Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Lustro pana Grymsa

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,5 (640 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
20
9
45
8
65
7
215
6
161
5
80
4
20
3
26
2
1
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8308031730
liczba stron
152
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Czarodziejskie lustro kupione w tajemniczym sklepie pana Grymsa odbija dziwny świat, który kusi i niepokoi trzynastoletnią Agatę. Zwodnicze lustro wciąga najpierw jej ukochanego psa Kusego i tym samym zmusza Agatę, by przekroczyła granicę innego świata. Agata trafia do fantastycznej krainy Koral... Do czego czarownicy potrzebują płomiennowłosej Agaty? Jakie niebezpieczeństwa na nią czyhają?...

Czarodziejskie lustro kupione w tajemniczym sklepie pana Grymsa odbija dziwny świat, który kusi i niepokoi trzynastoletnią Agatę. Zwodnicze lustro wciąga najpierw jej ukochanego psa Kusego i tym samym zmusza Agatę, by przekroczyła granicę innego świata. Agata trafia do fantastycznej krainy Koral... Do czego czarownicy potrzebują płomiennowłosej Agaty? Jakie niebezpieczeństwa na nią czyhają? Czy będzie mogła wrócić do domu?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 324
Coffie | 2011-01-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 stycznia 2011

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Znowu gdzieś przeczytałam, że książka nudna. Chyba powinnam zaprzestać patrzyć się na recenzje innych, bo to źle wpływa na mój wybór co do książek. Znaczy się, przyrzekłam sobie, że przeczytam co najmniej 50 stron, a jeśli mi się nie spodoba, zwyczajnie ją odłożę. Jednak, po tych kilkadziesięciu stronach czytałam dalej, gdyż nie byłam w stanie jej odrzucić.
Opowiada o dziewczynie, Agacie, która mimowolnie weszła do sklepu z antykami. Pan Gryms, sprzedawca, pozwolił jej obejrzeć te antyki. Zobaczyła, między innymi, stare sekretarzyki, szafki, stoły, kanapy... Jednak jej uwagę przyciągnęło lustro i jak się zdawało dziewczynie, magiczne. Pokazywało to, co chciało. Niezależnie od tego, co lub kto przed nim stał. Agata, oczarowana antykami, przychodziła codziennie. W końcu zapytała mamę o kupno magicznego lustra i obieała, że nie będzie żądać przez najbliższy rok prezentów, lodów i tym podobnych rzeczy. To utwierdziło jej mamę w przekonaniu, iż można jej ufać. Poszły tam razem z jej psem, Kusym. Niestety sklep był zamknięty, choć dziewczynka zauważyła Pana Grymsa, rzekła, iż spróbują jutro. Następnego dnia, zgodnie z umową, idą pod sklep, ale ten jest zamknięty. Następnego dnia Agata idzie sama i wypytuje się sprzedawcę, kiedy będzie odpowiedni czas. Wtem wpada na pomysł, że może Kusy stanowi temu przeszkodę. I miała rację. Bez psa to i bez problemu - dostały się do sklepu. Matka Agaty zapytała się sprzedawcy ile kosztuje to lustro, okazało się, że bardzo tanio, bo tylko 10 zł. Kupiła. Pan Gryms powiedział, iż jutro sklepu nie będzie. Dziewczynka zrozumiała. Nazajutrz lustro wisiało w pokoju Agaty, z którym powoli stawało się co dziwnego. Agata miewała koszmary - bagna, moczary.... Pewnego dnia w lustrze ukazał się świat, znajdujący się po jego dugiej strony. Wbiegł tam Kusy, zauważając tamtejsze zwierzątko. Agata zmartwiona poczekała trochę, a natępnie pobiegła szukać swojego psiego przyjaciela. Na początku ujrzała dwa słońca, jednak nie umiałac dostrze nic pięknego w tym świecie.
Później natknęła się na mur, bez bramy. Postanowiłla więc jej poszukać, niestety po czterech godzinach spaceru, okazało się, że był on bezcelowy. Przejścia nie było. Zmęczona i wykończona dziewczyna zaczęła krzyczeć i wrzeszczeć. Kiedy już nie mogła, przestała, jednak coś ją zmusiło krzyknąć jeszcze raz. Na szczęście pojawiły się kolorowe postacie, któy przerzuciły na drugą stronę jakiś amulet, który, jak się później okazało, służył do przetłumaczania mowy tych dziwnych postaci z tego świata. Po krótkiej, niezrozumiałej i bezsensownej wymianie zdań, Agata była już za murem. Wraz z obcymi jej postaciami wyruszyła do tutejszego miasta. Okazało się, że jest one zniszczone i niedługo zostało mu jeszcze do końca, do zniszczenia. "Ludzie" omijali ją szerokim łukiem albo traktowali jak powietrze. Wskazywali na nią palcem i mówili o niej "Ta". Wkrótce dowiedziała się, iż ogniś [czyt. kiedyś - słowo autorki] zapowiedziano, że
