Merde! Rok w Paryżu

Cykl: Paul West (tom 1)
Wydawnictwo: W.A.B.
6,27 (1412 ocen i 149 opinii) Zobacz oceny
10
25
9
76
8
166
7
389
6
367
5
245
4
53
3
64
2
15
1
12
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Year in the Merde
data wydania
ISBN
9788374142250
liczba stron
353
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Paul West, typowy Brytyjczyk, połączenie Hugh Granta i Davida Beckhama. Francuska firma zatrudnia go jako specjalistę od marketingu, by stworzył w Paryżu sieć herbaciarni. Na miejscu okazuje się, że najbliższe miesiące spędzi wśród bandy nierozgarniętych współpracowników, nadzorowanych przez dwulicowego szefa oraz pięknych, lecz nieprzewidywalnych kobiet.

 

źródło opisu: W.A.B. 2006

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/?ECProduct=444

książek: 980
Joana | 2013-06-19
Przeczytana: 14 czerwca 2013

A wszystko przez Alberta!
Mam kolegę, który wszystkich dookoła chciałby zarazić sympatią do tego co francuskie i to on właśnie podsunął mi tę książkę. Przyznaję że przeleżała trochę na mojej półce i dopiero nowe hasło w wyzwaniu czytelniczym „Pod hasłem” (w którym nadal biorę udział), spowodowało że od razu po nią sięgnęłam.
„Merde, rok w Paryżu” autorstwa Stephena Clarkee’a, bo o tej książce jest mowa, to historia typowego anglika, który zamieszkuje w Paryżu skuszony intratną posadą w jednej z francuskich firm. Niestety Francja początkowo okazuje się dość nieprzyjazna dla naszego bohatera. Paul West ma za zadanie stworzyć sieć herbaciarni, niestety do współpracy otrzymuje zorganizowaną przez dwulicowego szefa, bandę nierozgarniętych współpracowników. Jak by tego było mało, droga do pracy to wiraż pomiędzy psimi „minami” pozostawionymi na chodniku a strajki różnych grup zawodowych paraliżują codzienność. Paul zadamawia się jednak w Paryżu i postanawia kupić domu, co nagle okazuje się nie lada wyczynem, ale to właściwe fraszka igraszka w porównaniu z chęcią wypicia małej czarnej w jakiejkolwiek kafejce. Bowiem zamawiając kawę trzeba znać odpowiedni szyfr, język kelnerów żeby czasem nie otrzymać całego wiadra tej kawy. Natomiast gdy bohater nasz zachorował, okazało się że w służbie zdrowia nie jest nic lepiej a kolejki do strajkujących aptek są tak długie że można w nich niemal wyzdrowieć zanim kupi się lek. I w tym właśnie momencie „vive la Pologne” chciało by się rzec .
Podsumowując nie można jednak uciec od stwierdzenia, ze właściwie wszędzie jest tak samo. Wszyscy mamy swoje większe lub mniejsze zwyczaje i przyzwyczajenia. Każdy z nas ma jakieś upodobania, sympatie i antypatie gdziekolwiek by się nie znajdował. Natomiast przygody Paula fenomenalnie w sposób zabawny i humorystyczny pokazują świat typowego francuza widziany oczami typowego anglika i czytany przez typową polkę.
Reasumując, polecam wszystkim tą wesołą powieść przygodową z jej wszystkimi stereotypami i uroczymi dziwactwami, które śmiało można przenieść na rodzime podwórko w jakimkolwiek typowym kraju byś nie mieszkał.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miedzianka. Historia znikania

Nie chcę za bardzo odlecieć od ziemi, ale widzę dzieło pana Springera jako coś więcej niż zwykły reportaż, a nawet coś więcej niż reportaż niezwykły....

zgłoś błąd zgłoś błąd