Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Całun z Oviedo

Tłumaczenie: Kinga Dobrowolska
Wydawnictwo: Philip Wilson
5,26 (93 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
2
8
5
7
12
6
17
5
24
4
10
3
16
2
3
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Cloth of Oviedo
data wydania
ISBN
9788372362278
liczba stron
374
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Amerykańscy autorzy relacjonują próbę sklonowania Chrystusa poprzez wykorzystanie DNA z cennej relikwii. Znakomity współczesny thriller trzymający w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, a jednocześnie świetne psychologiczne studium młodej dziewczyny i budzącego się w niej silnego uczucia macierzyńskiej miłości. Dla miłośników Dziecka Rosemary i Kodu Leonarda da Vinci....

Amerykańscy autorzy relacjonują próbę sklonowania Chrystusa poprzez wykorzystanie DNA z cennej relikwii. Znakomity współczesny thriller trzymający w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, a jednocześnie świetne psychologiczne studium młodej dziewczyny i budzącego się w niej silnego uczucia macierzyńskiej miłości. Dla miłośników Dziecka Rosemary i Kodu Leonarda da Vinci. Osiemdziesięcioletni ksiądz, strażnik całunu w katedrze w Oviedo, który okrywał głowę umierającego Chrystusa, zostaje odnaleziony martwy. Śmierć wygląda na naturalną, więc nikt nie zauważa, że relikwia została sprofanowana. (...)

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (166)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 455
ChicaDeAyer | 2013-08-24
Przeczytana: 2010 rok

Autorzy ewidentnie chcieli powtórzyć sukces Browna. Cóż, wyszło jak wyszło. Musze przyznać, że sam pomysł na powieść jest intrygujący, ale został bezceremonialnie popsuty. Panowie chyba wyszli z założenia, że oryginalna myśl będzie w stanie ponieść całą fabułę i się przejechali.

Moim pierwszym zarzutem jest maksymalne okrojenie książki z wszelkich cech, które znamionują dobry thriller. Nie ma złożonej fabuły - wątki poboczne są marginalne. Postaci skontrowano w sposób prymitywny, akcja została spowolniona do tego stopnia, że można ją opisać jako ślimacze tempo. Zero elementu zaskoczenia - wszystko do bólu przewidywalne, a czytelnik czuje się podczas lektury oszukany. Styl również tej pozycji nie ratuje - panowie autorzy nie mają doskonałego warsztatu i skupili się na tzw. "laniu wody" niż próbie stworzenia dobrego thrillera.

Absolutnie nie polecam: ani to dobre, ani ciekawe. Sukcesu Browna powtórzyć się nie udało, a jeśli miała być to pozycja kontrowersyjna (a Kościół Katolicki...

książek: 1133
awiola | 2012-06-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 czerwca 2012

„Można uciec od przeszłości, tak jak to zrobiła, ale nie można udawać, że nigdy nie istniała”


Leonard Foglia i David Richards, amerykański reżyser teatralny i były krytyk teatralny. Napisali wspólnie powieść, która jest pierwszą częścią trylogii. Kolejne po „Całunie z Oviedo” są „Syn” oraz „Zbawiciel”. Jest to ich trzecia wspólnie napisana książka.

Moim pierwszym skojarzeniem biorąc do ręki tę powieść była inna książka, którą niedawno czytałam – „Reguła czterech”. W tym przypadku podobnie książkę napisało dwóch autorów, a na okładce napis „Dla miłośników "Dziecka Rosemary" i "Kodu Leonarda da Vinci". Znowu odniesienie do powieści Dana Browna. Widać taka reklama przyciąga do zakupu potencjalnych klientów.

Zacznę może od tytułowego Całuna z Oviedo. Na pewno większość z was zna albo słyszało o Całunie Turyńskim. Czyli tkaninie okrywającej ciało Chrystusa jak twierdzi część badaczy. Mało osób natomiast wie, że istnieje drugi relikt. Jest nim właśnie Chusta z Oviedo, która według...

książek: 674
Robert | 2010-12-21
Przeczytana: 13 grudnia 2010

W tej książce jest tyle rzeczy, które mogły z niej zrobić bestseller, ale też masa rzeczy, które można było zepsuć. Autorzy chyba poszli na całość - stłamsili prawie wszystko co miało jakiś konkretny potencjał, żeby podźwignąć skomplikowaną fabułę. Wyszło coś miernego, nijakiego, co z trudem można nazwać dobrą książką a już na pewno nie "znakomitym thrillerem".

A właśnie to mnie najbardziej zaciekawiło, gdy spostrzegłem tą książkę na stosiku z tanią literaturą. Niska cena, stonowana, ale intrygująca okładka i tak samo, niezbyt krzykliwa notka z tyłu książki.

"Znakomity współczesny thriller trzymający w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, a jednocześnie świetne psychologiczne studium młodej dziewczyny i budzącego się w niej silnego uczucia macierzyńskiej miłości."

Fabuła opiera się na motywie tzw. Chusty z Oviedo - lniane płótno, wg tradycji okrywające w grobie głowę Chrystusa. Pewna grupa ludzi (sekta?) postanawia nie czekać na 'powtórne przyjście', tylko wywołać je...

książek: 304
Diane_Rose | 2015-03-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 marca 2015

Pomysł i wiedza
Autorzy bardzo dobrze zgłębili temat. Wyszukali sporo ciekawych informacji na temat sundarium, dzięki czemu w bardzo prosty sposób dodawali elementy do wykreowanej przez siebie historii. Jeśli dobrze zna się temat, to stworzenie sekty religijnej nie jest już takie problematyczne. Pomysł wykorzystania "in vitro" również przypadł mi do gustu i chociaż nie jestem specjalistką w tej dziedzinie, to myślę, że autorom udało się utrzymać realizm.

Etyka
Książka wyraża poglądy autorów w sposób mocny, niczego nie zamiata pod dywan. Problemy, w niej poruszane są Tabu, i to nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Tak jak wspomniałam, książka skojarzyła mi się z filmem "Pytanie do Boga", ze względów etycznych. W dzisiejszych czasach, gdy in vitro powoli przestaje być science fiction, a na badania genetyczne powoli przymyka się oko, taka historia wydaje się realna. Tylko co wtedy z naszą wiarą? Kościół Katolicki ma swoje wzloty i upadki, to kolos na glinianych nogach, więc co by...

książek: 58
Evelina | 2012-07-21
Na półkach: Przeczytane

Nawet nie wiem jak mam okreslić to "coś".
Niby thriller , ale szczerze- to najbardziej przerażająca w tej książce jest jedynie okładka. Tematyka jest wręcz absurdalna i mówiąc kolokwialnie cała historia jest po prostu głupia. Jedynym plusem jest fajny druk, który pozwolił mi w jednym dniu "stłamsić" te wypociny autorów. A tak w ogóle jak można pisać książke w dwie osoby ?

książek: 282
Marta | 2010-07-21
Na półkach: Przeczytane, 2010
Przeczytana: 21 lipca 2010

Szczerze mówiąc spodziewałam się czegoś na miarę Kodu Leonarda da Vinci. Temat świetny, wykonanie słabe.
Książka opowiada historię 19-letniej Hanna Manning, kelnerki z przydrożnego baru, która pewnego dnia znajduje w gazecie ogłoszenie. Pewna agencja szuka matek zastępczych dla par, które nie mogą mieć dzieci. Wiedziona impulsem udaje się do Lecycji Green, założycielki "Partnerstwa dla Rodzicielstwa" i omawia z nią szczegóły całego tego przedsięwzięcia. Po krótkim czasie zjawia się bezdzietna para, Jolene i Marshall Withfieldowie, którzy bardzo nalegają, by to właśnie Hannah była matką zastępczą ich dziecka. I tak mniej więcej przez 250 stron czytamy o tym, jak to Hannah mieszka sobie z Wietfieldami, jak z każdym dniem oswaja się z ciążą, jak powraca na łono Kościoła. Dopiero pod koniec zaczyna podejrzewać, że ci ludzie nie są tymi, za kogo się podają. Razem z księdzem Jamesem próbuje odkryć, co się wokół niej dzieje. Wychodzi na jaw prawda o agencji dla matek zastępczych, która...

książek: 242
Hub | 2011-02-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 lutego 2011

Nie będę tak surowy, jak moi przedmówcy. myślę, że książka wykorzystuje swój potencjał, trzeba się tylko na niego zgodzić i zaakceptować formę, jaką wymyślili dla niej autorzy (swoją drogą: jak się pisze książkę w dwie osoby?).

Streszczony na okładce główny wątek znajduje zgrabne rozwinięcie w powieści. nie jest ona do czytania jednym tchem, ale też twórcy świadomie (?) rezygnują z wideoklipowego montażu na rzecz stonowanej, pełnej dystansu narracji. I choć zdarzają im się, nazwijmy to, "wpadunki" (do największych zaliczam niespodziewaną transformację jednego z bohaterów na ostatnich stronach powieści), całość odznacza się swoistą jakością i zaangażowaniem w opowiadaną historię. Nie jesteśmy natrętnie ostrzegani, nie tłumaczy się nam nachalnie, co i jak, a to odarcie z pobocznych komplikacji pozwala skupić sie na głównej bohaterce.

Sama historia - dlaczego by się miała nie zdarzyć?

książek: 233
Wanilka | 2015-10-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 października 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Nie wiem jak można zepsuć tak dobry i intrygujący pomysł. Książka jakaś mdła, bez wyrazu, naiwna intryga. Za ponowne przyjście na świat Jezusa zabiera się grupka amatorów z lichego stowarzyszenia a opiekunem maleństwa zostaje -oczywiście- młody ksiądz. Jakieś to dziwne... Okładka do niczego nie pasuje. Mam nadzieję, że jeśli Hollywood zajmie się zrobieniem tego filmu to zrobi to dużo, dużo lepiej :-)

książek: 29
TheQuba | 2012-11-27
Na półkach: Przeczytane

Czytasz, czytasz...czekasz, aż coś zacznie się dziać...niestety na ostatniej kartce się rozczarowujesz, bo sytuacja się nie zmienia.
Ogólnie pomysł ciekawy...jednak...nie polecam

książek: 13
Izuu18 | 2012-06-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2011

Świetny temat ale wykonanie zostawia wiele do życzenia.. Kupując tą książkę spodziewałam się czegoś o wiele lepszego.

zobacz kolejne z 156 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd