Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7 (30 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
7
7
17
6
5
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-04-04778-5
liczba stron
372
język
polski

Inne wydania

Władysław Jagiełło, wielki książę Litwy, poganin, który przybył do Polski, aby objąć tron, panował przez prawie pół wieku w dwóch państwach złożonych z trzech narodów. Ten zdolny polityk stał się jednym z najwybitniejszych władców Europy, architektem wielonarodowej i wielowyznaniowej monarchii, która przetrwała kilka stuleci, a także zmieniła obraz i dzieje Europy Środkowo-Wschodniej.

 

źródło okładki: http://www.ksiaznica.p

Brak materiałów.
książek: 132
Łukasz | 2015-09-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Można by wiele pisać o książce jak i jej tytułowym bohaterze, ja jednak nie chciałbym się rozwlekać.
Książkę czyta się dobrze, nie nudzi. Biografia pomoże zrozumieć nam okres jak i samą postać króla, który zwyciężył pod Grunwaldem. Jednak Władysław Jagiełło nie jest królem wojownikiem, lecz królem politykiem. Pierwszy z nowej dynastii. Na początku był niepiśmiennym poganinem z Litwy, ale styl jego rządzenia, rezultaty i rozgrywki polityczne zdecydowanie bliższe były zachodowi, a nie barbarzyńcom.
Moim zdaniem każdy kogo interesuje Polska, powinien zapoznać się bliżej z postacią Króla.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ojciec nieświęty

Niewygodna prawda której nie akceptują "katolicy". Prawda o wykreowanym naciąganie "autorytecie".

zgłoś błąd zgłoś błąd