Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Jarmark odmieńców

Tłumaczenie: Jerzy Malinowski
Seria: Demony
Wydawnictwo: G+J
6,94 (174 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
21
8
28
7
55
6
27
5
22
4
7
3
2
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Geek Love
data wydania
ISBN
9788360376232
liczba stron
373
słowa kluczowe
cyrk, odmieńcy,
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Dziwaczna rodzina Binewskich przemierza Stany Zjednoczone jako trupa cyrkowa. Siostry syjamskie grają na pianinie i śpiewają. Chłopiec z płetwami zamiast kończyn pływa w zbiorniku z wodą. Karlica albinoska zapowiada cyrkowe występy. Tylko jedno z rodzeństwa urodziło się normalne. Zawiedzeni rodzice chcieli dziecko porzucić. I wtedy ujawnił się jego wielki sekretny dar, który uczynił go...

Dziwaczna rodzina Binewskich przemierza Stany Zjednoczone jako trupa cyrkowa. Siostry syjamskie grają na pianinie i śpiewają. Chłopiec z płetwami zamiast kończyn pływa w zbiorniku z wodą. Karlica albinoska zapowiada cyrkowe występy. Tylko jedno z rodzeństwa urodziło się normalne. Zawiedzeni rodzice chcieli dziecko porzucić. I wtedy ujawnił się jego wielki sekretny dar, który uczynił go najcenniejszym i najniebezpieczniejszym skarbem rodziny. Jarmark odmieńców Katherine Dunn uzmysławia, jak różnie można pojmować piękno i brzydotę, normalność i dziwaczność, świętość i obsceniczność. Ta pełna emocji powieść była nominowana do National Book Award.

 

źródło opisu: Wydawnictwo G+J Gruner+Jahr, 2007.

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 92
filizanka | 2014-08-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 sierpnia 2009

W opisie książki czytamy: "uzmysławia, jak różnie można pojmować piękno i brzydotę, normalność i dziwaczność, świętość i obsceniczność." Recenzje, które przeczytałam także w ten sposób interpretują "Jarmark odmieńców". Ja chyba jestem tutaj odmieńcem, bo dla mnie jest to książka nie o relatywnym postrzeganiu świata, ale o toksycznych rodzicach i o tym, do czego prowadzi sytuacja, gdy dzieci nie są kochane mądrą miłością, takimi jakimi są.

Arty, bóg w rodzinie, od dziecka był przyzwyczajony do bycia uwielbianym. Brak uwielbienia ze strony otoczenia oznaczał dla niego brak akceptacji, dlatego był perfekcjonistą we wszystkim co robił i dlatego stworzył arturianizm. Chciał oklaskami zaspokoić głód akceptacji, akceptacji tego jakim jest. Arty to narcyz, miłość otoczenia jest dla niego celem w życiu, a jednocześnie gardzi tymi, którzy szczerze go kochają (przede wszystkim Oly), bo w głębi duszy gardzi sam sobą. Ktoś kto go szczerze kocha nie może (w jego odczuciu) być godzien szacunku.

Oly, która prowadzi narrację przez większą część książki, także jest ofiarą swoich toksycznych rodziców. Kiedy wyprowadza się z wozu cyrkowego do domu zbudowanego na fundamentach czuje się źle. Mówi, że nie tak nauczyła się żyć. Dla niej cyrk jest prawdziwym życiem, a mieszkanie w stabilnym domu, to nijakość. Ja interpretuję to w taki sposób, że cyrk, ale "cyrk emocjonalny" jest dla niej prawdziwym życiem. W emocjonalnym cyrku Binewskich znała swoją rolę i wiedziała jak ją odgrywać. Całe dorosłe życie analizuje rodzinną historię, emocjonalnie nigdy się stamtąd nie wyprowadziła, chociaż miała taką możliwość kiedy zakochał się w niej Poduszka na Szpilki. Kiedy chciał z nią zbudować wspólne życie powiedziała: "zostaję z moją rodziną". To jest toksyczna miłość między dzieckiem a rodziną, miłość która nie pozwala rozwinąć skrzydeł i być szczęśliwym. Tytuł oryginału, "Geek love" znacznie lepiej oddaje treść książki. Myślę, że jego pseudonim, Poduszka na Szpilki, i to czym się zajmował w cyrku jest też metaforą tego jak czuje się osoba próbująca zbudować związek z dzieckiem toksycznych rodziców. Za swoje zaangażowanie dostaje szpilki i nigdy nie będzie dla swojego partnera ważniejsza od rodziców.

Siostry Elly i Iphy także nieuchronnie dążą do katastrofy. Od zawsze cenione za swoją urodę i talent nauczyły się myśleć, że to ich jedyne atuty i tylko to są w stanie zaoferować. Nie potraktowały na poważnie myśli, że mogą kogoś szczerze i z wzajemnością pokochać. Chora miłość, oparta na uwielbieniu zamiast akceptacji, to jedyne co znały.

I ostatnie z dzieci (tych, które przeżyły), Kurczak. Rodzice chcieli go zabić kiedy po urodzeniu okazało się, że nie ma żadnych deformacji. Kurczak nie ma rybiego ogona ani talentu muzycznego czy oratorskiego, ma za to najbardziej niezwykły dar: siłę woli. Kurczak jest normalny, nie chce uwielbiać ani być uwielbianym, chce po prostu kochać i być kochanym. Taka osoba w toksycznej rodzinie "rozwala system". System polega na tym, że ktoś dyktuje warunki, a inni go słuchają lub z nim walczą; jedni odbierają pokłony, inni je składają. Kurczak jako normalny był zagrożeniem dla systemu i dlatego miał umrzeć. Przetrwał dzięki swej silnej woli. I koniec końców jednak "rozwalił system". Spalenie cyrku przez Kurczaka jest moim zdaniem metaforą powiedzenia głośno, że dzieje się źle i nie tak wygląda kochająca się rodzina.

Bohaterzy książki, którzy szukają piękna w deformacjach i są z powodu swoich ułomności dumni, to moim zdaniem metafora desperackiego udowadniania samemu sobie, że to co przeżyli w domu rodzinnym nie jest niczym złym. Gdyby przyznali, że to co ich spotkało było złe musieliby pogodzić się ze stratą, a to przecież boli. Dzieci z rodzin dysfunkcyjnych często gloryfikują swoich rodziców i nie odcinają się emocjonalnie od domu rodzinnego. Tak właśnie postępuje Oly. Co więcej, Oly nie godzi się by Miranda odcięła ogon, czyli nie godzi się na to, by Miranda przyznała, że to co ją spotkało (oddanie do sierocińca) było złe i odcięła się od tego. Miranda odcinając ogon zrobiłaby to samo, co zrobił Kurczak: "rozwaliłaby system", jedyny system jaki znała Oly i jedyny jaki uważała za słuszny.

Jaka jest w tym wszystkim rola bogatej ekscentryczki, która leczy odmieńców z odmienności, a piękne kobiety z urody? Moim zdaniem chce ona by ludzie kierowali się w życiu takimi ideałami jak ona czyli jedynie nauką i ciężką pracą, bo to dało by jej potwierdzenie, że jej nijakość i nudne życie są normą. Im więcej ludzi żyje tak jak ona, tym grubszą ścianą może się odgrodzić od swoich kompleksów.

Nieśmiertelne pytanie "co autor miał na myśli" po raz pierwszy w życiu dopadło mnie naprawdę poważnie, bo zdaje sobie sprawę, że moja interpretacja może wydać się komuś nadinterpretacją. Z pewnością będę wracać do tej książki, być może za kilka lat będzie dla mnie metaforą zupełnie innych życiowych cyrków.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Świat przyszłości

Ciekawe spojrzenie nie tylko na nowe technologie (opisane bardzo prostym nietechnicznym językiem): robotykę i cyfryzację pieniądza, ale również z punk...

zgłoś błąd zgłoś błąd