Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Śpiąca królewna

Tłumaczenie: Olga Zienkiewicz
Wydawnictwo: Świat Książki
7,14 (464 ocen i 50 opinii) Zobacz oceny
10
42
9
43
8
81
7
156
6
79
5
48
4
10
3
3
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sleeping beauty
data wydania
ISBN
9788324717965
liczba stron
350
słowa kluczowe
seryjny zabójca
język
polski

Miles Van Meter jest popularnym autorem opartego na faktach bestsellera "Śpiąca królewna". Opisał w nim historię seryjnego mordercy, którego ofiarą padła między innymi jego siostra bliźniaczka, od lat pogrążona w śpiączce Casey Van Meter. Psychopata zamordował także ojca i przyjaciółkę siedemnastoletniej Ashley Spencer, Nawet po sześciu latach od tej brutalnej zbrodni dziewczyna nie czuje się...

Miles Van Meter jest popularnym autorem opartego na faktach bestsellera "Śpiąca królewna". Opisał w nim historię seryjnego mordercy, którego ofiarą padła między innymi jego siostra bliźniaczka, od lat pogrążona w śpiączce Casey Van Meter. Psychopata zamordował także ojca i przyjaciółkę siedemnastoletniej Ashley Spencer, Nawet po sześciu latach od tej brutalnej zbrodni dziewczyna nie czuje się bezpieczna. Wie, że zabójca nie dokończył jeszcze swego dzieła, a klucz do zagadki jest ukryty w książce, którą boi się przeczytać.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 5880
Natalia | 2013-04-21
Na półkach: Przeczytane, 2013

Światło zaświecone? Domownicy poinformowani, że przez najbliższych kilka godzin nie powinni się kręcić w pobliżu drzwi do pokoju, a już w żadnym wypadku nie naciskać na klamkę, aby nas nie przyprawić o zawał serca? Dobrze. Pora zacząć lekturę. Choć nie ma tu żadnej wzmianki o duchach czy innego rodzaju zjawach, a jedynymi bestiami są ludzie, niejeden raz włos zjeży nam się na głowie, a jakiś usłyszany szmer spowoduje nagły wzrost ciśnienia.

U siedemnastoletniej Ashley Spencer nocuje koleżanka z drużyny piłkarskiej. O drugiej nad ranem do domu zakrada się morderca. Kilkakrotnie rani nożem ojca Ashley, gwałci i zabija jej przyjaciółkę, po czym obiecuje dziewczynie, że za moment wróci i schodzi na dół, żeby zjeść kawałek tortu. Nastolatce cudem udaje się ujść z życiem. To wydarzenie jest tylko preludium do tego, co się wkrótce stanie. Po sześciu latach Miles Van Meter w swojej powieści opisuje rodzinną tragedię Ashley. Jak się okazuje, ma ona związek z wypadkiem jego siostry, wskutek którego przez długi czas leży w śpiączce. Morderca, Joshua Maxfield przebywa w więzieniu, oczekując na wyrok śmierci. Pytanie tylko: czy aby na pewno wszystko zostało wyjaśnione?

Porywająca, nieprzewidywalna, wciągająca i nietuzinkowa - te epitety jako pierwsze przychodzą mi do głowy, kiedy myślę o „Śpiącej królewnie”. Niezbyt dobrym wyborem było rozpoczęcie lektury na kilkanaście minut przed planowanym zaśnięciem. Powinnam była wziąć sobie do serca słowa Harlana Cobena zamieszczone na okładce: "Śpiąca królewna" nie pozwoli wam zasnąć aż do rana. Około drugiej w nocy, po przeczytaniu dwustu stron, udało mi się jednak jakimś cudem oderwać od książki, przykryłam się więc kołdrą, zgasiłam lampkę nocną i myślałam, jak może dalej potoczyć się akcja. Zaczęłam zasypiać i nagle poczułam niepokój: zamknęłam drzwi, wypuściwszy kota na podwórko? Kiedy już miałam wstać z łóżka, usłyszałam jakiś dźwięk. W każdej innej chwili natychmiast zorientowałabym się, że to tylko skrzypnięcie paneli, zdarzające się od czasu do czasu. Jednak po przeczytaniu kilkunastu rozdziałów „Śpiącej królewny”…. Brr. Aż mi ciarki przeszły po plecach. Chwilę trwało, nim wmówiłam sobie, że to tylko fikcja literacka i poszłam sprawdzić, czy drzwi są zamknięte. Na wszelki wypadek jeszcze raz przekręciłam klucz w zamku. Mordercy nigdzie nie było. A przynajmniej mam taką nadzieję. Jestem jednak pewna, że jeszcze przez kilka dni nie będę mogła spokojnie zasnąć.

