Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Maska Arlekina

Cykl: Zawrocie (tom 3)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,63 (433 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
22
9
37
8
60
7
129
6
88
5
54
4
15
3
21
2
5
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375060478
liczba stron
318
słowa kluczowe
powieść polska, Zawrocie
język
polski

Inne wydania

Maska Arlekina to kolejna powieść ze znakomitego, bestsellerowego cyklu o Zawrociu (Tego lata, w Zawrociu, Góra śpiących węży). Co kryje się za śmiercią Filipa Justa? męża Matyldy, wizjonera i artysty, przez przyjaciół i jego wyznawców zwanego Świrem?.

 

Brak materiałów.
książek: 398
MsPikuss | 2012-04-26
Przeczytana: 26 kwietnia 2012

Maska Arlekina trzecia cześć opowieści o Matyldzie. Gdy dostawałam na moje 18-ste urodziny Inną wersję życia, koleżanka powiedziała, że ta spodoba mi się najbardziej i w zasadzie tak chyba jestDużo Zawrocia, którym się zachłysnęłam, ale inne, bo z Olgą. Nie wiem co ze mną jest nie tak, ale lubię takich bohaterów, którzy mieszają. Polubiłam Olgę na samym początku, choć nie jest to bohaterka, którą łatwo polubić. Czytanie Maski Arlekina trochę mi zajęło, ale to raczej wynik nie tego, że była nudna, bo naprawdę wciągająca, ale braku czasu. Przy czytaniu muszę mieć świadomość, że swobodnie mogę wejść świat książki, którą czytam. Maska Arlekina czegoś takiego potrzebuje (w sumie każda cześć opowieści o Matyldzie, bo w końcu przeczytałam już wszystkie). Po lekturze każdej części (choć do 4 i 5 jeszcze sobie wrócę) nie potrafię wybrać ulubionej, bo każda ma coś co mnie urzekło, w Masce Arlekina była to niekonwencjonalna sztuka, którą obserwowała Matylda.

Maska Arlekina jest częścią w której Matylda poznaje kolejny etap przeszłości, w tej pozna skrywane i mroczne tajemnice ze śmierci jej męża sprzed lat. Wszystko co mogło kiedyś wydawać się proste w tej części jest rozwiane. Matylda oprócz ciężkich dla niej nowych informacji z ostatnich dni życia swojego męża - Filipa Justa - musi uporać się również z Olgą, które własnie je przekazuje. Bohaterka zaczyna przypominać sobie chwile spędzone z mężem, ich pierwsze spotkanie, które podsycane są przez opowieści Olgi, może opowieści przyjaciółki Filipa nie bardzo cieszą Matyldę to na pewno dużo wnoszą do wspomnień. Do tego dochodzi jeszcze tęsknota, choć mocno skrywana i nie dopuszczana do głosu. W tej części Matylda rozpoczyna nowy, trochę bezcelowy związek, chce zapomnieć, ale w sposób jaki sobie wybrała nie bardzo potrafi. Maska Arlekina wprowadza czytelnika w nastrój zadumy. Zakończenie książki jest jak zawsze wstrząsające i nie jest happy endem, co dodaje tej książce do wartości, bowiem życie nie jest pasmem wyłącznych powodzeń. Autorka nie idealizuje świata, ale ukazuje go takim jakim jest. Wszystkie zdania Olgi są takie jakie powinny być zdania osoby, która nie potrafi (albo i nawet nie chce) poradzić sobie ze swoim uzależnieniem, nie ma w nich miejsca na łagodność, są ostre, wulgarne i takie być powinny. To plus do języka książki, który jest naprawdę niesamowity, trochę drażniące były tylko literówki, ale nie było ich tak wiele.

Kolejna naprawdę niesamowita część. Maska Arlekina wpisuje się do moich ulubionych książek, może nie znalazłam w niej cytatów wprost dla siebie, ale mimo to jest naprawdę dobrą książką. Warta polecenia i przeczytania, książka na kilka wieczorów, gdy tylko ma się czas, by porządnie się w nią zagłębić. Niesamowita językowo i stylistycznie. Teatr w tej części jest na każdym kroku, mimo że niewidoczny i ukryty, bo życie jest jednym wielkim teatrem i każdy z nas gra swoją rolę, jak chce, czasem udaje kogoś innego przybierając różne maski, a naszym zadaniem jest nie tylko kreowanie własnej roli, ale także spróbowanie odkrycia maski drugiego człowieka. - ot taka refleksja po lekturze Maski Arlekina.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kafka nad morzem

Murakamiego znam od dawna. Uwielbiam go od bardzo dawna. Od pierwszej książki. I gdy już myślę, że już bardziej zachwycić się nie można, że pewnie nie...

zgłoś błąd zgłoś błąd