Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Śliwki robaczywki

Wydawnictwo: Klucze
5,43 (42 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
3
7
5
6
12
5
15
4
3
3
3
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361594000
liczba stron
204
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Powiadają, że Polska jest jak obwarzanek najlepsza na brzegach. Na jednym z takich brzegów, rzec można, na samiutkim skraju, bo tuż przy granicy z ruskimi, położona jest maleńka wioska, nieco koślawa z nazwy, zakręt. Życie jej mieszkańców toczy się pozornie spokojnym rytmem, w zgodzie z otaczającą ich naturą, z dala od zgiełku cywilizacji, polityki i historii, w czasie poza czasem. Mieszkańcy...

Powiadają, że Polska jest jak obwarzanek najlepsza na brzegach. Na jednym z takich brzegów, rzec można, na samiutkim skraju, bo tuż przy granicy z ruskimi, położona jest maleńka wioska, nieco koślawa z nazwy, zakręt. Życie jej mieszkańców toczy się pozornie spokojnym rytmem, w zgodzie z otaczającą ich naturą, z dala od zgiełku cywilizacji, polityki i historii, w czasie poza czasem. Mieszkańcy wsi nie są ludźmi mądrymi prostą, ludową mądrością. To raczej przedstawiciele naszego gatunku obarczeni wszystkimi wadami, które na tle niewzruszonej natury, tym bardziej stają się jaskrawe. śliwki robaczywki nie ukrywają ułomności i licznych grzeszków małych społeczności. To pełna ciepła i humoru opowieść o ludziach, którzy niejednokrotnie są mali, śmieszni i interesowni, ale obdarzeni wielkim sercem, zdolni kochać uczuciem, które ich przerasta.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (65)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5819

Historia toczy się na wsi między sąsiadami biednymi i pracowitymi...urzekła mnie ta książka i wzruszyła podobna do losów Pawlaka z Kargulem...przyjemna, miła książka przeczytałam ją jednym tchem, ale nie żałuje było warto:))

książek: 132
karuzela | 2013-05-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2013 rok

Nie slyszalam o autorce, a ksiazke kupilam sugerujac sie....okladka i niska cena (nie robie tego czesto!). Streszczenie wskazywaloby na nastepczynie klasycznej "Konopielki", ale okazuje sie, ze do "Konopielki" ma baaaardzo daleko. Co nie znaczy, ze nie mozna siegnac po te powiesc.
Autorka pokazuje, ze na wsi, gdzie tak pieknie, spokojnie i wydawaloby sie niebiansko zyja ludzie z krwi i kosci, ludzie, ktorym nie obce sa ani problemy ani pokusy. Na szczescie autorka zawarla tez elementy pieknej nieskomplikowanej madrosci ludzi zyjacych na wsi (watek zlamanej reki Barojowej). Wszystkie postacie w "Sliwkach..." sa nakreslone bardzo wyraznie i sa bardzo urozmaicone, co jest duzym plusem tej powiesci.
Czyta sie lekko i przyjemnie. Polecam.

książek: 931
Justyna_78 | 2011-09-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 czerwca 2009

Na stronach książki można znaleźć portrety wiejskiej społeczności, często bardzo stereotypowe. Snuta krótka opowieść Marcinkowskiej o mieszkańcach wsi Zakręt to obraz ich obyczajów, z których oprócz picia wódki należy wymienić także odwieczne kłótnie i plotki. Powieść na pewno nie jest idyllicznym obrazkiem polskiej prowincji, to opowieść o ludziach z krwi i kości, którzy codziennie muszą zmagać się z trudną rzeczywistością, toczy się tutaj zwyczajne życie - zawiązują się nowe znajomości, zaczynają i kończą związki, mężczyźni pałętają się po okolicy w poszukiwaniu zabawy, kobiety, alkoholu, a kobiety próbują złapać męża, umawiają się na kawkę do sąsiadki, zajmują dziećmi, gospodarstwem, sadzą kwiatki w ogródku itd.
4 gwiazdki bo to taka sobie opowieść, książki nie czyta się zachłannie, z rosnącym zainteresowaniem, można ją polecić przede wszystkim z powodu poznania zdania autorki na temat mentalności prostych ludzi ze wsi – to cała prawda socjologiczna.

