Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Powiedzmy, Gantenbein...

Wydawnictwo: Znak
7,12 (84 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
15
8
15
7
23
6
17
5
3
4
4
3
3
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mein Name sei Gantenbein
data wydania
ISBN
9788324009756
liczba stron
333
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Gantenbein i Enderlin powiedzmy, że to jedna osoba. Przypuśćmy, że Gantenbein postanowił żyć jako ślepiec. Wyobraźmy sobie, że Lila go zdradza. Załóżmy, że Enderlin dowiedział się o śmiertelnej chorobie.

 

źródło opisu: Opis autorski

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (211)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1373
Wojciech Gołębiewski | 2016-08-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 sierpnia 2016

Max Frisch (1911 – 1991) - szwajcarski pisarz, dramaturg i architekt. Czy komuś się podoba, czy też nie wizytówką Frischa pozostanie "Homo Faber", a dla potrzeb tej recenzji przypomnijmy jego najważniejsze dzieła:"Stiller" (1954, ode mnie 6 gwiazdek), "Homo faber" (1957. ode mnie 9 gwiazdek), dramat "Biedermann i podpalacze” (1958) oraz "Powiedzmy, Gantenbein..." (1964).

Po osiągnięciu życiowego sukcesu 7 lat wcześniej Frisch "obrósł w piórka", co prowadzi go do eksperymentów w pisaniu tej właśnie powieści. Za temat wziął kwestię tożsamości, która jest zlepkiem osobowości ujawnianych zależnie od okoliczności. Temat bardzo szeroki, a Frisch w dodatku zlikwidował wszelkie jego granice wyrażeniami "wyobrażam sobie" bądź "powiedzmy, że". Tak wyrażona alternatywność nie wystarcza mu i snuje wiele dygresji rozważających przypadkowość. To doprowadziło do prawie pięciuset stronicowej ...

książek: 49
Ilona K | 2013-12-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 grudnia 2013

Rozpoczynając swą opowieść (ostatecznie cała książka to jakby zbiór różnych wersji tego typu historii dopasowanych do jednego, głównego wątku) nasz narrator zauważa pewną prawidłowość: otóż przyczyną zaczynającą cały proces snucia opowieści jest nadmiar doświadczenia. Człowiek coś przeżył, doświadczył czegoś, a teraz szuka do tego historii - jak zauważa. Opowiadania czy to w wersji dla Camilli Huber, czy też realizowane nieustannie przy pomocy wyobraźni, gdzie on - Gentenbein (a może Enderlin, Svoboda?) odgrywa coraz to inną rolę w stosunku do różnych postaci tego dramatu (głównie do Lili), próbując zrozumieć postawę wszystkich uczestników tej niemal teatralnej sytuacji (nie bez powodu Lila pracuje jako aktorka)- są pewną koniecznością strukturalną. Bo jak teraz zmieścić ludzką istotę w zamkniętej, spójnej historii? Każdy człowiek ma wiele twarzy - to banał znany już na pewno od czasu Stevensona, ale nie każdy potrafi tak o tym opowiedzieć. Skala niepewności widoczna w...

książek: 294
Aleksandra | 2015-12-08
Na półkach: Komparatystyka, Przeczytane
Przeczytana: 08 grudnia 2015

Bardzo ciekawa książka, aczkolwiek trudna do zrozumienia. Bardzo nietypowa i tak naprawdę nie posiadająca żadnej fabuły.
Narrator przedstawia się nam w trzech osobach: Gantenbeinie, Endelingu i Svobodzie. Podkreśla, że zmienia historie jak ubrania. Jest człowiekiem, który zdobył życiowy bagaż, a teraz wypróbowuje różne historie i szuka tej, która najlepiej oddałaby jego doświadczenia.
Książka daje do myślenia, pokazuje nam, że w życiu zawsze jest wiele opcji.
Podobał mi się bardzo pomysł z udawaniem niewidomego i jego spostrzeżenia na ten temat. Ciekawy jest też opis ludzi, którzy zawsze zachowują się inaczej przy nas i inaczej kiedy wyjdziemy z pokoju. Ja osobiście nigdy się nad tym nie zastanawiałam.
Myślę, że "Powiedzmy Gantenbein" każdy może odnieść do siebie, albo dzięki tej książce może spróbować stworzyć własne historie.
Powiedzmy...

książek: 2209
kinzetka | 2013-12-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 grudnia 2013

Banki, ukryte konta nazistów, Milka, góry, nuda... powiedzmy, że z tym kojarzy mi się Szwajcaria, kraj może i piękny, ale moralnie dwuznaczny. I nijaki w swym uporządkowanym stylu. I dostaję do przeczytania książkę. Leży na półce, przekładam ją bliżej na parapet, znów odkładam; nie mogę się zdecydować czy zacząć czytać teraz czy jeszcze nie. Mijają tygodnie. Lato się kończy, jesień zbiera się do odejścia i przyjmijmy, że książka sama wpada mi w ręce. „Czytaj mnie!”
Po miesiącach lektur pełnych akcji lub pęczniejących od wiadomości, wyobraźmy sobie, że trafia się powieść o walorach czysto intelektualnych. Akcja toczy się rozkosznie niespiesznie, każde słowo ma swój sens, każde wydarzenie ma swoją historię.
Przyjmijmy, że jest to opowieść o Gantenbeinie. A może o Enderlinie. Albo o jednym i drugim lub żadnym z nich. Frisch nie proponuje linearnej fabuły, ciężko chwilami nawet mówić, że jakakolwiek fabuła istnieje, bowiem z chwilą gdy już przyzwyczajamy się do opowieści, bohaterów,...

książek: 77
p00lie | 2013-05-15
Na półkach: Przeczytane

Super!

książek: 1723
Feanor | 2016-11-04
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 10 listopada 2016
książek: 226
WeronikaStępkowska | 2016-07-31
Na półkach: Przeczytane
książek: 163
Trina | 2016-07-11
Na półkach: Przeczytane
książek: 122
Kasia | 2016-06-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 czerwca 2016
książek: 12
Marianna | 2016-05-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 maja 2016
zobacz kolejne z 201 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
14 par pisarzy na 14 lutego

Powszechnie uważa się, że pisarze to samotnicy. Zbyt egoistyczni, by wytrwać w związku lub zbyt aspołeczni, by w ogóle w relację z drugą osobą wejść. Jeśli już znajdują parę, najczęściej ich związek ma burzliwy przebieg i kończy się w dramatycznych okolicznościach. Prawda jednak jak zawsze leży gdzieś pośrodku. 


więcej
Znalezione w Ninatece: Homo Faber

Był synem architekta i sam przez wiele lat również zajmował się architekturą. Przyjaźnił się z Bertoltem Brechtem. Przez kilka lat związany był z pisarką Ingeborg Bachmann. Zasłynął powieściami „Stiller”, „Powiedzmy, Gantenbein...” i „Homo Faber”. Dziś w audiocyklu o Maksie Frischu. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd