mity. Ten jest nie gorszy od oryginału. Dzięki Atwood sięgnęłam znowu po mitologię i po prace Junga.

książek: 1229
Dociekliwy_Kotek | 2011-03-06
Przeczytana: grudzień 2010

Dno dna. Seria Mity jak do tej pory mnie nie zawiodła, ale ta książka była złem sama w sobie. Nie dość, że mit potraktowany bardzo banalnie, to jeszcze piękny temat o kobiecym charakterze tak nieciekawie potraktowany - ani nie głęboko, ani nie filozoficznie, ani nie odkrywczo. Zwyczajna powieść, banalna, wtórna i boleśnie wręcz nudna, nawet jedno zdanie w pamięć nie zapada, ani jedno... dno dna...

książek: 1864
mandżuria | 2010-12-15
Na półkach: Przeczytane

Kiedy miałam 10 lat, bardzo emocjonowałam się mitologią grecką. Czytałam mity, ze szczególnym naciskiem na Parandowskiego oraz oczywiście „Iliadę” i „Odyseję”. Czytając to ostatnie, nie mogłam nie polubić Penelopy, takiej dobrej i uczciwej. Podobała mi się jej postawa i było mi przykro, że Odyseusz, zamiast czym prędzej wracać do swej pełnej cnót małżonki, romansował po drodze z nimfami czy innymi boginkami i w ogóle zachowywał się tak, jakby do domu wcale mu się nie spieszyło! Nie mogłam tego zrozumieć, bo oczywistym wydawało mi się, że kochał Penelopę ponad życie – któż by jej nie kochał? Z czasem straciłam zainteresowanie tą mitologią na rzecz tych bardziej dla mnie egzotycznych, choć system oświaty co i rusz o greckich mitach mi przypominał (dzięki czemu niemalże zostały mi obrzydzone, na szczęście w porę przeszliśmy do omawiania czegoś innego). Po liceum nie sięgnęłam do nich ani razu, aż wreszcie ostatnio u przyjaciółki na półce zobaczyłam „Penelopiadę” Margaret Atwood....

książek: 405
Leśna_czytelnia | 2015-02-13
Na półkach: Przeczytane

Odyseusz – dzielny, waleczny, wytrwały, niezłomny, pokonujący wszystkie przeszkody. Penelopa – posłuszna, wierna żona, cierpliwie oczekująca na powrót męża. Wszyscy znamy historię dwudziestoletniej tułaczki króla Itaki, znamy też losy drugoplanowych bohaterów, ale czy zastanawialiście się kiedyś nad losami Penelopy? Przyznaję szczerze, że ja nie. Na szczęście zrobiła to Margaret Atwood, kanadyjska pisarka, aktywistka i feministka.

http://artlifi.blogspot.com/2015/02/penelopiada-margaret-atwood.html

zobacz kolejne z 520 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd