Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zegary idą do nieba

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,21 (67 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
4
8
9
7
16
6
21
5
10
4
3
3
2
2
0
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374695107
liczba stron
120
słowa kluczowe
literatura polska
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Życie w Czarnej - małej wiosce położonej daleko od wielkiego świata - toczy się swoim odwiecznym rytmem. Ludzie rodzą się, umierają, grzeszą, kochają się i nienawidzą. Niejaki Pojebus zakopuje w sadzie zegary, bo chce zatrzymać czas. Ksiądz Borowik zgrabnie upraszcza sakrament spowiedzi. To zapowiedź nowego. We wsi - kolejny znak nowych czasów - pojawiają się dwie piękne Ukrainki, które...

Życie w Czarnej - małej wiosce położonej daleko od wielkiego świata - toczy się swoim odwiecznym rytmem. Ludzie rodzą się, umierają, grzeszą, kochają się i nienawidzą. Niejaki Pojebus zakopuje w sadzie zegary, bo chce zatrzymać czas. Ksiądz Borowik zgrabnie upraszcza sakrament spowiedzi. To zapowiedź nowego. We wsi - kolejny znak nowych czasów - pojawiają się dwie piękne Ukrainki, które chętnie obdarzą swoimi wdziękami miejscowych donżuanów - odpłatnie oczywiście. Poza tym: chłopy piją, baby się modlą, żuliki szukają frajerów. A wszystko zmierza do zaskakującego finału.

 

źródło opisu: Prószyński i Ska, 2007

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (120)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 538
Roland | 2016-05-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 maja 2016

Nie całkiem sielskie życie

Pod płaszczykiem wydawać by się mogło zwykłej prozatorskiej opowieści ukrywa się historia z nutką realizmu magicznego w tle. Dla niezaznajomionych z twórczością Janusza Koryla można napisać, że autor nie tworzy skomplikowanych fabuł, a w jego powieściach, a raczej nowelkach życie zwykłych ludzi stanowi główną inspiracje. Jednakże jeden aspekt zasadniczo wyróżnia twórczość autora, a mianowicie zakończenia, które na pierwszy rzut oka mogą nie przystawać do całości danej opowieści, lecz po głębszym przemyśleniu stanowią wręcz niezbędny element. Owszem „Zegary idą do nieba” nie są tak samo dopracowane jak późniejsze powieści autora, lecz stanowią przyjemną lekturę z jakże nieoczywistym zakończeniem.

Życie w Czarnej – małej wiosce położonej daleko od wielkiego świata – toczy się swoim odwiecznym rytmem. Ludzie rodzą się, umierają, grzeszą, kochają się i nienawidzą. Niejaki Pojebus zakopuje w sadzie zegary, bo chce zatrzymać czas. Ksiądz Borowik...

książek: 317
Jola | 2016-05-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2016

Całkiem niezła książka. Nie jest to na pewno żadne wyszukane dzieło, nie nazwałabym tej książki również dobrym kryminałem, ale urzekła mnie jej prostota.... naprawdę dawno nie uśmiałam się tak szczerze przy książce, jak przy czytaniu o perypetiach mieszkańców Czarnej :)

książek: 2941
Ag2S | 2010-12-29
Na półkach: ❄️ пдф, Przeczytane
Przeczytana: 28 grudnia 2010

Dobrze napisana powieść, krótka, więc pozostawiająca niedosyt. Prosta, opisująca codzienne życie mieszkańców zapomnianej przez resztę świata wioski. Wiele różnych scen z życia tych pospolitych zjadaczy chleba łączy główny bohater powieści, Mateusz Walaszek zwany Pojebusem, uważany za dziwaka, jednak nieszkodliwego. Zbiera on zegary i zakopuje w swoim ogrodzie. Ten niecodzienny pomysł wydaje się wszystkim śmieszny i głupi, a dzięki niemu Mateusz zyskuje swój przydomek.
Książka intrygująca, moim zdaniem, bardzo ciekawe zakończenie, gdy zegary zostają uwolnione z głębokiego snu - piękne.

książek: 508
Anna | 2016-02-03
Na półkach: Przeczytane

Bardzo dobra książka. Podobała mi się jej prostota- ale taka w dobrym znaczeniu tego słowa. W dodatku napisana pięknym językiem. Właściwie minusem jest jedynie to, że za krótka.

książek: 833
cykuta | 2010-10-23
Przeczytana: 13 października 2007

Nie czuli strachu przed jutrem, bo jutra po prostu nie było. - to jedno z ciekawszych stwierdzeń padających w książce Janusza Koryla pod tytułem „Zegary idą do nieba”. W niewielkiej wiosce położonej na peryferiach Polski, a noszącej sugestywną nazwę „Czarna” życie toczy się swoim rytmem. Z dala od wielkiego świata i wszelkich jego obciążeń. Czas płynie tu jakby wolniej [czy to za sprawą Pojebusa, grzebiącego w ziemi zegary?], jednak odwieczny cykl narodzin i śmierci przebiega identycznie jak przed wiekami. Każdy człowiek ma tu swoje miejsce, a każde jego działanie – wywołuje stosowne perturbacje. Ludzie żyją w społeczności, która na zachodzie mogłaby wydać się prymitywna, jednak na polskiej wsi – zupełnie zwyczajna. Większość czasu wypełnia im praca. Odpoczynkiem po trudach dnia stają się spotkania na kilka głębszych w barze u Czyżego, a w niedzielę dzień rozpoczyna uroczysta msza święta, prowadzona przez układnego, acz cieszącego się autorytetem proboszcza Borowika. Ludzie żyją w...

książek: 178
książkowelove | 2016-02-18
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Muszę przyznać, że ta książka rozczarowała mnie. Historie mieszkańców Czarnej są wręcz kalką mieszkańców z Dynowa z książki "Sny".
Brakowało mi spójności w opowiadanych historiach, a zakończenie przewidywalne. Szkoda..

książek: 332
kosterz | 2013-06-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Może nie powinienem, ale bardzo dobrze się bawiłem czytając tę książkę. Przyznam, że prosty humor Koryla bardzo do mnie trafił :) nie należy się w treści doszukiwać ukrytych przesłań czy prawd. To zwyczajny (ale zarazem niezwykły) opis jednej z polskich wsi, gdzie za grosz nie dojrzymy 'sielskości', z jaką wieś nam się kojarzy. Minus daję za troszkę spłaszczone zakończenie, które na dodatek przychodzi bardzo szybko, bo raptem po ok. 115 stronach.

książek: 43
Mars Roquefort | 2013-02-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 lutego 2013

Dobra, napisana dobrym językiem. Dobrze się czyta. Z dobrą fabułą, aczkolwiek nic nie wnosi, niczego nie wyjaśnia i raczej nic wybitnego. Ale dobra.

książek: 176
Karrolaajna | 2016-05-05

Czasem warto zatrzymać się i zastanowić nad swoim życiem, przenieść do małej podkarpackiej wsi, gdzie wszystko toczy się określonym rytmem.

książek: 285
kasianna | 2017-02-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 listopada 2013
zobacz kolejne z 110 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd