Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gejsza z Gion

Wydawnictwo: Albatros
6,91 (607 ocen i 42 opinie) Zobacz oceny
10
33
9
55
8
75
7
236
6
123
5
58
4
10
3
14
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Geisha. A Life.
data wydania
ISBN
8373590870
liczba stron
318
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Autobiografia najsłynniejszej japońskiej gejszy, Mineko Iwasaki, odsłaniająca owiane tajemnicą kulisy działalności legendarnej dzielnicy rozrywki Gion Kobu w Kioto. Do świata gejsz wkroczyła jako mała dziewczynka, rozpoczynając naukę praktykowanych od setek lat zwyczajów, języka, tańca i muzyki. Szczyt kariery Mineko przypadł na lata 70. Mając 29 lat, wyszła za mąż i przestała czynnie uprawiać...

Autobiografia najsłynniejszej japońskiej gejszy, Mineko Iwasaki, odsłaniająca owiane tajemnicą kulisy działalności legendarnej dzielnicy rozrywki Gion Kobu w Kioto. Do świata gejsz wkroczyła jako mała dziewczynka, rozpoczynając naukę praktykowanych od setek lat zwyczajów, języka, tańca i muzyki. Szczyt kariery Mineko przypadł na lata 70. Mając 29 lat, wyszła za mąż i przestała czynnie uprawiać zawód. Przez karty książki przewija się galeria sławnych ludzi odwiedzających Gion, jak Elia Kazan, Henry Kissinger, Also Gucci i następcy europejskich tronów.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1491
Sonea | 2012-10-11
Na półkach: Przeczytane

O Japonii zdarzyło mi się czytać. O gejszach takoż. Tematyka ta ma w moim sercu swój mały kącik, choć ekspertem absolutnie nie jestem. Bardziej miłośnikiem scenerii. Nie mogłam więc nie skorzystać z okazji, żeby zanurzyć się w ulubiony klimat po raz kolejny, nie wnikając zbyt głęboko przy tym, czy dana opowieść trzyma się realiów bardzo, czy tylko trochę.
Nie dało się jednak nie zwrócić uwagi na dobitnie nakreślone we wstępie, że to jest historia prawdziwa; że tutaj wreszcie dowiemy się, jak to wszystko naprawdę wygląda. Szkopuł w tym, że na takie dictum zapala mi się w głowie czerwona lampka alarmowa. Oho. Ktoś mnie bardzo chce przekonać. Ciekawe, dlaczego?

Mając porównanie z "Wyznaniami gejszy", rozpoczęłam lekturę z jakimś obrazem i przez cały czas miałam wrażenie, że mam do czynienia z konkurencją. Tam było tak - aha, ale naprawdę jest inaczej, twierdzi uparcie autorka.
A ja uporu nie lubię.

Weźmy chociażby na warsztat osławione mizuage. W "Wyznaniach..." powiedziane jest bez ogródek i wprost: młoda gejsza przechodzi kolejny etap rozwoju - ma stracić dziewictwo, bo (i tu cała seria argumentów, czemu właśnie tak). Autorka "Gejszy..." z oburzeniem zaprzecza: skąd, to tylko moment przejściowy, cezura taka, a inicjację pod tą nazwą i w takim charakterze przechodzą prostytutki.
Następuje zonk i zakałapućkanie: to która z tych gejsz jest gejszą-gejszą, a która się podszywa?
Rozdrażniona, sięgam po najbliższą studzienkę wiedzy, pada na wiki. Aha, przed 1958 rokiem norma u gejsz, po tej dacie jest zakaz prostytucji, więc nazwa zostaje, obyczaj się zmienia (w bibliografii dwa źródła wyglądające na wiarygodne).

W tym momencie przestaje mi się lektura podobać. Miało być lekko, z płatkami wiśni w tle i szelestem bogato zdobionych kimon, a dostaję jakiś wyścig szczurów. W dodatku bez przerwy nie pozwala mi się zapomnieć, że mam do czynienia z przekładem przekładu: japoński - angielski - polski. Zdania są krótkie, sporo powtórzeń, narracja rwana i chaotyczna. Zamiast pięknego obrazu kreślonego delikatnymi ruchami pędzla, płynnie i minimalistycznie, dostaję misz-masz.

Przykrość.
I sama nie wiem, czemu aż tak wielka. Może dlatego, że runął kolejny mit, jakieś moje o czymś wyobrażenie? Że i w ten świat - poniekąd bajkowy - wkradła się pogoń za pieniądzem (a o pieniądzach jest w książce całkiem sporo, poznaję ceny niemal wszystkiego, bohaterka - autorka zasłania się świetną pamięcią, ujawniając jednak tym samym zainteresowanie i respekt dla tych spraw).

Być może ta historia jest bardziej bliższa prawdzie, niż sfilmowane "Wyznania gejszy". Być może to tam mydlono czytelnikom oczy, pisząc coś, co "cywilizowany Zachód" przyjmuje z zachwytem. Jednak ja chyba wolę ten zachwyt czymś, co nie istnieje, niż częstowanie mnie cennikiem, okraszonym zapewnieniami, że "to naprawdę było tak, a inni kłamią bezczelnie".

Powieść może i prawdziwa, ale bez klasy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Trudno być Bogiem

Archeologia innych światów oparta nie o wykopaliska i spekulacje a o osobiste przeżycia wśród prymitywnego społeczeństwa. Chrononauta albo kosmonauta...

zgłoś błąd zgłoś błąd