Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Całun z Oviedo

Tłumaczenie: Kinga Dobrowolska
Wydawnictwo: Philip Wilson
5,26 (98 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
2
8
6
7
12
6
18
5
25
4
11
3
17
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Cloth of Oviedo
data wydania
ISBN
9788372362278
liczba stron
374
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Amerykańscy autorzy relacjonują próbę sklonowania Chrystusa poprzez wykorzystanie DNA z cennej relikwii. Znakomity współczesny thriller trzymający w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, a jednocześnie świetne psychologiczne studium młodej dziewczyny i budzącego się w niej silnego uczucia macierzyńskiej miłości. Dla miłośników Dziecka Rosemary i Kodu Leonarda da Vinci....

Amerykańscy autorzy relacjonują próbę sklonowania Chrystusa poprzez wykorzystanie DNA z cennej relikwii. Znakomity współczesny thriller trzymający w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, a jednocześnie świetne psychologiczne studium młodej dziewczyny i budzącego się w niej silnego uczucia macierzyńskiej miłości. Dla miłośników Dziecka Rosemary i Kodu Leonarda da Vinci. Osiemdziesięcioletni ksiądz, strażnik całunu w katedrze w Oviedo, który okrywał głowę umierającego Chrystusa, zostaje odnaleziony martwy. Śmierć wygląda na naturalną, więc nikt nie zauważa, że relikwia została sprofanowana. (...)

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1347
Wioleta Sadowska | 2012-06-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 czerwca 2012

„Można uciec od przeszłości, tak jak to zrobiła, ale nie można udawać, że nigdy nie istniała”


Leonard Foglia i David Richards, amerykański reżyser teatralny i były krytyk teatralny. Napisali wspólnie powieść, która jest pierwszą częścią trylogii. Kolejne po „Całunie z Oviedo” są „Syn” oraz „Zbawiciel”. Jest to ich trzecia wspólnie napisana książka.

Moim pierwszym skojarzeniem biorąc do ręki tę powieść była inna książka, którą niedawno czytałam – „Reguła czterech”. W tym przypadku podobnie książkę napisało dwóch autorów, a na okładce napis „Dla miłośników "Dziecka Rosemary" i "Kodu Leonarda da Vinci". Znowu odniesienie do powieści Dana Browna. Widać taka reklama przyciąga do zakupu potencjalnych klientów.

Zacznę może od tytułowego Całuna z Oviedo. Na pewno większość z was zna albo słyszało o Całunie Turyńskim. Czyli tkaninie okrywającej ciało Chrystusa jak twierdzi część badaczy. Mało osób natomiast wie, że istnieje drugi relikt. Jest nim właśnie Chusta z Oviedo, która według przekazów miała okrywać twarz Chrystusa podczas jego śmierci na krzyżu. Ostatnie badania poczynione na obydwóch tkaninach wykazały, że znajduje się na nich ta sama grupa krwi – AB. Daje to oczywiście argument zwolennikom teorii, że chusta i całun to relikwie z męczeńskiej śmierci Zbawiciela.

I właśnie ta hipoteza posłużyła autorom książki do stworzenia fabuły, odnoszącej się do religii. Całun z Oviedo strzeżony jest w świętej komnacie, do której dostęp ma jedynie ksiądz Miguel. Całun raz w roku pokazywany jest wiernym i chowany z powrotem w komnacie. Podczas jednego z takich szczególnych dni, ksiądz zostaje zaatakowany i umiera na zawał serca w miejscu spoczynku chusty. Co ciekawe sama chusta nie zostaje skradziona, co wydaje się być bardzo dziwnym przypadkiem.

Parę lat później poznajemy Hannah Manning, 19 letnią kelnerkę, która mieszka u wujostwa od śmierci swoich rodziców. Bohaterka nie jest szczęśliwa, pragnie zmienić swoje życie. Przez przypadek znajduje ogłoszenie fundacji Partnerstwo w Rodzicielstwie, które zajmuje się znajdowaniem surogatek – kobiet chcących urodzić komuś dziecko. Hannah decyduje się na zostanie zastępczą matką, pomagając w ten sposób małżeństwu Whitfieldów. W niedługim czasie, pod wpływem konfliktu z wujostwem, bohaterka wprowadza się do z pozoru przemiłego małżeństwa, któremu nosi dziecko. Ale jak to zwykle bywa pozory mylą. Hannah nie spodziewa się kogo dziecko nosi w swoim brzuchu i kim tak naprawdę są Whitfieldowie. Bohaterka na szczęście może liczyć na przyjaciółkę Teri oraz młodego, przystojnego księdza Jimmego.

Okładka książki przykuwa uwagę. I co mogę od razu stwierdzić, powieść warta jest przeczytania. Pomimo braku wartkiej akcji, pomimo szybkiego rozszyfrowania tajemnicy i mdłego zakończenia, jest nadal świetnym czytadłem. Dlaczego? Głównym powodem jest nieprawdopodobny pomysł, który mam nadzieję, nigdy nikomu nie przyjdzie do głowy aby go zrealizować w rzeczywistości. Rozchodzi się tu o klonowanie, DNA i Zmartwychwstanie Jezusa. Chyba łatwo się domyśleć o co chodzi.

Książki tej nie powinno się porównywać do „Kodu Leonarda da Vinci”. Jest ona całkowicie inna. Jedyną cechą wspólną jest osoba Jezusa i sekty. Poza tym warsztatowi pisarskiemu autorów „Całunu z Oviedo” nie mogę niczego zarzucić. Szkoda tylko, że czytelnik może bardzo szybko wywnioskować jaką tajemnicę kryje fabuła. Pewnie dlatego książka ta nie odniosła spektakularnego sukcesu na świecie. Wielka szkoda.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Simon oraz inni homo sapiens

Mamy Simona - nastolatka, który odkrywa nie tyle swoją orientacje, co jej wpływ na życie. Mamy Blue - chłopaka pojawiającego się gdzieś w tle, będąceg...

zgłoś błąd zgłoś błąd