Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kryształowy relikt

Cykl: Legenda Drizzta (tom 4)
Wydawnictwo: ISA
6,72 (897 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
48
9
79
8
124
7
286
6
176
5
112
4
30
3
29
2
5
1
8
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Crystal Shard
data wydania
ISBN
8374181036
liczba stron
346
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Księga pierwsza Trylogii Lodowego Wichru. Akar Kessel, początkujący mag o słabej sile woli, uruchamia zdarzenia prowadzące do ponownego odkrycia magicznego przedmiotu kryształowego reliktu. Czy jest to tylko martwe narzędzie... czy też może być zdolne doprowadzić do upadku Dekapolis?

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1512)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 364
cordiale | 2012-11-06
Na półkach: Przeczytane, EBOOK

Mam bardzo mieszane uczucia co do tej książki. Sięgnąłem po nią ponieważ polecił mi ją kolega. Na pierwszy rzut oka wszystko "ładnie i pięknie": krasnoludy, orkowie, elfy, magia itd. To co najbardziej mnie uderzyło to to, że co chwila widać wspólne cechy z trylogią Tolkiena (chociażby kopalna krasnoludów, z której ci musieli uciekać przed złem). Czyta się ją przyjemnie. Jednak największym jej minusem jest to, że mnie nie wciągnęła do tego stopnia, że zapomniałem o całym świecie. Takie czytadło do tramwaju, czy na wolne 5 minut.

książek: 236
Krzysztof | 2014-02-28
Na półkach: Przeczytane, E-book, 2014
Przeczytana: 18 lutego 2014

Ciężko mi jednoznacznie stwierdzić co spowodowało że wciągnąłem się w opowieści o Drizzcie, w przeciągu paru dni przeczytałem cztery tomy przygód mrocznego elfa. Wiele rzeczy które odtrąciły by mnie od książki tu nie sprawiały wielkiej frustracji. Ubogie słownictwo, infantylny styl, główny bohater skrajnie dobry aż do bólu, brak ważnych decyzji moralnych, jasno określony podział na dobro i zło takie komponenty odrzucają mnie od czytania takich powieści. Możliwe że sentyment do „Zapomnianych Krain” sprawił że książki R. A. Salvatore mnie wciągnęły, w dzieciństwie sporo czasu spędziłem grając w gry komputerowe umieszczone w tym uniwersum. Zawarcie wymienionych wyżej nieodpowiadających mi elementów sprawiłoby, że może skończyłbym czytać jedną powieść i poszukałbym czegoś ambitniejszego, a tu zaraz po ukończeniu zabierałem się za kolejną. Moja ocena na pewno nie jest obiektywna, można odjąć jedną lub dwie gwiazdki; pomimo tych niedoskonałości ciężko się oderwać od przedstawianej...

książek: 623
Amigo | 2011-09-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 września 2011

Z takim początkiem opowieści trudno jest nie chcieć poznać dalszych losów bohaterów. Bardzo dobrze prowadzona fabuła, wielowątkowość oraz jednoczesne poznawanie losów kilku głównych bohaterów nie pozostawia miejsca dla monotonii ani znudzenia. Wiele ras, (orki, olbrzymy, ogry, gobliny, krasnoludy, ludzie, elfy, etc.) ciekawie zarysowany świat, miecze, topory oraz magia... fantasy w najlepszym wydaniu.

książek: 283
Łukasz | 2014-02-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 lutego 2014

Legendy Drizzta to zdecydowanie literatura tylko i wyłącznie dla fanów postaci lub całego uniwersum. Próżno tutaj szukać zawiłej fabuły, skomplikowanych intryg lub innych podobnych. Tak naprawdę jedynym co wyróżnia tą pozycje są opisy walk i bitew w których krew leje się strumieniami, a w niektórych momentach i ocean mógłby jej nie pomieścić. Praktycznie w każdym rozdziale można odnaleźć kilka opisów różnych potyczek, które kreowane przez wyobraźnie jawią się realistycznie i interesująco. Walka jest na pierwszym planie spychając na dalszy nawet głównego bohatera serii w niektórych momentach. Częste zmiany punktów widzenia między postaciami poprzedzone odpowiednimi oznaczeniami są bardzo pomocne podczas czytania.

książek: 93
Jelonia Agnieszka | 2011-05-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 stycznia 2005

Boskie, nic dodać nic ująć, magia słowa w każdym akapicie

książek: 1491
Sonea | 2012-06-25
Na półkach: Przeczytane

Ta... pozycja literacka (będę litościwa, podeprę się eufemizmami) stanowi bezsporny dowód na to, że z pewnych klimatów się wyrasta.

