Dobry lekarz

Wydawnictwo: Pigmalion
5,91 (46 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
2
7
14
6
10
5
15
4
2
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
ISBN
8392245421
liczba stron
208
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Akcja powieści dzieje się w upadającym szpitalu położonym na obszarze byłego bantustanu Republiki Południowej Afryki. W opuszczonej placówce, której istnienie jest absurdalnym reliktem poprzedniej epoki, dwaj lekarze każdy na swój sposób usiłują nadać swojej pracy i egzystencji głębsze znaczenie. Jednak w tym zdradzonym przez historię miejscu, pogrążonym w bezruchu i zapomnieniu, czai się...

Akcja powieści dzieje się w upadającym szpitalu położonym na obszarze byłego bantustanu Republiki Południowej Afryki. W opuszczonej placówce, której istnienie jest absurdalnym reliktem poprzedniej epoki, dwaj lekarze każdy na swój sposób usiłują nadać swojej pracy i egzystencji głębsze znaczenie. Jednak w tym zdradzonym przez historię miejscu, pogrążonym w bezruchu i zapomnieniu, czai się strach, wypełzają upiory przeszłości i wybucha przemoc.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 191
Włóczybooka | 2017-07-12
Przeczytana: 11 lipca 2017

Od pierwszej strony "Dobrego leakrza" Damona Galguta wiedziałam, byłam tego pewna, że młody lekarz nie skończy dobrze swojej praktyki w zapomnianym, sztucznie utworzonym miasteczku w dżungli; było widać jak na dłoni, że wszystko do tego prowadzi - nie wydarzenia, ale sposób narracji i sama postać głównego bohatera. Mimo wszystko miałam nadzieję, że coś się wydarzy, coś mu się uda i że wbrew wszystkiemu będzie miało zakończenie, które tylko z pozoru, z perspektywy naszej - żyjących beztroskich ludzi, którzy wieżą, że życie jest wieczne i że każda śmierć jest tragedią - wydaje się być okrutne. Niestety - jest inaczej.
Historia jest opowiadana z perspektywy Franka, człowieka złamanego już u progu swojego życie, na początku kariery lekarskiej, kiedy odbywał praktykę lekarską służąc w wojsku . Kolejne lata swojego życia spędza na dobrym odgrywaniu roli nieudacznika, jak człowiek, który poznał prawdę o sobie i ta prawda wcale mu się nie spodobała. Żona ucieka z najlepszym przyjacielem, a on ląduje w mieście po środku niczego, w miejscu, którego nikt nie chce, w szpitalu, którego nikt nie potrzebuje. Miał zostać jego dyrektorem, jednak obecna rządząca wyczekuje na nowe stanowisko nieco dłużej, niż to było w planie - parę lat dłużej. Czas umila sobie sporadycznymi wyjazdami za miasto do chaty, gdzie mieszka i pracuje sprzedając pamiątki pewna biedna kobieta. Z czasem zaczyna płacić za swoje wizyty i emocjonalnie zupełnie się od tego odcina. Żyje z dnia na dzień, nie zaprzyjaźniając się z nikim z pustawego miasteczka, ani współpracownikami szpitala. Wydaje się, że sam siebie skazuje na samotność w ramach wyimaginowanego zadość uczynienia.
Oczywiście wszystko się zmienia, nasz główny bohater jest postacią dynamiczną; mimo, iż wydaje się zdawać sprawę z tego, że w swoim życiu nie odgrywa głównej roli. Pojawia się młody, ambitny, z misją. Nie pamięta zbytnio czasów apartheidu, przymusowej służby wojskowej, czy bantustanów. Nie interesuje się polityką, jak mawia. Ale praca jest dla niego najważniejsza. Sam zgłosił się do najmniejszej, najbardziej zapyziałej dziury, jaką tylko mógł znaleźć, by nieść kaganek edukacji i służyć maluczkim. Zamieszkuje z Frankiem w pokoju i szybko określa go swoim najlepszym przyjacielem, z czasem, niezauważalnie, zmieniając cały jego światopogląd.
Cały czas (z początku gdzieś w tle) przewija się postać Tehogo - czarnoskórego pielęgniarza, który w zasadzie nie jest wykwalifikowany, ale pełni również rolę salowego. Wydaje się być uprzywilejowany przez Ngemę, również czaroskórą, dyrektorkę szpitala - nie do końca wiadomo, czy chodzi właśnie o kolor skóry, czy też o pogłoski, mówiące o tragicznej śmierci całej jego rodziny w gangsterskich porachunkach. Ngema na każde jego przewinienie - błahe, czy nie - powtarza, że chłopak ma w życiu ciężko i przechodzi trudny okres i trzeba wziąć to pod uwagę. Nie przyjmuje do wiadomości przypuszczeń o szemranych powiązaniach Tehogo i do końca jest dla niego wyrozumiała i opiekuńcza niemal jak matka.
Kolejną tragiczną (bo chyba tylko takie w tej książce występują) postacią jest Maria, której prawdziwego imienia nie poznajemy, chociaż odgrywa (co ze zdziwieniem odkrywa po fakcie) dużą rolę w życiu Franka. Nie chcąc zdradzać zbyt wiele, przejdę do pary kubańskich lekarzy pracujących w szpitalu. Mając niegyś nadzieję na lepszy byt w RPA najpierw trafili do Soweto w najgorętszym okresie walk ulicznych, a następnie właśnie tam - na skraj świata. Na przeżycia reagują zupełnie odmiennie - jedno z nich chce wracać do kraju, drugie absolutnie nie ma takiego zamiaru mówiąc, że Kuba jest złym miejscem do życia i upierając się, że właśnie tu są potrzebni. Przez ścianę ciągle słychać kłótnie po hiszpańsku. Wydawałoby się, że ten stan już pozostanie, że nic się nie zmieni, jednak i w ich relacji oraz w nich samych, zachodzi zmiana za sprawą młodego przybysza.
Nic tu nie kończy się dobrze. Nic nie jest tak, jak powinno być. Będąc świeżo po zakończeniu książki popłakałam się i wciąż zastanawiam się, dlaczego żadna znana mi książka z RPA nie jest optymistyczna, dlaczego nie zawiera ani kszty nadziei...? Powieść ukazuje wiele postaw wobec ostatnich przemian, jakie dokonały się w kraju ("gdzie właśnie dokonała się przeszłość"); pokazuje, jak bardzo nie da się z dnia na dzień zmienić społeczeństwa.

https://wloczybooka.blogspot.com/2017/07/dobry-lekarz.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tajemnice konklawe 1978

"Jan Paweł I zapytany przez jednego ze swoich sekretarzy powiedział, że to nie on powinien zostać papieżem, ale kardynał, który w Kaplicy Syksty...

zgłoś błąd zgłoś błąd