Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jak z obrazka

Tłumaczenie: Alina Siewior-Kuś
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,6 (1730 ocen i 200 opinii) Zobacz oceny
10
96
9
131
8
242
7
475
6
401
5
221
4
52
3
80
2
19
1
13
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Picture Perfect
data wydania
ISBN
9788376480589
liczba stron
360
słowa kluczowe
pamięć, rodzina, wspomnienia
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Młoda kobieta, którą policja znajduje błąkającą się po cmentarzu w Los Angeles, nie pamięta, jak się nazywa. Kiedy zgłasza się po nią mąż, Cassie Barrett dowiaduje się ze zdumieniem, że jest nie tylko uznanym antropologiem, ale też żoną Aleksa Riversa, jednego z najpopularniejszych hollywoodzkich gwiazdorów. Stopniowo wraca jej pamięć: szalony romans w Tanzanii, ważne odkrycie naukowe,...

Młoda kobieta, którą policja znajduje błąkającą się po cmentarzu w Los Angeles, nie pamięta, jak się nazywa. Kiedy zgłasza się po nią mąż, Cassie Barrett dowiaduje się ze zdumieniem, że jest nie tylko uznanym antropologiem, ale też żoną Aleksa Riversa, jednego z najpopularniejszych hollywoodzkich gwiazdorów.
Stopniowo wraca jej pamięć: szalony romans w Tanzanii, ważne odkrycie naukowe, którego tam dokonała, kariera Aleksa, za którą zapłacił emocjonalnym rozchwianiem. Ale Cassie nie może się odnaleźć w swoim luksusowym życiu i na pozór doskonałym małżeństwie. Kiedy znajduje w łazience test ciążowy z pozytywnym wynikiem, nagle wracają do niej ponure wspomnienia. Cassie czuje, że musi natychmiast uciec przed swoją przeszłością i przed Aleksem.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 150
Dżoana | 2017-05-23
Na półkach: Przeczytane w 2017
Przeczytana: 22 maja 2017

Kolejna książka z serii Jodi Picoult. Tym razem sięgnęłam po "Jak z obrazka". Przed czytaniem dotarło do mnie kilka negatywnych opinii o tej pozycji, aczkolwiek nie podzielam tego zdania, bo mi ta historia bardzo się spodobała.

Zacznę od tego, że nie jest to najlepsza i najambitniejsza powieść Jodi Picoult. Zgodzę się, że ma ona wiele innych i dużo lepszych książek, których historie porywają czytelnika na całego, ale nie powiem, że powyższa pozycja jest jedną z gorszych. Być może "Jak z obrazka" nie jest najbardziej porywającą i wstrząsającą historią, ale mi się podobała. Czytałam gorsze propozycje od Picoult. I muszę dodać, że dawno nie czytałam żadnej książki tej autorki, w której nie ma śledztwa, zbrodni i efektu końcowego, czyli rozprawy sądowej - to całkiem miła odmiana.

To zdecydowanie jest coś innego niż pozostałe powieści tej autorki, ponieważ nie ma dylematu przed którym stawiany jest czytelnik, nie ma etycznych rozmyślań i wybierania między "złym, a gorszym". To zwykła historia o kobiecie, która doświadcza czegoś strasznego w swoim małżeństwie i musi sobie z tym jakoś poradzić. Takie rzeczy spotykają wiele kobiet na całym świecie, więc fajnie, że w ogóle ktoś wpadł na pomysł, aby o tym napisać. Ja lubię takie historie, nie wiem dlaczego, ale trochę mnie fascynują. Przede wszystkim spodobał mi się Alex. Kto czytał ten zapewne się zdziwi, ale taka jest prawda. Intrygują mnie takie charaktery - człowieka upadłego, zaszczutego, zagubionego. Podoba mi się to zwłaszcza wtedy, kiedy tym charakterem jest mężczyzna. Nie wiem dlaczego, ale miotają mną wtedy dziwne uczucia, bo z jednej strony mam poczucie, że facet powinien być ostoją rodziny, chronić jej i być filarem, na którym buduje się rodzinne bezpieczeństwo, a drugiej widząc takiego załamanego i zawiedzionego sobą człowieka mam ochotę chronić go przed całym złem - mimo iż wyrządza mi swoim zachowaniem krzywdę. Czasami mi się wydaje, że nadawałabym się na ofiarę przemocy domowej :)
Oczywiście to być żart (mało śmieszny), ale Alex miał w sobie coś urzekającego, coś co sprawiało, że go lubiłam i skrycie trzymałam za niego kciuki, aby się zmienił i odzyskał swoją rodzinę. Czytając widziałam, jak bardzo kocha swoją żonę i jak bardzo pragnie uchylić jej nieba, co średnio mu się udawało. Trochę przypominał mi Christiana Greya (bez tej całej erotycznej otoczki), bo tak samo miał problemy z samym sobą, był zagubiony i szukał własnego "ja". W dodatku cała ta sława i bogactwo! Chyba jestem trochę próżna, bo lubię historie, w których role odkrywają osoby sławne i zamożne. Nie nazwałabym tego zazdrością, ale fascynuje mnie ten świat - tak odmienny od mojego.

Podsumowując - lektura przyjemna, mało wymagająca i raczej nie zapada w pamięć, ale ma coś w sobie. Jak dla mnie był to miły przerywnik pomiędzy thrillerami i kryminałami, które ostatnio czytałam. Książkę czyta się bardzo szybko, akcja toczy się zręcznie i w zasadzie nie nudzi, aczkolwiek jeśli ktoś przyzwyczaił się już do poruszających historii Picoult, to rzeczywiście może być zawiedziony. Mi się podobała i daję jej dużego plusa.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Belgariada

David Eddgins, najbardziej znany jest ze swojego cyklu Belgariada. Zanim stworzył to dzieło, jego popularność nie była zbyt wielka, był rozpoznawalny...

zgłoś błąd zgłoś błąd