Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tajemnica Bożego Narodzenia

Tłumaczenie: Halina Thylwe
Wydawnictwo: Jacek Santorski & Co
6,92 (324 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
20
9
35
8
43
7
109
6
61
5
41
4
7
3
5
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Julemysteriet
data wydania
ISBN
9788360207864
liczba stron
240
słowa kluczowe
Boże Narodzenie, Wigilia
język
polski

"Tajemnica Bożego Narodzenia" to zaproszenie do niezwykłej wędrówki, w której przyłączamy się do orszaku podążającego do Betlejem, aby zdążyć na Narodziny Chrystusa. Jesteśmy na tropie zagadki, gdzie współczesność przeplata się z przeszłością i towarzyszy rodzicom, takim jak my, którzy wciągają się powoli w bajkowy świat odkrywany przez ich synka. Podobnie jak w "Świecie Zofii", Autor po...

"Tajemnica Bożego Narodzenia" to zaproszenie do niezwykłej wędrówki, w której przyłączamy się do orszaku podążającego do Betlejem, aby zdążyć na Narodziny Chrystusa.

Jesteśmy na tropie zagadki, gdzie współczesność przeplata się z przeszłością i towarzyszy rodzicom, takim jak my, którzy wciągają się powoli w bajkowy świat odkrywany przez ich synka. Podobnie jak w "Świecie Zofii", Autor po mistrzowsku łączy poetycką fikcję z lekcją historii i refleksją o życiu. Tak jak w "Świecie Zofii", zanurzamy się w klimacie naturalnej bliskości w rodzinie, do którego w głębi serc tęsknimy, spotkania z Tajemnicą i... z sobą samym.

Książka Josteina Gaardera uczy, wzrusza i przerzuca pomost między światem dorosłych i dzieci. Obyśmy nigdy nie stracili go z oczu.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Jacek Santorski & Co, 2006

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl/literatura_dla_mlodziezy/...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 393
Paideia | 2010-12-23
Na półkach: Przeczytane, Na regale, 2010
Przeczytana: 21 grudnia 2010

Pierwszy dzień grudnia. Dzień, w którym dzieci odliczają czas do świąt otwierając okienka na kalendarzu bożonarodzeniowym. Tymczasem Joachim jeszcze nie ma czego otwierać - nie miał czasu na kupno swojego kalendarza. Chodzi więc z tatą od sklepu do sklepu i wszędzie dowiaduje się, że towaru brak. Ostateczne docierają do starej księgarni, gdzie odnajdują jedyny w swoim rodzaju, ręczni stworzony kalendarz. Właściciel księgarni sam dziwi się obecnością dziwnego przedmiotu i daje go Joachimowi w prezencie. Opowiada też chłopcu, kim jest osoba, która prawdopodobnie podrzuciła do księgarni owo dzieło. W ten sposób rozpoczyna się niezwykła przygoda, magiczna wędrówka pielgrzymów do Ziemi Świętej, do miasta Betlejem, do dnia narodzin Jezusa.

Pewnie dziwi was, jak to możliwe. Rzeczywiście, historia jest nieco skomplikowana i niewiarygodna, nie sposób jej wytłumaczyć, ale opisać pokrótce spróbuję :) otóż Joachim odkrywa niezwykłość swego kalendarza już pierwszego dnia - pod każdym okienkiem znajduje bowiem malutką karteczkę z fragmentami niezwykłej historii rozpoczynającej się w następujący sposób:

Pewnego dnia Elisabet Hansen wybrała się z mamą do domu towarowego po zakupy świąteczne. Nagle spostrzegła małego pluszowego baranka, który uciekł ze sklepowej półki, bo nie mógł już znieść odgłosu kas. Pobiegła więc za nim. Po krótkim czasie znalazła się na pięknej zielonej łące z mnóstwem kwiatów. Tam spotkała także anioła Efiriela, który zdradził jej wielką tajemnicę - Elisabet jest jednym z pielgrzymów udających się do Betlejem na spotkanie z narodzonym Jezusem i jego rodziną. Podczas podróży czas biegnie wstecz, a każdego dnia na swej drodze spotykać będą kolejne postacie dołączające do orszaku.

Joachim początkowo zachowuje niezwykłość swego kalendarza w tajemnicy, jednak po kilkunastu dniach rodzice dowiadują się o karteczkach i od tej pory każdego dnia z coraz większym zaciekawieniem śledzą losy Elisabet i jej towarzyszy. Wkrótce okazuje się, że w roku 1948 zaginęła ośmioletnia dziewczynka o imieniu Elisabet. Natomiast tajemniczy twórca kalendarza o imieniu Jan zostawia w księgarni fotografię, na której widnieje dwudziestokilkuletnia kobieta oraz napis "Elisabet". Historia z kartek zaczyna mieszać się z rzeczywistością. Czy to zbieg okoliczności, czy prawdziwa opowieść...?

