Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Buszujący w zbożu

Tłumaczenie: Magdalena Słysz
Wydawnictwo: Albatros
6,71 (20165 ocen i 1230 opinii) Zobacz oceny
10
1 227
9
2 199
8
3 035
7
5 523
6
3 596
5
2 481
4
728
3
910
2
218
1
248
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Catcher in the Rye
data wydania
ISBN
9788373595552
liczba stron
304
język
polski

Inne wydania

Bohaterem "Buszującego w zbożu" jest szesnastoletni uczeń, Holden Caulfield, który nie mogąc pogodzić się z otaczającą go głupotą, podłością, a przede wszystkim zakłamaniem, ucieka z college`u i przez kilka dni "buszuje" po Nowym Jorku, nim wreszcie powróci do domu rodzinnego. Historia tych paru dni, którą opowiada swym barwnym językiem, jest na pierwszy rzut oka przede wszystkim zabawna,...

Bohaterem "Buszującego w zbożu" jest szesnastoletni uczeń, Holden Caulfield, który nie mogąc pogodzić się z otaczającą go głupotą, podłością, a przede wszystkim zakłamaniem, ucieka z college`u i przez kilka dni "buszuje" po Nowym Jorku, nim wreszcie powróci do domu rodzinnego. Historia tych paru dni, którą opowiada swym barwnym językiem, jest na pierwszy rzut oka przede wszystkim zabawna, jednakże rychło spostrzegamy, że pod pozorami komizmu ważą się tutaj sprawy bynajmniej nie błahe.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2044
Luna | 2013-04-05
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 05 kwietnia 2013

Jak on mnie wkurza!!!
Główny bohater, znaczy się. Holden.
Rety!
Buntownik - ok, niech będzie, że buntownik. Ale jaki! Zadufany w sobie 16-letni dzieciak, pogardzający wszystkimi innymi, przekonany o własnej wspaniałości... wyraża się bez szacunku i o kolegach-rówieśnikach, i o dorosłych, nauczycielach, jedynie o rodzinie - matce, siostrze Phoebe czy bracie Aliku jest w stanie powiedzieć parę ciepłych słów. Wszystko inne jest głupie, brudne, niegodne jego szacunku.
Nie cierpię takich ludzi. Sposób narracji jest wręcz odpychający. Język woła o pomstę do nieba. I ten jego wszechobecny krytycyzm względem wszystkiego... na szczęście, z wyjątkiem rodziny.
Kultowa książka? Kiedy? Gdzie? Dlaczego?
Nie rozumiem, po prostu nie rozumiem jej fenomenu... gdyby zostawić jedynie te kawałki, w których mówi o swojej rodzinie - z miłością i ciepłem - to owszem, byłoby to coś pięknego, zachwycającego. Ale tak? Holden jest nazbyt krytyczny. Nie należy przyjmować wszystkiego bezkrytycznie, to fakt. Ale nie można krytykować i pogardzać absolutnie wszystkim! Tu muszę znowu podkreślić, że chociaż rodzinę oszczędza... ale przecież nie może być tak, że cały świat jest zły i głupi, że to banda kretynów, a tylko Holden i jego rodzina (i ew. J. Gallagher) są dobrymi, ciekawymi, kochanymi ludźmi! Nie, on po prostu nie miał szczęścia poznać takich więcej...
Ma siebie za inteligenta, gdy tymczasem właśnie zostaje wyrzucony z czwartej (!) z kolei szkoły! Ach, wiem, że to niekoniecznie przekonywający argument, geniuszy też wyrzucali... ale akurat on, wg mnie, nie grzeszy inteligencją. Pychą, owszem.
Wątpię, że kiedykolwiek w moim życiu będę (bo na pewno nie byłam) w takim nastroju, by ta książka mnie porwała. Zachwyciła. Zaczarowała.
Jedynie końcówka załagodziła nieco wymowę tej książki.
Myślałam, że coś tak sławnego jest naprawdę godne tej sławy.
Rozczarowałam się tą książką.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziesiąta aleja

Zakochana w twórczości Puzo, byłam wiele lat temu mile zaskoczona, gdy w moje ręce wpadła książka o kobiecie (sic!)... Tak, odbiega to od typowej, maf...

zgłoś błąd zgłoś błąd