Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Buszujący w zbożu

Tłumaczenie: Magdalena Słysz
Wydawnictwo: Albatros
6,71 (20204 ocen i 1231 opinii) Zobacz oceny
10
1 230
9
2 203
8
3 042
7
5 535
6
3 605
5
2 484
4
730
3
909
2
218
1
248
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Catcher in the Rye
data wydania
ISBN
9788373595552
liczba stron
304
język
polski

Inne wydania

Bohaterem "Buszującego w zbożu" jest szesnastoletni uczeń, Holden Caulfield, który nie mogąc pogodzić się z otaczającą go głupotą, podłością, a przede wszystkim zakłamaniem, ucieka z college`u i przez kilka dni "buszuje" po Nowym Jorku, nim wreszcie powróci do domu rodzinnego. Historia tych paru dni, którą opowiada swym barwnym językiem, jest na pierwszy rzut oka przede wszystkim zabawna,...

Bohaterem "Buszującego w zbożu" jest szesnastoletni uczeń, Holden Caulfield, który nie mogąc pogodzić się z otaczającą go głupotą, podłością, a przede wszystkim zakłamaniem, ucieka z college`u i przez kilka dni "buszuje" po Nowym Jorku, nim wreszcie powróci do domu rodzinnego. Historia tych paru dni, którą opowiada swym barwnym językiem, jest na pierwszy rzut oka przede wszystkim zabawna, jednakże rychło spostrzegamy, że pod pozorami komizmu ważą się tutaj sprawy bynajmniej nie błahe.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 497
E-T Novak | 2013-09-16
Na półkach: 2013
Przeczytana: 16 września 2013

Tak bardzo, jak uwielbiam pozostałą twórczość Salingera, tak bardzo nie cierpię "Buszującego". Co z tego, że książka porusza kilka ważnych problemów, jeśli jej język jest nużący? Czytając, czułam się, jakbym przeżuwała po kimś gumę. Przez niespełna dwieście pięćdziesiąt stron brnęłam jakieś dwa albo trzy miesiące, wściekając się, że w ręce wpadło mi coś takiego. Znienawidziłam głównego bohatera i wszystkich jego kompanów. Zniechęcenie Holdena i mnie zaczęło zniechęcać do całego świata, który jemu - nie wiedzieć, czemu - tak bardzo obmierzł. Na szczęście największy zawód literacki mam już za sobą.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tango

Arcydzieło Mistrza Mrożka, który jak zwykle nie przebiera w słowach i w niezwykle inteligentny, absurdalny oraz groteskowy sposób ujmuje wiele prob...

zgłoś błąd zgłoś błąd