książek: 1263
Ewa | 2017-03-06
Przeczytana: 05 marca 2017

Książka przyjemna w czytaniu.
To zwykła opowieść o wiejskim życiu, gdzie tak jak w mieście jest miłość, nienawiść i zazdrość oraz sąsiedzkie zatargi, które nie zawsze kończą się pomyślnie... Bardzo lekka lektura na jeden wieczór:)

książek: 262
Edyta | 2013-11-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2013

Fabuła, watki zapowiadały się dobrze, ale niestety pod koniec zupełnie sie rozmyły. Wątki były naprawde ciekawe i można by je interesujaco rozwinąć. Nagle pod koniec ksiązki, nie wiadomo dlaczego autorka próbuje opisywać sytuacje z perspektywy kilku osób. To mogłaby być naprawdę dobra książka szkoda, że taka nie jest.

książek: 449
variusana | 2015-01-04
Na półkach: Przeczytane

Barwna historia mieszkańców biednej wsi- prostych, pracowitych ludzi. Tytuł adekwatny do treści. Bohaterowie może i mają wiele wad, ale czy mieli oni wybór taki jak my- mieszkańcy miast? Szybko się czytało i ciekawie. Polecam.

książek: 3839
klaudiabla2 | 2013-02-09
Przeczytana: 22 czerwca 2012

Nigdy nie słyszałam o tej autorce, o książce tym bardziej. Wypożyczyłam po przeczytaniu opisu, obejrzeniu ciekawej okładki i tytułu. Jak się dowiedziałam pani Ewa pisze głównie dla dzieci. Jej książki były nominowane do nagrody IBBY i tłumaczone na język rosyjski.
Ta powieść to książka już nie dla dzieci, ale dorosłych. Akcja toczy się w małej wsi gdzieś we wschodniej Polsce- Zakręcie. Panuje tam bieda, ludzie podejmują się kolejnych zajęć, aby jakoś związać koniec z końcem. Pracują na roli, w gospodarstwie, żyją według pór roku. Nie przeszkadza im, że technika do nich z jeszcze wieloma rzeczami nie dotarła, ponieważ egzystują w zgodzie z naturą.

Nie spodziewałam się po niej zbyt wiele, ale zostałam bardzo miło zaskoczona. Książka pokazuje prawdziwe życie ludzi z krwi i kości. Z ich codziennymi troskami i problemami. Zwłaszcza tymi finansowymi. Nie od dziś wiadomo, że na tych terenach brakuje miejsc pracy, a w związku z tym pieniędzy. Zmartwił mnie jednak fakt, że autorka...

książek: 221
ladetre | 2011-06-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: czerwiec 2011

Tego typu książki moja koleżanka określa jako "lekturki polonistyczne", ponieważ często pisane są przez polonistki (np. Monika Szwaja). Babskie czytadła, do tramwaju, do pociągu lub przed snem. I w tym nurcie książka Ewy Marcinkowskie-Schmidt wypada nadzwyczaj dobrze - dobrze i sprawnie napisana, bez lukru i nawności, jaka większości tego typu książek towarzyszy. Bez problemów miłosnych głównej bohaterki na pierwszym miejscu. Bo nawet nie ma tu jednej głównej bohaterki. Wydaje się, że wszyscy mieszkańcy wsi "gdzieś na wschodzie" są po równi bohaterami. Świetnie nakreślona społecznośc i jej problemy, zwykłe życie, a jednak fajnie się o tym czyta.
Książkę chwyciałam w z bibliotecznej półki zupełnie w ciemno i okazało się, trafiłam nienajgorzej.

książek: 161
Beliza | 2014-12-29
Na półkach: Przeczytane

Bardzo przyjemna książka. Przeczytałam szybciutko i jest to bardziej takie opowiadanie. Sympatycznie polecam :)

książek: 103
Bożenawoj | 2012-01-06
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

czytając teksiażke ma się wrażenie ze się czyta o sąsiadach Kargula i Pawlaka.Zycie codzienne polskiej wsi

zobacz kolejne z 55 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd