Spowiedź dziecięcia wieku

Tłumaczenie: Tadeusz Boy-Żeleński
Seria: Arcydzieła Literatury Światowej
Wydawnictwo: Zielona Sowa
6,1 (197 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
9
8
15
7
54
6
41
5
43
4
11
3
15
2
1
1
1
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Confession d’un enfant du siècle
data wydania
ISBN
8372205876
liczba stron
192
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Główny bohater i narrator powieści, Oktaw, młodzieniec pochodzący z dobrej rodziny, cierpi na chorobę wieku: odczuwa bezsens życia, pustkę i zniechęcenie. Oktaw ma świadomość, że jest typowym dziecięciem swego wieku. Stara się zapełnić pustkę, korzystając z uciech tego świata, które jednak nie przynoszą mu radości życia. Miłość do Brygidy ma stać się dla niego celem i sensem życia, ale...

Główny bohater i narrator powieści, Oktaw, młodzieniec pochodzący z dobrej rodziny, cierpi na chorobę wieku: odczuwa bezsens życia, pustkę i zniechęcenie. Oktaw ma świadomość, że jest typowym dziecięciem swego wieku. Stara się zapełnić pustkę, korzystając z uciech tego świata, które jednak nie przynoszą mu radości życia. Miłość do Brygidy ma stać się dla niego celem i sensem życia, ale doświadczenia przeszłości obojga ciążą niczym fatum na ich związku...

 

pokaż więcej

książek: 5
Czernow | 2015-12-19
Na półkach: Przeczytane

Spowiedź dziecięcia wieku czyli chciwość przeżyć.

Piękno tej powieści zawiera się w tym, że nie trzeba do niej podchodzić z pewnym zasobem wiedzy lub odpowiednim punktem patrzenia (jest nam narzucany). Może twórczość Goethego i Byrona, coś niecoś pomogą naświetlić, ale to pomoże nam zrozumieć bohatera połowicznie.
Najważniejsze pytania stawia przed sobą sam bohater wobec siebie i swej przeszłości w toku całej powieści. Najistotniejszym jest te, które nakreśla to z czym cały czas walczy, co tkwi w nim i wypływa na powierzchnie zawsze wespół z miłością, radością czy w końcu refleksją. Sam daje tego wyraz przy incydencie z topielcem i jeśli od momentu, kiedy Oktaw nakreśla całą kwintesencję swojego rozumienia rozpustnika (to nie jest w jego rozumieniu pijak, libertyn, jakiś psychicznie chory maniakalny epikurejczyk, hedonista czy nareszcie oportunista uczuciowy lecz fuzja elementarnych cząstek tych postaw i zagubienie tym samym poczucia tożsamości w nich) nie odniesie się tego do całości jego postępowania wszystko rzeczywiście wyglądać będzie jak bełkot dziecka o zbytniej nadwrażliwości.
Ale o wrażliwość tu chodzi. Oktaw czuje, że wrażliwość jego jest skażona, że tylko prawdziwa miłość może pomóc mu oczyścić się ze zła jakie w sobie nosi i istotnie cały czas próbuje to osiągnąć. Nie skupiałbym się na zrozumieniu go po przez wiek w jakim żyje ale przez to jakie konsekwencje założeń tego wieku w nim tkwią. Co w nim stworzyły? Jakim człowiekiem zrobiły?
Porzućmy w ogóle wiek (na razie). Oktaw to chodząca sprzeczność. Owe sprzeczności są motorem napędowym jego refleksji ale również egzystencji, a co za tym idzie postanowień, których nie rozumie. Wszystko, co widzi, mija się z jego wyobrażeniami, a mija w ten sposób, że bohater nie jest w ogóle pewny swych wyobrażeń. Gdy dochodzi do porównań, poznanie gubi się w ich wzajemnej niedorzeczności, niewystarczalności i sprzeczności.
Proszę nie traktować tych słów jako próby analizy psychologicznej. Nie chodzi o badanie stanów duszy ale przebywanie wraz z bohaterem w nich. Trzeba zdobyć się na empatię wysokich lotów aby dojść do istoty tej postaci. Jeżeli w pewnym momencie wypowiedzi, rozmyślania i czyny Oktawa was nużą czy też irytują – to broni was to przed infantylnym wczuciem się w bohatera. Jeżeli sądzicie, że emocje te budzą się w was z waszego trzeźwego osądu i uwagi to nie jesteście w błędzie ale to tylko de Musset manipuluje wami.
W tym miejscu składam mu hołd! Zastrzega on sobie wykreowaną postać tylko i wyłącznie dla siebie, dlatego staje niby żywa, niby dziecię wieku. Świetna narracja ale i analiza, jednak nie uczuć, które są kreślone na potrzeby wieku w jakim żyje bohater, tylko płaszczyzn po jakich poruszają się one. Tym rozwałkowywaniem sytuacji, emocji i refleksji wyprzedza swój wiek i dlatego to powstaje zasadniczy problemat: czemu ja, dziecię wieku, nie mogę ani się z nim utożsamić, ani się mu wyrwać?
W tym to pytaniu rodzą się sprzeczności jakie doprowadzają go do skrajnych przedsięwzięć. „Szamotaniem się pomiędzy” trzeba nazwać jego newralgiczną ucieczkę z pustki przed pustką do pustki. To tragiczny bohater bez Boga, który nie umie pojąć dlaczego jest bez Niego.
Na koniec, czy nie widzicie drodzy moi, że on jedyny zadaje pytania? Wszyscy dookoła niego są bohaterami papierowymi (w czasach romantyzmu!) i czy to nie jest wspaniałość kunsztu pisarskiego, gdzie wszyscy dookoła chcą żyć i przeżywać bez pytań, a on jeden zastanawia się nad tym dlaczego i jak ma to robić, zastały, sztywny i byle jaki wychodzi na ich tle jako postać żywa?
Jego były przyjaciel zaspokajający zmysły nie dbając i nie zastanawiając się trwa. Włoszka na balu, która nie odpowiada na żadne z pytań bohatera i zostawia go jedynie z tajemniczym „forse”. Smith wiodący biedny żywot nie myśląc o sobie i ta nieszczęsna Brygida, która chce jedynie poświęcać się nie w imię miłości, a właśnie dla samego poświęcania się.
Prawdziwa krytyka wieku, ta spowiedź, jest ukryta w postępowaniu bohaterów drugoplanowych, w ich stosunku do Oktawa, w ich chęci robienia, nie myślenia. Osamotnienie jego jest tragiczne, ponieważ nosi on tragedię w sobie i nikt nie chce pomóc mu w zwalczeniu jej lecz jeno w uczestniczeniu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zobowiązana

,, Zobowiązana ,, powieść o mądrych i silnych kobietach . Jestem nią cała przepełniona , na pewno przez jakiś czas ponoszę ją w sobie . Właśnie takie...

zgłoś błąd zgłoś błąd