Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatnie pożegnanie

Wydawnictwo: Red Horse
5,73 (71 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
4
7
17
6
16
5
16
4
4
3
8
2
1
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788360504109
liczba stron
476
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Wciągający dreszczowiec, którego zaletami są: skomplikowana fabuła, intryga oraz bohaterowie tak rzeczywiści, iż można uwierzyć, że istnieją naprawdę. Co więcej, na kartach powieści Reed Arvin podsuwa nam materiał do przemyśleń o stosunkach rasowych, społecznych, technologii, etyce świata wielkiego biznesu, oraz skomplikowanej naturze ludzkich uczuć. Nie obawiajcie się jednak, że akcja przez...

Wciągający dreszczowiec, którego zaletami są: skomplikowana fabuła, intryga oraz bohaterowie tak rzeczywiści, iż można uwierzyć, że istnieją naprawdę. Co więcej, na kartach powieści Reed Arvin podsuwa nam materiał do przemyśleń o stosunkach rasowych, społecznych, technologii, etyce świata wielkiego biznesu, oraz skomplikowanej naturze ludzkich uczuć. Nie obawiajcie się jednak, że akcja przez to zwolni i utknie w czczych rozważaniach. Wcale tak nie jest!

 

źródło opisu: Opis wydawcy

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 484
PrzyAromacieKawy | 2010-10-03
Na półkach: Przeczytane

Zaczęło się od bardzo zachęcającego opisu znajdującego się na okładce: Wciągający dreszczowiec, którego zaletami są: skomplikowana fabuła, intryga oraz bohaterowie tak rzeczywiści, iż można uwierzyć, że istnieją naprawdę. Co więcej, na kartach powieści Reed Arvin podsuwa nam materiał do przemyśleń o stosunkach rasowych, społecznych, technologii, etyce świata wielkiego biznesu, oraz skomplikowanej naturze ludzkich uczuć. Nie obawiajcie się jednak, że akcja przez to zwolni i utknie w czczych rozważaniach. Wcale tak nie jest!

Okazało się, że ani z tego dreszczowiec, ani znakomity! Fabuła baaaardzo słaba... intryga na niskim poziomie, akcja do przewidzenia, nic nowego, nic pociągającego... tylko 476 stron specyficznej męczarni. No bo jednak zagadka jest, coś się dzieje, jest morderstwo - a nawet nie jedno - jest pewna ciekawość wzbudzona i czytelnika, jednak autor nie wysilił się zanadto. To, co mnie w książce najbardziej przeszkadzało to fakt, że była do przewidzenia. Już po pierwszych 50 stronach można było wywnioskować kto z kim będzie miał - no bo przecież romans musi być:P - i kto najwięcej przegra na kolejnych stronach powieści. Przez wszystkie 476 stron nie mogłam odepchnąć od siebie jednej myśli: po co ta książka powstała???

I jest jeszcze jedno, co bardzo mnie raziło - błędy stylistycczne i liczne powtórzenia. Książka ma być wzorem. Pracuje nad nią sztab ludzi, ktorzy mja wyłapać pewne bledy autora a także tłumacza. Książka ma wydawcę, ma korektora tekstów. Na miłośc boską, czy ktoś czuwał nad tymi kartkami?

Jestem niezadowolona, jestem rozczarowana, bo zapowiadało się tak pięknie!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nic takiego. Złe wieści. Jakaś nadzieja

Udławiony ekscytacją. Sam nie wiem od czego zacząć. Czytanie prozy Edwarda St. Aubyna to niebywałe przeżycie. Tu ponadczasowość zderza się z bezwzglę...

zgłoś błąd zgłoś błąd