Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Merde! Rok w Paryżu

Cykl: Paul West (tom 1)
Wydawnictwo: W.A.B.
6,29 (1384 ocen i 144 opinie) Zobacz oceny
10
25
9
77
8
160
7
385
6
360
5
240
4
51
3
61
2
13
1
12
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Year in the Merde
data wydania
ISBN
9788374142250
liczba stron
353
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Paul West, typowy Brytyjczyk, połączenie Hugh Granta i Davida Beckhama. Francuska firma zatrudnia go jako specjalistę od marketingu, by stworzył w Paryżu sieć herbaciarni. Na miejscu okazuje się, że najbliższe miesiące spędzi wśród bandy nierozgarniętych współpracowników, nadzorowanych przez dwulicowego szefa oraz pięknych, lecz nieprzewidywalnych kobiet.

 

źródło opisu: W.A.B. 2006

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/?ECProduct=444

książek: 1540
FrouFrou | 2012-07-19
Na półkach: Rok 2012
Przeczytana: 19 lipca 2012

Nastawiałam się na lekką, niezobowiązującą lekturę na jeden wieczór. Nie pomyliłam się, pochłonęłam tę pozycję w kilka godzin, ale nie z powodu porywającej fabuły. Chciałam mieć to za sobą. Czeka na mnie jeszcze jeden tom - rozpędziłam się w bibliotece i jedyne, co mogę teraz powiedzieć, to "merde"! Jak ktoś słusznie stwierdził, nie ma co liczyć na głębię książki, zresztą nikt tego nie obiecywał. A jednak z lekka zmierziła mnie radosna twórczość sir Clarke'a.
Co można powiedzieć o Paulu, głównym bohaterze? Seksista, szowinista, trochę fajtłapa i "petit merdeux". W przeciwieństwie do Bridget Jones nie budzi sympatii czytelnika. A na pewno nie budzi mojej sympatii. Trochę zadufany w sobie i nastawiony na jeden cel, związany z powabnymi Francuzkami.
Z drugiej strony nie odmówię Clarke'owi niezłego pióra. Styl jest lekki, a wiele żartów zabawnych. Spostrzeżenia dotyczące zarówno Francuzów jak i Anglików są z pewnością wynikiem wrażliwości/spostrzegawczości/empatii autora powieści.
Tylko z powodu owej wnikliwości, celnych uwag i lekkiego stylu dałam taką ocenę, a nie inną. Bo mimo że do najwrażliwszych nie należę, to liczne nawiązania do wdeptywania w psie kupy przyprawiały mnie o ból głowy, podobnie fragmenty takie, jak ten (na szczęście nieliczne): "(...) opanowało mnie dość nieprzyjemne uczucie, jakbym miał zabrudzić bieliznę, potem ruszyła w górę fala gorąca i o mało się nie rozpuściłem. A następnego ranka, gdy poszedłem do toalety, nastąpiła maziowata eksplozja". SIC!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
81:1. Opowieści z Wysp Owczych

Przeczytałem z dużą przyjemnością, ale zabrakło mi w książce wykończenia, rozwinięcia i drążenia raz podjętego tematu. Za dużo tu krótkich notatek, kt...

zgłoś błąd zgłoś błąd