Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Za rzekę, w cień drzew

Wydawnictwo: Muza
6,05 (132 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
5
8
10
7
38
6
28
5
31
4
4
3
12
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8372008701
liczba stron
290
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Twórczość Hemingwaya, w dużej mierze autobiograficzna, jest odbiciem jeso burzliwego, bogatego niekiedy wręcz awanturniczego życia i plonem doświadczeń, kóre zbierał jako mądry, bystry i wrażliwy obserwator. Miał więc dobrą znajomość świata i człowieka, a według jego słów prawdziwym pisarzem jest ten, ...kto tworzy nie postacie i literaturę, lecz ludzi i życie .

 

Brak materiałów.
książek: 80
Marta Pąk | 2015-12-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 grudnia 2015

Jeden z lepszych dowodów na to, że magia nazwiska przyciąga, ale i najlepszym trafiają się żenujące wpadki.
Hemingway opisuje krótki pobyt pewnego weterana wojennego w Wenecji, choć samego miasta prawie nie widać, bo bohaterowie spędzają czas przede wszystkim w trójkącie bar-restauracja-pokój hotelowy. Powieść mogłaby się wydawać pięknym romansem ponad narodowościami, doświadczeniami i wiekiem, z młodziutką Wenecjanką w roli "ostatniej wielkiej miłości" Pułkownika, dojrzałej i prawdziwej, ale kiedy para nie jest zajęta całowaniem się w zaułkach albo zapewnianiem o swojej miłości z częstotliwością mogącą spowodować poważne nudności, Pułkownik opowiada swojej "córeczce" wspomnienia wojenne, a ta grzecznie słucha i przytakuje, prosząc go tylko od czasu do czasu, by był dobry. Innych relacji niemalże brak.
W książce prawie nie ma akcji i momentami naprawdę ciężko przez nią przebrnąć. Można oczywiście uważać, że taki był zamiar, że ma to obrazować powojenną nudę i marazm, że zakochani nie dostrzegają poza sobą świata, że emerycja dekadencja. Mnie to absolutnie nie przekonuje.
Utwór ratują wojenne wspomnienia Pułkownika, jego reflekcje. Najlepsze momenty to właśnie te, w których jest zły i rozgoryczony, kiedy mówi o wojennych przeżyciach i towarzyszach broni. Tylko za to oceniam książkę na 5.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Siracusa

Jedno kłamstwo to nic wielkiego przecież, każdy minął się przynajmniej raz z prawda, szczególnie, ze ta druga nie zawsze jest atrakcyjna lub pomocna....

zgłoś błąd zgłoś błąd