Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Poszukiwacze marzeń

Tłumaczenie: Krzysztof Sokołowski
Wydawnictwo: Książnica
6,69 (54 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
5
8
10
7
18
6
12
5
4
4
1
3
0
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Searchers of dreams
data wydania
ISBN
9788324575213
liczba stron
556
słowa kluczowe
Australia, podróż, pastor, Aborygeni, dom, osada
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Pod przywództwem luterańskiego pastora, ojca Beitza, grupa niemieckich pionierów wyrusza do dalekiej Australii, by tam stworzyć idealną wspólnotę. Niestety, nowa kraina okazuje się być nieprzebytym buszem, gdzie na nowych przybyszów czekają nieprzewidziane niebezpieczeństwa. Pastor Beitz nie daje za wygraną. Wraz z najwierniejszymi członkami grupy rozpoczyna prace nad przystosowaniem ziemi pod...

Pod przywództwem luterańskiego pastora, ojca Beitza, grupa niemieckich pionierów wyrusza do dalekiej Australii, by tam stworzyć idealną wspólnotę. Niestety, nowa kraina okazuje się być nieprzebytym buszem, gdzie na nowych przybyszów czekają nieprzewidziane niebezpieczeństwa. Pastor Beitz nie daje za wygraną. Wraz z najwierniejszymi członkami grupy rozpoczyna prace nad przystosowaniem ziemi pod uprawy. Przyświeca mu jeszcze jeden cel – chrystianizacja Aborygenów.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 4850
orchisss | 2012-08-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 sierpnia 2012

Patricia Shaw to jedna z pierwszych autorek, które odkryłam dzięki blogom książkowym. Cała moja przygoda rozpoczęła się cztery lata temu, nie istniał wtedy jeszcze serwis pozwalający umieszczać książki na wirtualnych półkach, zdana więc byłam jedynie na zwykły notes. I wynotowana tam Patricia Shaw czekała na swoją kolej. Kiedy przyuważyłam jej książkę na bibliotecznej półce pomyślałam, że warto przystopować z pędem za nowościami i sięgnąć po coś starszego. Coś, co chciałam kiedyś bardzo przeczytać.

Przyznam się od razu - uwielbiam historię podawaną w fabularyzowanej postaci. Historię, jako dyscyplinę naukową, kocham samą w sobie, jednak przedstawianie jej w lżejszej formie ubóstwiam. Dlatego wszelkie powieści z przymiotnikiem "historyczna" biorę w ciemno. W przypadku "Poszukiwaczy marzeń" mamy do czynienia z historią Australii - pod koniec XIX wieku do wybrzeży Australii przybywają imigranci z ówczesnych Prus. Pod przywództwem pastora Beitza zasiedlają okolice rozwijającej się osady Bundaberg. Mimo trudności walczą z naturą i uprzedzeniami, zakładają misję, budują zbór protestancki.

Gdybym miała przyrównać z czym skojarzyli mi się "Poszukiwacze marzeń" bez wątpienia przywołuję powieści Barbary Wood. Podobnie jak u niej - fabuła osadzona w historii, ciekawe postaci, stylistyka serialowo-obyczajowa. Lekko, łatwo i nieskomplikowanie. Tutaj również nie brakuje wydarzeń nadnaturalnych oraz rozwiązań nieco odbiegających od rzeczywistości. Przyjmuję jednak tego typu powieści jak balsam - czyta się szybko, jest ciekawie, przy okazji można poznać dzieje i historie z których wcześniej nie do końca zdawałam sobie sprawę. Bardzo na plus w "Poszukiwaczach ..." są właśnie opisy początków osadnictwa w stanie Queensland w Australii. Sugestywnie, ciekawie i interesująco można podać historię, która w podręcznikach pewnie wyglądałaby nudno.

Trudno jest mi jednoznacznie ocenić postaci. Z jednej strony ich mnogość nadaje kolorytu powieści. Ciekawe zostały zarysowane ich charaktery - różnią się między sobą, wzbudzają sympatię, bądź antypatię. A skoro pojawiły się takie odczucia, to oznacza, że zostały nakreślone nieco papierowo, bo ktoś jest albo bardzo dobry, albo bardzo zły. A to już takie fajne nie jest. Odniosłam wrażenie, że autorce zabrakło pomysłu na dokończenie losów - fabuła rozwijała się bardzo interesująco i gdzieś na kilkudziesięciu ostatnich stronach te idee się ulotniły. Wątki zostały wykończone prosto i naiwnie. I to zostawiło we mnie jakiś taki niesmak.

"Poszukiwacze marzeń" to lekkie czytadło z solidną podbudową historyczną. Nie jest to literatura wysokich lotów, ale czyta się sprawnie, szybko i ma się z tego czytania sporą frajdę. Polecam na leżaczki, do pociągu i fotela. Miłośnicy Barbary Wood nie zawiodą się pisarstwem Patricii Shaw.

Recenzja została uprzednio opublikowana na moim blogu http://bazgradelko.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zabić Sarai

Są takie książki po których nie wiem co powiedzieć, zwyczajnie nie widzę sensu dodania czegokolwiek. Jedna noc, dużo krwi, dużo śmierci, dużo brutal...

zgłoś błąd zgłoś błąd