Książka ciekawa, napisana typowym dla Gaardera filozoficznym językiem, który bardzo łatwo się przyswaja i trafia do młodszych i starszych czytelników. Dodatkowym atutem jest mnogość informacji na temat postaci biblijnych, obiektów historycznych oraz liczne ciekawostki dotyczące wiary chrześcijańskiej i ważnych momentów w historii Europy. Orszak wędruje z Norwegii do Betlejem zaledwie w ciągu dwudziestu czterech dni, mijając po drodze najsłynniejsze budowle chrześcijańskie oraz miejsca, w których odbywały się ważne dla Jezusa i Jego wyznawców wydarzenia (jak np. Ogród Oliwny czy jezioro Genezaret). To jest wielki atut książki. A mimo to nie przekonała mnie historia stworzona przez Gaardera. Zbyt dużo tu przypominania kto, kiedy i którędy biegnie do Betlejem, zbyt duże zainteresowanie rodziców Joachima tematem. Przyznam szczerze, że pod koniec książki strasznie się męczyłam i liczyłam strony do zakończenia. Ciekawy i zaskakujący pomysł, niestety trochę udziwniony i przekombinowany.

W jednym elemencie Gaarder zasłużył na pochwałę - wywołał we mnie od dawna nieobecne oczekiwanie na Boże Narodzenie. I nie chodzi tu o prezenty, wigilijną kolację czy spotkanie z bliskimi, lecz rzeczywiste oczekiwanie na przyjście Małego Jezusa, który co roku w grudniu przybywa, by wskazać nam drogę, umocnić w postanowieniach i pomóc w przebrnięciu trudnych czasami życiowych dróg.

Pewnie dziwi was, jak to możliwe. Rzeczywiście, historia jest nieco skomplikowana i niewiarygodna, nie sposób jej wytłumaczyć, ale opisać pokrótce spróbuję :) otóż Joachim odkrywa niezwykłość swego kalendarza już pierwszego dnia - pod każdym okienkiem znajduje bowiem malutką karteczkę z fragmentami niezwykłej historii rozpoczynającej się w następujący sposób:

Pewnego dnia Elisabet Hansen wybrała się z mamą do domu towarowego po zakupy świąteczne. Nagle spostrzegła małego pluszowego baranka, który uciekł ze sklepowej półki, bo nie mógł już znieść odgłosu kas. Pobiegła więc za nim. Po krótkim czasie znalazła się na pięknej zielonej łące z mnóstwem kwiatów. Tam spotkała także anioła Efiriela, który zdradził jej wielką tajemnicę - Elisabet jest jednym z pielgrzymów udających się do Betlejem na spotkanie z narodzonym Jezusem i jego rodziną. Podczas podróży czas biegnie wstecz, a każdego dnia na swej drodze spotykać będą kolejne postacie dołączające do orszaku.

Joachim początkowo zachowuje niezwykłość swego kalendarza w tajemnicy, jednak po kilkunastu dniach rodzice dowiadują się o karteczkach i od tej pory każdego dnia z coraz większym zaciekawieniem śledzą losy Elisabet i jej towarzyszy. Wkrótce okazuje się, że w roku 1948 zaginęła ośmioletnia dziewczynka o imieniu Elisabet. Natomiast tajemniczy twórca kalendarza o imieniu Jan zostawia w księgarni fotografię, na której widnieje dwudziestokilkuletnia kobieta oraz napis "Elisabet". Historia z kartek zaczyna mieszać się z rzeczywistością. Czy to zbieg okoliczności, czy prawdziwa opowieść...?

Książka ciekawa, napisana typowym dla Gaardera filozoficznym językiem, który bardzo łatwo się przyswaja i trafia do młodszych i starszych czytelników. Dodatkowym atutem jest mnogość informacji na temat postaci biblijnych, obiektów historycznych oraz liczne ciekawostki dotyczące wiary chrześcijańskiej i ważnych momentów w historii Europy. Orszak wędruje z Norwegii do Betlejem zaledwie w ciągu dwudziestu czterech dni, mijając po drodze najsłynniejsze budowle chrześcijańskie oraz miejsca, w których odbywały się ważne dla Jezusa i Jego wyznawców wydarzenia (jak np. Ogród Oliwny czy jezioro Genezaret). To jest wielki atut książki. A mimo to nie przekonała mnie historia stworzona przez Gaardera. Zbyt dużo tu przypominania kto, kiedy i którędy biegnie do Betlejem, zbyt duże zainteresowanie rodziców Joachima tematem. Przyznam szczerze, że pod koniec książki strasznie się męczyłam i liczyłam strony do zakończenia. Ciekawy i zaskakujący pomysł, niestety trochę udziwniony i przekombinowany.

W jednym elemencie Gaarder zasłużył na pochwałę - wywołał we mnie od dawna nieobecne oczekiwanie na Boże Narodzenie. I nie chodzi tu o prezenty, wigilijną kolację czy spotkanie z bliskimi, lecz rzeczywiste oczekiwanie na przyjście Małego Jezusa, który co roku w grudniu przybywa, by wskazać nam drogę, umocnić w postanowieniach i pomóc w przebrnięciu trudnych czasami życiowych dróg.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Anka. Inne oblicze szczęścia

Anka ma 40 lat, jednak od dłuższego czasu czuje, że czegoś brakuje w jej życiu. Obserwatorowi mogłoby się wydawać, że ma wszystko, czego potrzeba do s...

zgłoś błąd zgłoś błąd