Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czuły barbarzyńca

Wydawnictwo: Świat Literacki
7,5 (131 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
42
8
9
7
46
6
10
5
11
4
0
3
5
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8388612468
liczba stron
127
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Czuły barbarzyńca (1973) to niekonwencjonalna powieść inspirowana postacią grafika-abstrakcjonisty Vladimira Boudnika (1924-68), opowieść o przyjaźni i wspólnych poszukiwaniach nowych źródeł inspiracji w knajpach, na ulicy, wśród zwyczajnych ludzi a także historia narodzin hrabalowskiej estetyki i wizji świata.Opatrzona przez autora podtytułem Teksty pedagogiczne, przez kilkanaście lat...

Czuły barbarzyńca (1973) to niekonwencjonalna powieść inspirowana postacią grafika-abstrakcjonisty Vladimira Boudnika (1924-68), opowieść o przyjaźni i wspólnych poszukiwaniach nowych źródeł inspiracji w knajpach, na ulicy, wśród zwyczajnych ludzi a także historia narodzin hrabalowskiej estetyki i wizji świata.Opatrzona przez autora podtytułem Teksty pedagogiczne, przez kilkanaście lat funkcjonowała w obiegu niezależnym.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 436
Szeherezada | 2012-01-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 stycznia 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Eksplozjonizm piwny - czyli "Czuły barbarzyńca" Bohumila Hrabala

Johann Wolfgang Goethe o sztuce biografii mówił, że jej najważniejszym zadaniem jest przedstawienie człowieka na tle czasów w jakich żył i pokazanie, jak bardzo były mu one wrogie, jak bardzo mu sprzyjały, jaki wyrobił sobie pogląd o świecie i ludziach i jaki on miał wpływ na ten świat jako artysta. Mogłoby się wydawać dziwne, że pisząc o legendarnej książce Bohumila Hrabala wspominam o Goethem, jednak sam autor dodaje na końcu swojego krótkiego „wstępu” przed pierwszą częścią „Czułego barbarzyńcy” niemieckie słowa „Dichtung und Wahrheit”. A właśnie takim tytułem J. W. Goethe opatrzył swoją autobiografię – „Poezja i prawda”.

„Czułego barbarzyńcę” odbieram trochę jako quasi-biografię Vladimira – postaci inspirowanej prawdziwym przyjacielem Hrabala, artystą-grafikiem Vladimirem Boudnikiem - w której prawda – realne wydarzenia – i poezja – fantazja autora – są ze sobą tak zmieszane, że nie da się tych dwóch elementów wydzielić i rozpatrywać osobno.

Jednocześnie zadania, jakie wyznacza J.W. Goethe biografii są w tej powieści zachowane. „Czuły barbarzyńca” to historia artysty, który chciał, a zarazem musiał bo inaczej nie potrafił, żyć pełnią życia. We wszystkim dostrzegał maksimum potencjału i gdyby ktoś spytał, czy jego napełniony do połowy piwem kufel jest w połowie pełny, czy w połowie pusty, on odpowiedziałby w zależności od stanu ducha, że jest pusty, albo, że to piwo zaraz się przeleje. W szukaniu inspiracji niezmiennie towarzyszy mu przyjaciel, z którego perspektywy opisywany jest Vladimir i przyjaźń, jaka ich łączy. Ich nocne wędrówki po dzielnicach i knajpach Pragi, jeżdżenie pociągiem, a przede wszystkim picie piwa w towarzystwie poety Egona obfitują w niezwykłe, wręcz absurdalne przygody, z których Vladimir czerpie pełnymi garściami natchnienie do tworzenia nowych grafik.

Swoją twórczością, której był tak oddany, Vladimir próbuje wywołać te same uczucia, które w nim wzbudzają choćby najbłahsze zdarzenia. Jego grafiki mają powodować eksplozję emocji u podziwiającego je odbiorcy. Jednak cały proces twórczy, szukanie inspiracji, przedstawianie zamysłu artysty, malowanie grafik - wszystko to, co dla twórcy ma ogromne znaczenie i co dla niego przybiera już znamiona swoistego kultu - opisywane jest w dość ironiczny, czy wręcz pobłażliwy sposób, a tego zabiegu właśnie tutaj potrzeba. Lekki dystans, który można przyrównać do czułych obserwacji ojca lub matki nad dzieckiem malującym obrazek i szczebioczącym o swoim małym dziele, oraz absurdalne i śmieszne historie bohaterów równoważą tę podniosłość, jaka towarzyszy pracy Vladimira.

Dzięki tej równowadze między powagą a ironią, czułości z jaką opisany jest Vladimir
i łącząca go z narratorem przyjaźń, a także wspaniałemu poetyckiemu językowi „Czuły barbarzyńca” jest książką, którą można spokojnie zachwycać się pomiędzy kolejnymi łykami złocistego piwa z gorzką pianką. Mniam!

http://czulybibliofil.blogspot.com/2012/01/eksplozjonizm-piwny-czyli-czuy.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Biało-czerwony. Tajemnica Sat-Okha

Rzecz świetna. Ale... Tej legendy chyba nie należało burzyć. Ostatecznie Sat Okh BYŁ Indianinem, Bo nie o to chodzi, kim ktoś jest genetycznie. A za I...

zgłoś błąd zgłoś błąd