ma się zjawić "Ta", która ma wprowadzić zmiany i wszyscy mają ją szanować i przyjąć serdecznie. Jednak nic nie wskazywało na to, żeby ktoś się do tego stosował. Próbując się dogadać z kolorowymi postaciami, zrozumiała, iż nic z tego nie wyjdzie. Dowiedziała się jedynie, że są jacyś najstarsi i mądrzejsi. Postanowiła więc ich poszukać, jednak oprzytomniała i pomyślała, że nie da się, gdyż nie wie jak wyglądają. Pytała się przechodniów, ale oni udzielali wymijających odpowiedzi. W końcu znalazł się jeden ludek, który dał sensowną odpowiedź - są srebrni. Do dało wiele do zrozumienia Agacie. Troszkę mniej niż długo, a dziewczyna rozmawiała z "Najstarszymi". Okazali się nic niewiedzącymi osobnikami. Mówili coś o "nich" - "Oni wiedzą..." Agata powiedziała po co to właściwie przyszła. A mianowicie po psa. Srebrni nie zrozumieli, a gdy dziewczyna opisała zwierzę, powiedzieli, że to uru i nie mają z nimi do czynienia i ostatnio nie mieli. Agata rozkazała, aby przenieśli ją na drugą stronę muru, czyli tam skąd przyszła. Zrobili to.Po długiej wędrówce natknęła się na ruiny pałacu, których dzielnie bronił strażnik. Porozmawiała z nim, dowiedziała sie przy okazji paru rzeczy i wyruszyła dalej. Niedługo potem przyszedł po nią mały stworek, który przedstawił się jako Wrzosowy Ludek i zabronił komukolwiek go dotykać. Zaprowadził ją do bagien ze snu dziewczyny i zniknął, pozostawiając dziewczynę samą. Ugrzęzła w błocie, zaczęła pływać w dół. Kiedy już jesj usta były pełne błota, nadleciał Kusy, który pomógł jej wyleźć z tych bagien. Wtedy zobaczyła uru. Nie jeden, nie dwa, a całe stadko, że tak powiem. Następnego dnia nadleciały huringi, złe stworzenia, podobne do nietoperzy. Rzuciły się na Kusego, który próbował się od nich uratować. Obudziły się uru i rozpoczęła się prawdziwa walka. Chwilę potem odleciały. Kusy krwawił, a z ran uru leciała bezbarwna ciecz. Wtedy Agata zrozumiała, po kilku dniach rozważania, że nie ma na tym świecie koloru czerwonego i dlatego te stworki śpią co godzinę i częściej. Kilka kropel krwi psa spadło na ziemię. Następnie wyrosły czerwone kwiatki, które zniszczyła ciemna mgła. Zaczęła się męząc podróż w góry. Nagle Agata zobaczyła lustro, podeszła biżej i już wiedziała, iż to nie jest lustro ze sklepu z antykami, jednak było już za późno. Wciągnął ją cień. Cofała się do tyłu, tam skąd przyszła. Na szczęście chwyciła się krzewu, raniąc rękę, z której pociekła krew. Tym sposobem wypełniła pierwszą część swojej misji. Później kontunuowała wędrówkę. A kiedy doszła do gór, spotkała Pana Grymsa i innyh ludzi. Opowiedzieli jej historię tego świata o nazwie Koral i polecili jej, aby wypełniła drugą część misji. Zgodnie z warunkami dała sobie ściąć włosy i wziąść kilka kropel krwi, które miało uratować życie na Koralu. Powiedzieli jej także, iż zapomni o tej przygodzie, ale będzie rysować to, co tam widziała. No i, że lustro rozpadnie się na tysiąc kawałeczków, kiedy już przejdzie na drugą stronę. Będąc już w swoim świecie zobaczyła jak lustro rozpada się na kawałki... zaczęła również malować wszystkie miejca świata Koral, które widziała. Te negatywne i te pozytywne.

Jak widać książka ciekawa. Tak więc kończę, bo nic tu po mnie. Polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Spod zamarzniętych powiek

Książka napisana z perspektywy fantastycznego himalaisty, ale przede wszystkim człowieka. Bielecki nie jest tu tylko maszyną zdobywającą szczyty, któr...

zgłoś błąd zgłoś błąd