Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Buszujący w zbożu

Tłumaczenie: Magdalena Słysz
Wydawnictwo: Albatros
6,71 (20130 ocen i 1229 opinii) Zobacz oceny
10
1 225
9
2 196
8
3 032
7
5 515
6
3 585
5
2 476
4
727
3
907
2
219
1
248
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Catcher in the Rye
data wydania
ISBN
9788373595552
liczba stron
304
język
polski

Inne wydania

Bohaterem "Buszującego w zbożu" jest szesnastoletni uczeń, Holden Caulfield, który nie mogąc pogodzić się z otaczającą go głupotą, podłością, a przede wszystkim zakłamaniem, ucieka z college`u i przez kilka dni "buszuje" po Nowym Jorku, nim wreszcie powróci do domu rodzinnego. Historia tych paru dni, którą opowiada swym barwnym językiem, jest na pierwszy rzut oka przede wszystkim zabawna,...

Bohaterem "Buszującego w zbożu" jest szesnastoletni uczeń, Holden Caulfield, który nie mogąc pogodzić się z otaczającą go głupotą, podłością, a przede wszystkim zakłamaniem, ucieka z college`u i przez kilka dni "buszuje" po Nowym Jorku, nim wreszcie powróci do domu rodzinnego. Historia tych paru dni, którą opowiada swym barwnym językiem, jest na pierwszy rzut oka przede wszystkim zabawna, jednakże rychło spostrzegamy, że pod pozorami komizmu ważą się tutaj sprawy bynajmniej nie błahe.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 229
Nauticus | 2012-02-02
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 24 lutego 2012

Trudno ocenić książkę taką jak "Buszujący w zbożu". Co zrobić, gdy mamy do czynienia z tak legendarną pozycją (chociaż czasami mam obawy, że jej legenda wynika głównie z faktu, że miał ją przy sobie morderca Johna Lennona i kilku innych psychopatów)? Może gdybym przeczytał tę książkę z dziesięc lat temu wywarłaby na mnie większe wrażenie, kto wie? Tymczasem obecnie muszę przyznać, że dla mnie była to przede wszystkim lektura frustracji i niechęci. Umęczyłem się niemożliwie. Owszem są tu podejmowane poważne tematy, które czytelnik może odczytać wprost lub między wierszami, jest jakieś przesłanie, ale jakoś tego nie kupuję... Może po prostu już za stary jestem, bo nie rusza mnie to kompletnie. Agnessa napisała, że "arogancję i wieczne niezadowolenie Holdena dałoby się przetrawić gdyby nie narracja", według mnie jest zupełnie odwrotnie. Dla mnie nie do zniesienia jest sama postać... te problemy... natomiast narracja jest tym, co ratuje tę książkę i dzięki czemu nie odłożyłem jej w kąt po 100 stronach.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna z Brooklynu

Znacie to uczucie, jak kończycie czytać książkę i macie totalną pustkę w głowie? Ja tak miałam po przewróceniu ostatniej kartki „Dziewczyny z Brooklyn...

zgłoś błąd zgłoś błąd