"Dlaczego seryjni mordercy wzbudzają w nas znacznie większy lęk niż zwykli zabójcy? Dzieje się tak zapewne dlatego, że nie jesteśmy w stanie pojąć, czemu ktoś torturuje i zabija bezbronnych ludzi, wobec których nie ma powodu żywić jakiejkolwiek uzasadnionej urazy. Rozumiemy, dlaczego rzucają się na siebie rozwścieczeni małżonkowie. Dostrzegamy logiczne powiązanie przyczyny i skutku, gdy jeden gang eliminuje członka rywalizującego gangu. Czujemy się bezpieczni, wiedząc, że nikt nie ma powodu nas skrzywdzić."

„Śpiąca królewna” nie jest thrillerem psychologicznym, zatem na próżno szukać tu analizy umysłu seryjnego mordercy. W śledztwo nie zostaje także zaangażowany żaden psychiatra czy też inna osoba, której zadaniem miałoby być zgłębienie psychiki zabójcy. A przynajmniej w teorii, ponieważ każdy bohater próbuje zrozumieć, co nim kierowało - począwszy od osieroconej Ashley, przez policjantów szukających dowodów świadczących o winie domniemanego mordercy, skończywszy na szeregu prawników, zarówno tych, którzy chcą dla niego kary śmierci, jak i wnoszących o uniewinnienie, a także bezstronnych sędziów. Każdy raz po raz analizuje poszlaki i motywy, by w końcu wydać osąd i, będąc przekonanym o winie lub niewinności oskarżonego, stawić się na procesie.

Już po przeczytaniu kilku rozdziałów, z których absolutnie każdy wprawił mnie w osłupienie, wiedziałam, że zakończenie będzie spektakularne. Jednak, gdy w miarę rozwoju akcji, wiele spraw się wyjaśniło, a oskarżenie szykowało mowę końcową na rozprawę, podczas której miał być wydany wyrok śmierci, mój entuzjazm nieco opadł. Czyżby wszystko miało być jasne już w połowie książki? A co później? Ciągnięcie na siłę wątków? W żadnym wypadku! Dzięki lekkiemu stylowi autora, kolejne rozdziały powieści pochłaniałam w zawrotnym tempie. Pojawiało się mnóstwo wątpliwości, bohaterowie okazywali się zupełnie inni niż na początku. W głowie układałam mnóstwo scenariuszy, byłam przygotowana niemal na wszystko, a i tak kilkanaście ostatnich stron czytałam ze zdumieniem. Wow. Tego się nie spodziewałam! Margolin ma naprawdę fenomenalne pomysły na prowadzenie akcji i potrafi czytelnika wystrychnąć na dudka.

„Śpiąca królewna” w pełni mnie usatysfakcjonowała. Potrzebowałam dobrego thrillera, a tymczasem to określenie nie jest wystarczające. Powieść Phillipa Margonina jest wprost fenomenalna, trzyma w napięciu od samego początku aż do ostatniej strony i sprawia, że co najmniej przez kilka nocy nie sposób spać spokojnie, nie zastanawiając się, czy aby na pewno morderca nie czyha za drzwiami. Nie pozostaje mi zrobić już nic więcej, jak tylko gorąco Wam ją polecić i szybko sięgnąć po inne książki tego autora z nadzieją, że są równie dobre.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kobieta inwestuje

Książka bardzo potrzebna na naszym rynku, gdyż przybliża podstawy inwestowania. Mnie ujęła lekkością i tym, że inwestowanie zostało przedstawiony w zr...

zgłoś błąd zgłoś błąd