Świat Forgotten Realms znam bardzo dobrze ze środowiska gier komputerowych, zachwycił mnie tam i wciągnął bez reszty; nie miałam jednak nigdy przyjemności z papierowymi RPG-ami i może stąd zaistniały zgrzyt?
Ale do rzeczy.

Zasiadłam do powieści z lekkim dreszczykiem emocji. Icewindale i Wybrzeże Mieczy! Magowie i żywiołaki! Drizzt i jego pantera! Stanęły przed oczami korowody postaci, miriady zadań głównych i pobocznych oraz Łapy Geparda (buty +4 szybkości bodaj), i inne artefakty zdobywane w ciężkich bojach. Jednak to, co sprawdzało się w interakcji z komputerem, w biernej lekturze nie wypaliło.
Drętwe opisy przyrody dłużą się po kilka stron, sztampowe role poszczególnych postaci wywołują wyłącznie grymas politowania; jest płasko, oj, jak płasko. I kompletnie nieciekawie. Coś zaginęło, ktoś tego szuka, ktoś niepowołany znajduje i zaczyna...

książek: 1599
weyra | 2013-02-24
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 21 lutego 2013

Troszkę za późno trafiłam na „Kryształowy relikt” ale nie żałuję że po niego sięgnęłam bo można go zaliczyć do klasyki. Kto choć raz grał w RPGi ten z pewnością się ze mną zgodzi. Może nie ma powalającej na kolana fabuły ale idea kryształu bardzo mi się spodobała. Bardziej wymagający czytelnik, mający już na koncie dziesiąt pozycji fantasy raczej nie potraktuje tej książki jak wybitne dzieło gatunku ale z powodzeniem może polecić ją młodszemu i mniej doświadczonemu czytelnikowi. Ja polecam.

książek: 18
Pepe_Tczew | 2015-04-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 kwietnia 2015

Kolejny tom Drizzta. Trochę przewidywalny, trochę infantylny, ale przede wszystkim jak poprzednie wciągający od pierwszej strony. Początek trylogii Doliny Lodowego Wichru. Nieco odstaje od poprzednich części przygód Drowa, ale nie zniechęciłem się i z przyjemnością sięgnę po pozostałe tomy. Żywa, wartka akcja, dużo przygody, walki, nieco płytkie niektóre postacie. Jednak wspaniale zarysowany świat, wiele ras, stare dobre fantasy w starym dobrym stylu.

książek: 46
Malpa79 | 2014-07-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 lipca 2014

Dosyc slaba ta ksiazka w porownaniu z pozostalymi ktore przeczytalem z tej seri czyli trylogi o poczatkach Drizzta. Slabe opisy czy to walki czy postaci albo zdarzen. Slabe jak na tego autora bo on potrafi to robic rewelacyjnie. Na szczescie zaczalem juz nastepna czyli Strumienie srebra i tam juz jest znowu wszystko ok. Warto przeczytac zeby poznac bardziej okolice Wichrowej doliny.

książek: 1623
Pablos | 2012-06-15
Na półkach: [2012], Przeczytane
Przeczytana: 15 czerwca 2012

Dziwny autor, dziwne książki. Nie rozumiem zachwytów ludzi. Jeśli chodzi o rzemiosło, to Salvatore z pewnością nie jest gorszy od pierdyliarda innych pisarzy. Szkoda, że nie jest też lepszy. Ale sama opowieść? To już było - pierdylion razy. Rzecz raczej tylko dla absolutnych maniaków fantasy, forgotten realms, ad&d, czy jak to się nazywa... ;)

zobacz kolejne z 1502 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd