Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Buszujący w zbożu

Tłumaczenie: Magdalena Słysz
Wydawnictwo: Albatros
6,71 (20246 ocen i 1235 opinii) Zobacz oceny
10
1 233
9
2 202
8
3 051
7
5 544
6
3 617
5
2 491
4
732
3
910
2
219
1
247
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Catcher in the Rye
data wydania
ISBN
9788373595552
liczba stron
304
język
polski

Inne wydania

Bohaterem "Buszującego w zbożu" jest szesnastoletni uczeń, Holden Caulfield, który nie mogąc pogodzić się z otaczającą go głupotą, podłością, a przede wszystkim zakłamaniem, ucieka z college`u i przez kilka dni "buszuje" po Nowym Jorku, nim wreszcie powróci do domu rodzinnego. Historia tych paru dni, którą opowiada swym barwnym językiem, jest na pierwszy rzut oka przede wszystkim zabawna,...

Bohaterem "Buszującego w zbożu" jest szesnastoletni uczeń, Holden Caulfield, który nie mogąc pogodzić się z otaczającą go głupotą, podłością, a przede wszystkim zakłamaniem, ucieka z college`u i przez kilka dni "buszuje" po Nowym Jorku, nim wreszcie powróci do domu rodzinnego. Historia tych paru dni, którą opowiada swym barwnym językiem, jest na pierwszy rzut oka przede wszystkim zabawna, jednakże rychło spostrzegamy, że pod pozorami komizmu ważą się tutaj sprawy bynajmniej nie błahe.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 925
AmatorkaCooltury | 2014-10-27
Przeczytana: 24 października 2014

Gdybym miała przeczytać tę powieść jeszcze raz, skupiłabym się na policzeniu wyrażeń: "wcale nie żartuję", "możecie mi wierzyć", "to naprawdę dołujące", "czasem ze mnie straszny świr" i "cholernie to przygnębiające", zwłaszcza z naciskiem na to ostatnie. Bo Holden Caulfield- główny bohater całej historii, przytacza je nadzwyczaj często, ale, co najważniejsze, nie wprowadza tymi słowami monotonii. Zawsze są wypowiadane w odpowiednich momentach i zaraz po tym stają się niezbędne.
Ani wulgarna, ani przesycona seksualnością ta książka dla mnie nie jest, co najwyżej życiowa. Ale co innego może wypowiedzieć czytelniczka z roku 2014, którą, w dobie showman'skiej telewizji i nabuzowanego erotyzmem internetu, nie ruszają historie o dotykaniu i pieszczeniu. Wzmianka o pryszczatym koledze, który z otwartymi ranami na twarzy kładzie się na osobistej poduszce Holdena, dotknęła mnie zdecydowanie bardziej. Ale pamiętajmy o tym, że powieść Salingera wydano w 1951 roku. Powyższe częste wyrażenia, tematyka seksualności przeplatana wulgaryzmami wywołały w tamtym czasie niemały skandal. Jaki?
W 1960 roku amerykański nauczyciel został zwolniony za omawianie na lekcji "Buszującego w zbożu", później jednak przywrócono go na stanowisko. Według Stowarzyszenia Bibliotek Amerykańskich, "Buszujący w zbożu" zajął 13. miejsce na liście najbardziej napiętnowanych książek wydanych w latach 1900-2000. Główną przyczyną kontrowersji był w dużej mierze wulgarny język bohatera a jako inne przyczyny podaje się nawiązania do spraw związanych z seksualnością, bluźnierstwa, lekceważenie wartości rodzinnych i moralnych nakazów. Holden, według przeciwników książki, przedstawiony zostaje jako figura zachęcająca do buntu, promująca wśród młodzieży picie alkoholu, palenie, posługiwanie się kłamstwem czy swobodę seksualną. I teraz najlepsze: Mark David Chapman, który w roku 1980 zamordował Johna Lennona, miał przy sobie egzemplarz "Buszującego w zbożu", gdy tuż po dokonaniu morderstwa został aresztowany przez policję (!). Robi wrażenie prawda?
*Przytoczone powyższe informacje zaciągnęłam z Wikipedii.
Holden to na pewno nastolatek z dylematami, których nikomu nie życzę- zwłaszcza dziś. Wokół siebie widzi mnóstwo zła, chamstwa, okrucieństwa i nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego (dziś wiemy, że to nieodłączne cechy otaczającego nas świata), gdyby nie fakt, że nie umie się z tym pogodzić. Usilnie poszukuje wielu, wręcz absurdalnych sposobów na wyrwanie się z tego przesyconego złem bagna, ale nawet plany udawania głuchoniemego i zaszycia się w leśnej chatce, nie uchronią go przed światem.
Jednak, czy Holden jest rzeczywiście takim straceńcem, za jakiego się nieustannie uważa? Według mnie jest co najwyżej ślepym straceńcem. Bo nie dostrzega tego, co jest rzeczywiście najważniejsze, najcenniejsze i nieskalane na tym świecie: miłości. Przecież to aż kłuje w tej powieści. Miłość partnerska, rodzinna. Dlaczego tak często myśli o Jane i o siostrze, która jako jedyna skłania go do powrotu do domu? Bo je kocha. Czyli jego położenie nie jest jednak aż tak beznadziejne. Nasze współczesne również, mimo tylu rażących skaz.
Uwielbiam książki, które dają do myślenia i prowadzą do konstruktywnych wniosków. Przeczytajcie koniecznie.
Na koniec mój ulubiony cytat: "Myślę, że nawet gdy już umrę, gdy zapakują mnie do grobu i przykryją płytą, na której będzie napisane: "Holden Caulfield", a dalej rok urodzenia i rok śmierci, poniżej ktoś nasmaruje "Kurwa". Tak będzie- na bank." Tak a propos licznych, "bogatych" w słownictwo graffiti ;-)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna z pociągu

Książka pomimo wielu negatywnych opinii mi się podobała i uważam, że jest do udany debiut autorki. Początkowo nie mogłam się przyzwyczaić do pierwszoo...

zgłoś błąd zgłoś błąd