Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Milion małych kawałków

Tłumaczenie: Patryk Gołębiowski
Seria: Demony
Wydawnictwo: G+J
8,08 (1843 ocen i 218 opinii) Zobacz oceny
10
405
9
391
8
425
7
358
6
162
5
60
4
21
3
14
2
3
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Million Little Pieces
data wydania
ISBN
8360376115
liczba stron
517
słowa kluczowe
uzależnienie, odwyk
język
polski

Inne wydania

Autobiograficzna relacja Jamesa Freya z pobytu na odwyku. James Frey budzi się na pokładzie samolotu z wybitymi zębami, złamanym nosem i rozciętym policzkiem. zupełnie nie wie, dokąd leci, ani co się z nim działo przez ostatnie dwa tygodnie. Ma 23 lata, z czego od dziesięciu uzależniony jest od alkoholu, a od trzech od kokainy. Kiedy zgłasza się na odwyk do najstarszego ośrodka w Stanach,...

Autobiograficzna relacja Jamesa Freya z pobytu na odwyku. James Frey budzi się na pokładzie samolotu z wybitymi zębami, złamanym nosem i rozciętym policzkiem. zupełnie nie wie, dokąd leci, ani co się z nim działo przez ostatnie dwa tygodnie. Ma 23 lata, z czego od dziesięciu uzależniony jest od alkoholu, a od trzech od kokainy. Kiedy zgłasza się na odwyk do najstarszego ośrodka w Stanach, chlubiącego się rekordowo wysoką skutecznością w postaci niecałych siedemnastu procent, lekarze nie wiedzą, jakim cudem nadal żyje.

 

źródło opisu: Wydawca

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 201
She | 2011-11-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Dziesięć lat uzależnienia od alkoholu i trzy od kokainy. Skrajne wyniszczenie organizmu i ducha. Permanentne ciągi, w których rzadko zdarzało się łapać kontakt z rzeczywistością. A to wszystko w wieku zaledwie 23 lat. Ośrodek zdaje się być ostatnim zakrętem przed przystankiem o nazwie: śmierć. Zakrętem, z którego Frey w swojej autobiograficznej powieści postanawia skorzystać raczej z przekory wobec świata niż wierząc, że ma to głębszy sens.
Książka jest szczerą do bólu relacją z 6 tygodni spędzonych w najskuteczniejszym z amerykańskich centrów odwykowych. Historią heroicznej walki, jak się okazuje bardzo świadomego siebie i inteligentnego człowieka, z przestarzałym i nieskutecznym systemem oraz demonami przeszłości i przyszłości. Autodestrukcją, którą nazywa furią i za którą od początku do końca, wbrew opinii terapeutów, obwinia wyłącznie siebie i swoje decyzje. Bohater chcę wyjść na prostą, ale na swoich zasadach i tu niewątpliwie dużym wsparciem okazują się zapewne nieprzypadkowo poznani w ośrodku przyjaciele: hazardzista, alkoholik i była prostytutka.
Milion małych kawałków to opowiedziana niepowtarzalnie świeżym i instynktownym, choć momentami turpistycznym językiem, bez cienia cynizmu, wyolbrzymiania i ugładzania historia cierpienia, które targa wrażliwym człowiekiem. Bólu codzienności, niedoskonałości i niezgody wobec tego, co nas – ludzi spotyka. Bez zbędnych metafor, bez idealizowania i moralizowania, zrelacjonowana dokładnie w punkt. Tak by poczuć ją w najdrobniejszym zakamarku swojej wewnętrznej ciemności, ale też nie utracić z oczu światła. Wstrząsająca, zaskakująca, obracająca w pył całe wyobrażenie o drugiej istocie i otaczającym świecie. Bezpośrednia, konsekwentna i spójna. Prawdziwa, aż do przesady.
Ta książka jest świadectwem. Dokumentem opowiadającym nie tyle o upadku i skutkach uzależnienia, co o podnoszeniu się z niego. Zawsze, gdy o niej myślę przypomina mi się zasłyszana w dawnych czasach maksyma, że „Niebo nie po to wali nam się na głowy, żeby się nami bawić, ale żeby się nami zachwycać, kiedy będziemy się podnosić.”. To historia o tym, że każdy z nas nosi w sobie kogoś większego, kto może o wiele więcej niż przypuszczamy. O wewnętrznej sile. O smaku ziemi i o cieple na twarzy. O pragnieniu miłości i akceptacji. O tym jak ważni są dla nas inni i jak ważni to my jesteśmy dla nich. Po prostu o życiu – we wszystkich jego smakach. I chociaż od premiery minęło 6 lat, nie wybaczyłabym sobie, gdybym Was do niej nie zachęciła, bo zmienia życie.

„[...] Spogląda na mnie i uśmiecha się, nasze oczy się spotykają i ja uśmiecham się do niej. Spuszcza wzrok, a ja zatrzymuję się i patrzę na nią. Podnosi wzrok i uśmiecha się jeszcze raz. [...] Stoję i patrzę na nią, po prostu patrzę patrzę patrzę. [...] A Lilly nie rozumie, co robię i dlaczego to robię, i czerwieni się i to jest piękne.[…]”

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
POTĘGA PRAWDY

Książka dla tych, którzy poszukują niebanalnych odpowiedzi na fundamentalne pytania o życie, Boga, swoje miejsce w świecie. Polecam.

zgłoś błąd zgłoś błąd