Tequila

Wydawnictwo: Czarne
6,26 (350 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
9
9
28
8
39
7
89
6
80
5
59
4
16
3
20
2
5
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
838739162X
liczba stron
119
słowa kluczowe
powieść polska - 20w., Nike
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Narrator, trzydziestoletni rockendrolowiec, wygłasza monolog na cmentarzu nad trumną kumpla, perkusisty zespołu, którego jest liderem. Rozmyśla o muzyce, duszy, przemijaniu i śmierci. Mówi o muzyce, pustce i przemijaniu. Powieść znalazła się w finale konkursu Nike.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (885)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 655
ishara | 2017-01-20
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 22 grudnia 2016

'Tequila' to monolog wewnętrzny podstarzałej gwiazdy rocka, rozliczającej się ze swoją przeszłością. Niektóre spostrzeżenia są nawet ciekawe, ale to trochę za mało na książkę, nawet na taka mającą tylko 120 stron. Narrator snuje opowieść niosąc trumnę kolegi z zespołu i wspomina dawne i niedawne czasy. Autor chce abyśmy zobaczyli w nim człowieka, a nie tylko twarz z plakatów, który też ma uczucia, serce no i mózg. Jednak gdy poznajemy głównego bohatera bliżej, widzimy, że wpasowuje się on dosyć dobrze w nasze stereotypowe myślenie o gwiazdach rocka, a bohater nie ma nam zbyt wiele do przekazania. Styl autora pozostawia wiele do życzenia, pseudo młodzieżowy slang jest mało przekonywujący a całość dopełniają spolszczone anglicyzmy, których osobiście nie znoszę i jak czytam coś takiego jak 'nołfakingłej' to aż dostaję gęsiej skórki. Dwa razy się zastanowię zanim sięgnę po inną pozycję pana Vargi.

książek: 435
eMajTi | 2016-07-30

"Weźmiemy jeszcze po tekilce?" Osobiście ja już podziękuję.
"Tequila" opowiada losy frontmana pewnego bandu, który podczas pogrzebu perkusisty z zespołu dokonuje rozliczenia ze swoją sztuką, życiem oraz postępowaniem przyjaciół.
Książkę czytało się łatwo, choć wiele zabiegów językowych czytania nie ułatwiało. Autor starał się posłużyć slangiem, ale spora dawka powtórzeń i styl pisania sprawił, że to wyglądało lekko jak prymitywne wynurzenia ćwierć-inteligenta.
Dowiadujemy się jednakże z kart opowieści, że główny bohater a zarazem narrator nie jest głupi. Jest zmęczony twórczością, znudzony braniem udziału w rzeczach, na które nie ma ochoty. To zresztą głównie z tej nudy ucieka do alkoholu, bo większych życiowych problemów jako takich nie ma. Dochodzi do tego stres oraz zwyczajna specyfika zawodu. "Wszyscy punkowcy piją, to i ja muszę" - coś na tej zasadzie. Jakkolwiek pomimo tego, że zdaje się zapędzony w kozi róg, można odczuć, że mamy do czynienia z człowiekiem na swój sposób...

książek: 513
E-T Novak | 2014-04-13
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 13 kwietnia 2014

Bardzo podobna do "Chłopaki nie płaczą".

Oswoiłam się już ze stylem Vargi na tyle, by stwierdzić, że ta książka to nic specjalnego. Jest tu kilka tekstów, z których śmiałam się przez długie minuty, a także parę naprawdę mądrych (choć raczej nie błyskotliwych) spostrzeżeń na temat życia, śmierci oraz kobiet i show-biznesu. Obserwacje Vargi jednak raczej nie motywują do pójścia drogą chwały z podniesioną głową. Wręcz przeciwnie. Ich trafność sprawia, że chce się jęknąć z weltschmerzem i załamać ręce nad marnością oraz bezcelowością człowieczej egzystencji.

książek: 632
Zaczytana | 2015-06-10
Przeczytana: 26 czerwca 2013

Króciutka książka, która potrafi wstrząsnąć światopoglądem. Przeczytałam ją z polecenia, pożyczyłam od kolegi a następnie kupiłam, ponownie przeczytałam i "puściłam w obieg". Jak do tej pory, na większości osób, w których ręce wpadła, robi wrażenie.
Czytałam ją kilkakrotnie. Autor trafia w punkt, często wygłaszając moje własne myśli "na głos". Wypadałoby go po prostu cytować w niektórych sytuacjach (np. moje zdanie o Sylwestrze i podobnych imprezach).
W książce dominuje czarny humor - w końcu cały monolog rozpoczyna się na cmentarzu - skłania do refleksji, przewartościowania pewnych spraw. Zostawia ślad w głowie i zostaje na długo w pamięci. Lektura godna polecenia.

książek: 1952
mandżuria | 2011-04-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 kwietnia 2011

Narrator opowieści jest frontmanem punkowego (a przynajmniej rockowego o punkowej tradycji) zespołu. Jego myśli w formie poszatkowanego strumienia świadomości poznajemy w trakcie, gdy wraz z dwoma członkami „bendu”, Abdulem i Martinezem, niesie trumnę skrywającą ciało czwartego z muzyków tworzących ich zespół – Grubego. Będąc na potężnym kacu piosenkarz wspomina różne wydarzenia z czasów wspólnego grania, snuje refleksje na temat branży muzycznej i nowoczesnej „inteligencji” (mierzonej w pieniądzach i snobizmie, niekoniecznie biorąc pod uwagę wykształcenie, a nawet osiągnięcia), życia muzyka i niepewnej przyszłości każdego artysty. Tematyka to różnorodna i mimo niewielkiej ilości stron, książka porusza wystarczająco wiele wątków, by nie sprawiała wrażenia pustego opowiadanka. Co stało się z Grubym, jaka będzie przyszłość zespołu i czy sam pogrzeb odbędzie się bez skandalu – te pytania dodatkowo pchają czytelnika naprzód, tak więc „Tequilę” czyta się błyskawicznie. Oczywiście nie...

książek: 432
maradiego | 2014-01-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 stycznia 2014

No i tak to bywa, czasem słonko, czasem deszcz. Nad Tequilą zaświeciło a to oznacza, że może Vargi jeszcze popróbuję. Ale po Trocinach muszę odsapnąć.

książek: 261
marcyk8 | 2013-12-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 grudnia 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Byłem na tę "Tequilę" trochę nakręcony. Vargi wcześniej nie czytałem, ale już słyszałem to i owo (samy pozytywy), a ta krótka powieść zapowiadała się wyjątkowo ciekawie. Lider punkowej kapeli nad grobem kumpla-bębniarza? Strumień świadomości? Finał konkursu Nike? Toż to coś specjalnie dla mnie!

Niestety, trochę się przejechałem na tych wybujałych oczekiwaniach. Pierwszy dzwonek alarmowy rozległ się w moich uchu, kiedy na drugiej stronie po raz trzeci użyte zostało słowo "kaszana". Ja rozumiem, że język ma być prawdziwy, "żywy". Potoczne sformułowania, wstawki z angielskiego, wulgaryzmy - w porządku, nie mam nic przeciwko. Ale z pojęciem! Czy nie ma w języku polskim (choćby i potocznym polskim) jakiegoś synonimu słowa "bend"? Ot, choćby i w pierwszym akapicie użyłem słowa "kapela". A mógłbym napisać też grupa, skład, formacja, załoga, ekipa, zespół! Szanowny pan narrator, znający się przecież na muzyce, niewątpliwie sporo o niej czytający, tekściarz w dodatku, mógłby chyba znać i...

książek: 65
Bukowina | 2015-01-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 2014 rok

Kumpela - punkówa całą gębą - wcisnęła mi tą książkę ,,tylko do pożyczenia na chwilę, po krótka" zachęcając słowami, że umiera tam taki gość.
Nie spodziewała się, że po roku książka wciąż jest u mnie i zdążyła przejść przez co najmniej 5 par rąk, w tym zostać wywieziona daleko poza nasze miasto. ja, moja rodzina i znajomi po prostu się na nią rzucili.
Varga ma styl, który uwielbiam i do którego dążę, i własnie głównie za ten styl go pokochałam. Przy niektórych zwrotach można się przekręcić, zwłaszcza jak się dość dobrze zna angielski, przez co czytanie jest bardziej emocjonujące (przekręcając się trzeba tylko uważać, żeby nie spaść z łóżka) i masz wrażenie, że bohater siedzi obok ciebie niedbale pijąc piwo i opowiada ci swoją historię.
Zero patosu i tragedii, mimo że sprawa jest poważna i nie sposób nie zauważyć, że ta książka ma drugie dno. To nie jest tylko opowiastka o świecie muzyki, to jest naprawdę genialna refleksja nad życiem i przyszłością, ale napisana tak,...

książek: 232
cracknajter | 2016-02-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2003 rok

Właśnie sobie przypomniałem, że przeczytałem tę książkę w szpitalu wczesną wiosną 2003 r. Podrzucono mi ją kiedy nie miałem nic lepszego do roboty niż leżenie i wpatrywanie się w ścianę... I chyba tylko dlatego nie porzuciłem lektury po kilkunastu stronach (jak mi się to kilka razy zdarzyło przy pewnych szumnych dziełach popularnych w danej chwili autorów). Książka Vargi jest zwyczajnie słaba na każdej możliwej płaszczyźnie. Historia o wszystkim i niczym opiera się na kilku miałkich stereotypach, wokół których główny bohater roztacza denne refleksje i ubolewa nad swoim niespełnieniem. Oczywiście do tego mamy nieporywającą, pretensjonalną narrację (dociążoną żenującym językiem), dzięki czemu lektura jest równie pasjonująca jak wyrywanie zęba. Jeśli mając niespełna 18 lat czułem infantylność, płytkość i wszechogarniającą nudę "dzieła" (i to bynajmniej nie z powodu jego niezrozumienia), strach pomyśleć co byłoby gdybym miał sięgnąć po nie teraz, dobre kilkanaście lat później. Takiego...

książek: 409
Danielsson | 2017-11-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 listopada 2017

Z jednej strony książka interesująca, wyjątkowa, wyróżniająca się spośród innych konwencją i typem narracji. Z drugiej jednak dość monotematyczna i nieniosąca ze sobą zbyt wielu wartości. Ciężko też znaleźć jej cel: zwykła rozrywka czy jednak autor chciał osiągnąć coś więcej? Niektóre teksty mogły rozśmieszyć, choć często bywało, że próby naśladowania młodzieżowego języka okazywały się być nieudanymi i doprowadzały nie do śmiechu, a tylko do cringe'u.

Dość ciężko mi jest ocenić "Tequilę", jednak mimo wszystko błyskawicznie się z nią rozprawiłem i uważam jej przeczytanie za wartościowe oraz ciekawe doświadczenie literackie.

zobacz kolejne z 875 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd