Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Słownik uczuć i emocji /CD

Wydawnictwo: Kos
5,33 (3 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
1
6
0
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8389375893
liczba stron
351
kategoria
Literatura piękna
język
polski

 

Brak materiałów.
książek: 325
Grzegorz Skwarliński | 2013-09-19
Na półkach: Przeczytane

Psychologią interesuję się od jakiegoś czasu. Jeśli nadarza się okazja, a tytuł publikacji w jakiś sposób mnie przyciąga, sięgam po literaturę o tej tematyce.

Przyznaję, że "Słownik uczuć i emocji" nie zwróciłby specjalnie mojej uwagi, gdyby przypadkiem nie trafił w moje ręce. Książkę można uznać za próbę nieencyklopedycznego i niekonwencjonalnego zdefiniowania 462 pojęć (uczuć, emocji, postaw, nastrojów). Środkową, najobszerniejszą część Słownika tworzy swoisty dialog Małgorzaty Brzozy (pisarki i numerologa) i Piotra Rachonia (muzyka, pianisty i jazzmana). Zanim jednak dojdziemy do istoty, musimy przebrnąć przez przedstawienie konsultanta psychologii (zupełnie niepotrzebna „reklama”), dwa wstępy, próbę definiowania pojęć i postaw z punktu widzenia autorki i od strony psychologicznej (szczególnie ciekawy był dla mnie fragment wiążący numerologię z koncepcją osobowości Gurdżijewa), głos psychologii medycznej i listę omawianych pojęć. Czytelnicy obeznani z terminologią psychologiczną mogą, bez szkody dla lektury, ominąć te fragmenty.

Słownik trudno zakwalifikować do typu literatury leksykonowo-słownikowej. Trzon książki stanowią krótkie rozmowy na temat danego pojęcia z listy uczuć i emocji. To niezaprzeczalnie świetny pomysł. Z jego realizacją jest już trochę gorzej. Małgorzata Brzoza rozpoczyna dyskusję/dialog i nakłania do zwierzeń Piotra Rachonia. Początkowo rozmówcy za bardzo dążą do osiągnięcia czegoś na modłę uczonego dyskursu. Z czasem rozmowa rozwija się i odchodzi od takiego kształtu, choć autorka nie potrafi do końca porzucić dość denerwującego „napuszenia” (próby kreowania się na osobę przekonaną o swojej wyższości i uduchowieniu). Jej rozmówca jest za to macho (przynajmniej początkowo odnosi się takie wrażenie). Dobrze się dzieje, że Piotr Rachoń porzuca ten fałszywy wizerunek poprzez częste powroty do koszmarnych przeżyć z dzieciństwa, do błędów młodości, do nałogów. Szkoda, że nie pomaga to zbytnio ogólnemu wrażeniu. Konwersacja jest dość nierówna, czasami zbyt górnolotna, czasami zbyt mroczna. Można nawet popaść w przekonanie, że ma się do czynienia z nietypową rozmową pacjenta i psychoanalityka (raz zwierzał się pacjent, raz terapeuta). Czy było to świadome zamierzenie? Nie wydaje mi się. Wrażenie jest jednak dość niemiłe - możemy się poczuć jak niepotrzebni obserwatorzy pewnej terapii. Mimo tych niezaprzeczalnych moim zdaniem wad, duży plus należy się za odwagę, za zdecydowanie się na swoisty ekshibicjonizm psychiczny i nieskrępowanie rozmówców.

Słownik ma uczyć werbalizacji uczuć, wyrzucania z siebie emocji, rozmawiania o problemach, radzenia sobie z kłopotami. Czy tak jest w istocie? Na to pytanie nie odpowiem. We mnie pozostawił mieszane uczucia.



Integralną częścią książki jest płyta z kompozycjami Piotra Rachonia pt. "Biały wiodący wiatr" (nasuwa się nieodparte skojarzenie z rytualnym kalendarzem Majów - Tzolkin). Na krążku spotkamy, utrzymane w jazzowych klimatach, intrygujące pomysły kompozytorskie. Niestety dziwna plątanina (w większości zbędnych) dźwięków przyćmiewa je, wręcz „dusi”. Wydaje się, że kompozytor czegoś szukał, już niemal znalazł, ale na rozstaju poszedł drogą pierwotnie nie zamierzoną. Drogą być może ciekawszą, na pewno trudniejszą, ale zbyt udziwnioną. Dla wielbicieli współczesnego jazzu interesująca propozycja. Reszcie słuchaczy raczej odradzam.

recenzja pierwotnie ukazała się na portalu Wywrota.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kilka nocy poza domem

Niezły thriller. Tomasz Piątek miewa okrutne pomysły i oto jeden z nich. Książka pełna jest makabrycznych zbrodni przetykanych odrobiną seksu, co daje...

zgłoś błąd zgłoś błąd