pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!
Głos w wietrze
Głos w wietrze pierwszy tom trylogii Znamię lwa to jedno z największych osiągnięć beletrystyki chrześcijańskiej ostatnich lat. Akcja powieści rozgrywa się w starożytnym Rzymie. Porwana z upadającej Je... Głos w wietrze pierwszy tom trylogii Znamię lwa to jedno z największych osiągnięć beletrystyki chrześcijańskiej ostatnich lat. Akcja powieści rozgrywa się w starożytnym Rzymie. Porwana z upadającej Jerozolimy (70 r.n.e.) młoda chrześcijanka Hadassa trafia do stolicy imperium i zostaje sprzedana jako niewolnica jednej z arystokratycznych rodzin. Rozdarta między miłością do młodego patrycjusza a pragnieniem ocalenia go i jego najbliższych próbuje dać świadectwo wiary w prawdziwego Boga.Porywająca akcja, wiarygodne sylwetki psychologiczne, sugestywnie przedstawiony starożytny Rzym: zamiłowanie jego mieszkańców do hucznych zabaw, krwawych igrzysk, szczegółowo opisanych walk gladiatorów, zaskakująco podobny do współczesnego świata. pokaż więcej.
Moja Biblioteczka

Opinie znajomych
-
461
-
23
-
656
Opinie czytelników
Przed chwilą skończyłam czytać pierwszą część trylogii, Głos w wietrze. To piękna książka. Absolutnie warta przeczytania. Wciąga od samiutkiego początku i nie pozwala się oderwać. Jest w niej tyle wzruszających chwil, ale i takich, które nie raz przepełniają smutkiem. Bohaterowie tej powieści są aż nazbyt realni, przedstawieni bardzo dobrze. Mają swoje własne charaktery. Strasznie, ale to strasznie denerwowała mnie Julia. Szczerze mogę powiedzieć, że jej nienawidzę. Okropnie płytka osoba, której można wmówić najgorsze kłamstwo, a ona w to wszystko uwierzy. Eh, strasznie ją znielubiłam. Rozpieszczone dziecko, które wszystko chciałoby uzyskać płaczem i krzykiem, które myśli, że wszystko jest jej dane. I na dodatek niczego nie robi sama. Okropna postać. Denerwowała mnie również ta bezgraniczna wiara Hadassy w Boga. Rozumiem, że jest aż tak wielką chrześcijanką, ale to było jednak wkurzające. "Bóg jest odpowiedzią na wszystko". Super. Markusa polubiłam od samego początku.
Książka napisana...
Mistrzostwo.
Pozycja od, której nie można się oderwać do póki się nie skończy:) Ale to dopiero początek wspaniałej trylogii "Znamię lwa".
Polecam każdemu.
Rewelacyjna!!!!! Nie wiem co ta książka w sobie ma, ale historia Markusa i Hadassy całkowicie mnie pochłonęła. Po skończeniu książki, jako że nie od razu miałam dostęp do drugiej części, czytałam niektóre fragmenty jeszcze raz na nowo. Nie mogłam przestać o niej myśleć. Miłość, Bóg, a w tle starożytny Rzym. Niesamowite emocje. Jedna z najpiękniejszych książek o miłości, jakie czytałam!! Polecam gorąco każdemu!!! :)
Po pierwsze: Rzym. Po drugie: starożytność. Po trzecie: chrześcijaństwo. Dla mnie to wręcz idealna mieszanka. Po "Głos w wietrze" sięgnęłam z nudów, ale się nie zawiodłam i bynajmniej nie żałuję. Hadassa jest wspaniałą dziewczyną. Może trochę zbyt idealną, no ale... Wzrusza mnie jej postawa i wiara. Markus wzbudzał moją sympatię powoli, ale pod koniec książki kochałam go wręcz bezgranicznie. Julia... Julii współczułam towarzystwa, zaślepienia, życia. Postąpiła źle, ale nie mogłam jej znienawidzić. To, co stało się z Hadassą... Płakałam okrutnie, jeszcze nigdy mi się takie coś nie zdarzyło. Pozycja warta sięgnięcia, a nawet kupienia.
Rewelacja!!!
Takie książki to ja uwielbiam. Jestem pod ogromnym wrażeniem.
Trylogia "Znamię lwa" uznawana jest za największe osiągnięcie beletrystyki chrześcijańskiej ostatnich lat. Nie bez powodu, bo każda strona trzech tomów głosi chwałę Bożą w prosty i piękny sposób. Bardzo trudno jest napisać powieść do tego stopnia nasyconą jakąkolwiek ideologią, która nie byłaby męcząca, nachalna i nudna. Francine Rivers się to udało.
Fabuła trylogii jest równie prosta jak jej przesłanie. Śledzimy losy młodej chrześcijanki z Jerozolimy, Hadassy, sprzedanej w niewolę rzymskiej rodzinie, oraz młodego Germanina, Atretesa, pojmanego w bitwie i sprzedanego do cyrku. Akcja powieści toczy się w Rzymie, Efezie, Jerozolimie, Germanii.
Trylogia "Znamię Lwa" opisuje czarno-biały świat starożytnego Rzymu, w którym zepsucie i demoralizacja Rzymian przeciwstawione są świeżości i niewinności pierwszych chrześcijan. Jednak portrety, które kreśli Rivers, czarno-białe nie są, jej bohaterowie zmagają się ze swoimi ludzkimi słabościami i wątpliwościami, odczuwają wyrzuty sumienia, ból i...
Przepiękna powieść z czasów wczesnego chrześcijaństwa. Pierwszy tom mojej ukochanej trylogii "Znamię lwa" zadziwia plejadą wspaniałych bohaterów i świetnymi opisami starożytnych realiów. Oczywiście najważniejszą postacią jest Hadassa, młoda żydowska niewolnica, chrześcijanka, która za swoją płomienną miłość do Chrystusa będzie musiała zapłacić wysoką cenę. Właściciele Hadassy, Walerianowie, to modelowa rodzina rzymskich patrycjuszy. Feba i Decymus, seniorzy rodu, pełni godności, sprawiedliwi, kryją w sercach pustkę i rozczarowanie miałkością życia. Ich syn Markus to uosobienie arogancji Rzymu, cyniczny hedonista, niespokojny duch spragniony wrażeń, ale też głęboko nieszczęśliwy. Wreszcie Julia, rozpieszczona, płytka, zepsuta córeczka, której losy na zawsze zostaną złączone z losami Hadassy, która przyrzekła służyć jej wiernie. Ciekawym wątkiem jest też historia germańskiego wojownika Atretesa, który trafia do rzymskiej niewoli i zostaje gladiatorem.
Niesamowite wrażenie robią na mnie r...
Książka wspaniała, momentami bardzo wzruszająca.
Pozwala nam poznać życie pierwszych Chrześcijan i trudności z jakimi musieli się zmagać by móc wyznawać swoją wiarę. Jak dla mnie Francine Rivers dokonała mistrzostwa.
Powieść pokrzepiająca i niezwykła. Piękne świadectwo wiary na tle zepsucia ludzkiego. Oby każdy potrafił być jak Hadassa człowiekiem czystego serca, tak oddanym Bogu.
Dawno nie przeczytałem książki, która by tak do mnie mocno przemówiła. Praktycznie wszystko w niej trafiało do mego serca. Dialogi naturalne, postacie wyraziste i nawet opisy czytałem bez znudzenia. Najważniejsze oczywiście to temat przewodni- czyli wiara, że Jezus jest naszym zbawicielem i jeśli Mu w pełni zaufamy możemy przeminić nasze życie i świat , w którym żyjemy. Polecam każdemu jako obowiązkowa pozycja do przeczytanie.
MYSLALEM,ZE JUZ NIE PRZEPADAM ZA STAROZYTNOSCIA,ALE TA KSIAZKA JEST PROSTU WSPANIALA.ZAMOWILEM JUZ KOLEJNE 2 TOMY TEJ TRYLOGII :)
"Rzym cnotliwy zwyciężał, Rzym występny zginął."
Kiedyś wspominałam już jak bardzo uwielbiam książki o Starożytnym Rzymie. Po pozytywnej recenzji, postanowiłam sięgnąć po kolejną trylogię o tym temacie.
Matka Hadassy zostaje zabita, a jej siostra umiera z wycieńczenia. Przez to dziewczyna zostaje oddana do niewoli rodzinie Walerianów. Ma służyć najmłodszej, niemalże w jej wieku dziewczynie, Julii.
Julia i Markus to rodzeństwo, które czeka dużo problemów.
Julia zostaje wydana za mężczyznę, którego nie zna, a Markusa nie interesuje miłość. Chociaż w Rzymie majątkowo powodzi im się bardzo dobrze to nie są szczęśliwi.
Jest jeszcze Atretes, Germanin również wzięty do niewoli jednak jako gladiator. Wojownik będzie walczył, dopóty, dopóki nie zostanie uwolniony.
Pierwszy rozdział był chyba najlepszy. Krwawa walka, zabijanie bez wyrzutów sumienia i ból Hadassy po stracie rodziny. Akcja z samego początku zmusiła mnie bym czytała dalej.
Starożytny Rzym, chrześcijanie, wiara w wielu Bogów czy...
Zaczynając czytać tą książkę, wiedziałam, że będzie w niej dużo mowy o wierze, jednak byłam dobrej myśli, że nie będzie mi to aż tak bardzo przeszkadzać. I rzeczywiście, do jakiejś 2/3 powieści nie miałam z tym problemu, ale potem... No, trochę mnie to denerwowało. Ale koniec końców to chyba jedyny minus. Strasznie podobają mi się bohaterowie. Hadassa i jej niesamowita wiara, która wzbudza u mnie wyrzuty sumienia; Markus, taki nie do końca epikurejczyk- mimo jego początkowego zachowania jakoś przypadł mi do gustu; Atretes, gladiator, który za wszelką cenę chce tylko odzyskać wolność. Nie trawię Julii- głupia, rozpieszczona dziewucha, która nie zasługuje na to, co ma! Wszyscy razem są idealną grupą do takiej fabuły. Zdecydowanym plusem jest też to, jak autorka ślizga się po wątkach- od Markusa i Hadassy, przez Julię, do Atretesa. I nie robi tego w sposób wkurzający, przerywając w emocjonującym momencie, lecz płynnie przechodzi z jednego tematu do drugiego. Zdecydowanie wciąga, nawet nie...
Piękna książka o miłości, silnej wierze i o dobru, które jest w każdym człowieku. krzepiąca, podnosząca na duchu, w sam raz na okres Wielkiego postu i nie tylko.
Powieść osadzona w realiach starożytnego Rzymu, walk gladiatorów, niewolnictwa ludów podbitych przez Rzymian. Hadassa - piękna postać młodziutkiej Żydówki - chrześcijanki, jej dobroć i umiłowanie Boga i Jego praw, miłość, jaką darzy swoich państwa to baza tej powieści. Markus Walerian i jego rodzina - Rzymianie, oraz Atretes - Germanin to pozostali bohaterowie.
Splecenie losów ludzi różnych wyznań, obyczajów powoduje różne zawirowania, których najgorsze konsekwencje ponosi właśnie Hadassa ocierając się o śmierć na arenie cyrku.
Bardzo mnie ciekawią dalsze losy bohaterów tej trylogii.
Polecam ku pokrzepieniu serc
Świetna ! Fabuła trochę podobna do "Quo vadis",ale może dlatego taka cudowna... ;) Czytając tą książkę można poczuć się jakby się żyło w starożytnym Rzymie, jakby się należało do rodziny Walerianów. Niesamowite jest to,że ten klimat nie jest osiągnięty żmudnymi opisami. Z jednej strony jest to lekka i przyjemna książka, w sam raz na odprężenie,ale porusza kwestie etyki. Dość dużo uwagi jest poświęconej zepsuciu Rzymu i nie sposób się nie zapytać: czy nasz świat wiele się od tamtego różni ?
Podsumowując: z całego serca polecam,ale ostrzegam-jest niesamowicie wciągająca. A najgorsze jest to,że to dopiero pierwsza część trylogii ;D
Sprawa wygląda tak, że najpierw przeczytałam drugi tom "Echo w ciemności" później pierwszy tom całej trylogi. Śmiem sądzić, że z całej trylogi pierwszy tom jest najlepszy. Zachwycałam się drugą częścią, ale ni jak nie ma się z pierwszą. Starożytny Rzym został przedstawiony tak realistycznie a wątki dotyczące Chrześcijan poruszające, nie raz łza zakręciła mi się w oku i nie raz płakałam. Od dzisiaj ustawiam tę książkę na półce ulubione.
Przypomina mi trochę Quo vadis, a to ze względu na miłość chrześcijańskiej niewolnicy i rzymianina, oraz to jak silna była wiara w tamtych czasach. W odróżnieniu jednak do tamtej powieści, ta jest bardziej wielowątkowa i rozbudowana. Zdecydowanie polecam :)
Na półkach
Cytaty z książki
- „Piękna twarz może być maską wielkiego zła.” - 8 osób to lubi
- „Czy widzisz powietrze, którym oddychasz? Czy widzisz siłę, która powoduje przypływ albo odmienia por...” - 7 osób to lubi
- „Prawdziwe piękno to rzadkość nieczęsto dostrzegana przez tego, kto jest jego posiadaczem.” - 7 osób to lubi
































