Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Za rzekę, w cień drzew

Wydawnictwo: Muza
6,02 (123 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
5
8
10
7
35
6
26
5
28
4
4
3
12
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8372008701
liczba stron
290
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Twórczość Hemingwaya, w dużej mierze autobiograficzna, jest odbiciem jeso burzliwego, bogatego niekiedy wręcz awanturniczego życia i plonem doświadczeń, kóre zbierał jako mądry, bystry i wrażliwy obserwator. Miał więc dobrą znajomość świata i człowieka, a według jego słów prawdziwym pisarzem jest ten, ...kto tworzy nie postacie i literaturę, lecz ludzi i życie .

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (279)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1373
Wojciech Gołębiewski | 2014-10-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 października 2014

W trakcie czytania „Ostatniego rozdania” Myśliwskiego, gdzie dużo jest o subiektywnej pamięci, zrobiłem przerwę na przypomnienie sobie, po ponad pół wieku, Hemingwaya „Za rzekę, w cień drzew”. No i wyszło szydło z worka, czyli zawodność pamięci, a może raczej właśnie jej subiektywizm.
W mojej pamięci pozostał bowiem mit doskonałości WSZYSTKICH utworów tzw „wielkiej czwórki” pisarzy amerykanskich tj Hemingwaya, Steinbecka, Faulknera i Caldwella. W tamtym czasie powstało w Polsce pojęcie takiej „czwórki”, notabene niezrozumiałe dla Zachodu czy Ameryki. Po „polskim pażdzierniku” 1956 roku, zaczęto, w ramach „odwilży”, wydawać literaturę amerykańską do tej pory zakazaną, a my bezkrytycznie zachwycaliśmy się KAŻDĄ pozycją. Ze względu na swoje powiązania z sowieckim wywiadem, jak i uczestnictwo w wojnie domowej w Hiszpanii, po „właściwej” stronie, szczególnie ...

książek: 280
Ariadna | 2013-10-18
Na półkach: Przeczytane

Właściwie to nie potrafię do końca odpowiedzieć na pytanie dlaczego spośród wszystkich przeczytanych książek Hemingwaya, ta akurat przykuła moją uwagę. W porównaniu z drugą, którą lubię tj. "Rajski ogród" ta pozycja prezentuje słynny "hemingwayowski" język w pełnej krasie, przez co podczas jej czytania odnosi się wrażenie, że ktoś jeździ drewnianą pałką po metalowej tarce do prania. Jakkolwiek jest coś niepokojącego w opowieści o miłości pomiędzy młodziutką Wenecjanką, a starzejącym się, zmęczonym życiem oficerem. Zasnuta mgłą Wenecja i nierzeczywistość uczuć, które odmalowane są w sposób bardziej typowy dla sztuk teatralnych, niż dla powieści. Całość jest nieco mało wiarygodna, zdawkowa, zbyt jaskrawa. Ale ta czarodziejska, zmysłowa,nocna scena na pływającej po Canale Grande gondoli. Jest w tym coś szczególnego, co przez serię niedopowiedzeń porusza wyobraźnię do głębi. Prawie zaczyna się wierzyć, że Hemingway wielbiciel krwawych gonitw byków i polowań, jednak bywał romantykiem.

książek: 517
Ptasiek | 2014-07-17
Na półkach: Przeczytane, Równina

Kiedyś tłumaczyłem przyjacielowi, że w dzisiejszych czasach zamiast wielkich wywodów i opisów o wartościach,metodach tworzenia postaci, akcji, narracji etc, czy to książki czy to filmu czy nawet opisów origami można śmiało posłuż się skalą: Zajebiste - takie se -ch*jowe.

Moim zdaniem "Za rzeką, w cień drzew" jest ... taka se.

książek: 271
Andrzej Akowacz | 2015-02-28
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 11 listopada 2014

Chyba najsłabsza z książek tego autora. Język, postacie jak najbardziej, ale jakaś taka inna ta książka. Ona za młoda, on za stary. Jakoś tak romantycznie, nie pasuje. Wenecja, polują sobie na kaczki, chodzą po knajpach, gadają i w zasadzie nic się nie dzieje. Ogólny marazm, ale właśnie może o to chodziło autorowi. Może chodziło o pokazanie schyłku życia, schyłku świata, po wszystkich zawieruchach zastój i czas na emeryturę. Której niezaakceptuje.

książek: 78
Marta Pąk | 2015-12-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 grudnia 2015

Jeden z lepszych dowodów na to, że magia nazwiska przyciąga, ale i najlepszym trafiają się żenujące wpadki.
Hemingway opisuje krótki pobyt pewnego weterana wojennego w Wenecji, choć samego miasta prawie nie widać, bo bohaterowie spędzają czas przede wszystkim w trójkącie bar-restauracja-pokój hotelowy. Powieść mogłaby się wydawać pięknym romansem ponad narodowościami, doświadczeniami i wiekiem, z młodziutką Wenecjanką w roli "ostatniej wielkiej miłości" Pułkownika, dojrzałej i prawdziwej, ale kiedy para nie jest zajęta całowaniem się w zaułkach albo zapewnianiem o swojej miłości z częstotliwością mogącą spowodować poważne nudności, Pułkownik opowiada swojej "córeczce" wspomnienia wojenne, a ta grzecznie słucha i przytakuje, prosząc go tylko od czasu do czasu, by był dobry. Innych relacji niemalże brak.
W książce prawie nie ma akcji i momentami naprawdę ciężko przez nią przebrnąć. Można oczywiście uważać, że taki był zamiar, że ma to obrazować powojenną nudę i marazm, że zakochani...

książek: 5
3pola | 2014-01-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 sierpnia 2013

Zdecydowanie, najsłabsza książka Hemingwaya.
Historia o niczym, która ciągnie się niemalże bez końca.
Dziewczyna bez przerwy pyta: "Kochasz mnie" A ten nieszczęśnik jej odpowiada. Miejsce wydarzeń: Przeróżne weneckie knajpy, w których przesiadują rozmawiając o niczym
Jedynym nieco ciekawszym przerywnikiem są wspomnienia wojenne bohatera,który jest zgorzkniałym weteranem.

książek: 6
nierecenzja | 2016-09-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 października 2015

Pełna recenzja: http://nierecenzja.blogspot.com/2015/11/za-rzeke-w-cien-drzew-ernest-hemingway.html

To po prostu dość przeciętny kawałek, dość przeciętnej literatury z poruszającymi (choć na pewno nie wszystkich) dialogami i monologami o miłości i uczuciu. Jeżeli ktoś nie jest wrażliwy na subtelne opisy zachowań pary nowo zakochanych, lepiej niech omija ten tytuł szerokim łukiem. Jeden wielki, ale pięknie napisany, banał.

książek: 196
Thrawn4 | 2015-11-26

Koszmarne dialogi i wieje nudą prawie z każdej strony.To serio Hemingway napisał?Ponoć krytyka literacka miała podobne odczucia co ja.Jak raz się z nimi zgodzę.

książek: 0
| 2010-09-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 września 2010

Jestem oczarowana i bardzo zmieniło się moje myślenie o Hemingway'u, którego kojarzyłam dotąd jedynie ze śmiertelnie nudnym "Starym człowiekiem..."

książek: 42
WeraAgnus | 2015-09-01
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 05 czerwca 2015

Moje pierwsze zetknięcie z Hemingwayem. Rozczarowujące.

zobacz kolejne z 269 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd