Moralność Pani Dulskiej

Cykl: Pani Dulska (tom 1)
Wydawnictwo: MEA
6,42 (5460 ocen i 176 opinii) Zobacz oceny
10
153
9
372
8
611
7
1 713
6
1 160
5
955
4
172
3
249
2
25
1
50
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje

Tragifarsa mieszczańska. Rodzina Dulskich w chwili kryzysu. Kołtuneria pani Anieli przeszła do legendy. Romans Zbyszka ze służącą wprowadza zamieszanie w "spokojne" życie rodziny.

 

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (11807)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 630
sola255 | 2015-02-26
Na półkach: Przeczytane, Klasyka

Dawno temu , jako licealne dziecię widziałam sztukę , a potem czytałam lekturę i o dziwo podobało mi się i to i to .'Dulszczyzna " to termin, jaki na stałe wszedł do polskiego języka i chyba mało kto nie wie co się za nim kryje:-)
Świetna krytyka postaw ludzkich (bo nie tylko tu mowa o mieszczaństwie , choć w takim środowisku toczy się akcja)Dulska strofująca męża w jego "domowym" spacerze do dziś jawi mi się pod postacią Anny Polony w serialu tv, wywołując uśmiech na twarzy.
Kołtuństwo , hipokryzja ,zakłamanie dotyczy każdej sfery społecznej , a najsmutniejsze ,że aktualne po dzień dzisiejszy i jak pomyśleć głębiej , posłużyć się cytatem z Kariery Nikodema Dyzmy :" Z czego? Nie z czego, moi państwo, tylko z kogo?! Z was się śmieję, z was! Z całego społeczeństwa, z wszystkich kochanych rodaków!" to jakoś uśmiech zamarł mi na twarzy i zaraz robiłam rachunek sumienia co by się nie okazało ,że śmiałam się sama z siebie !

książek: 1173
Eleckra | 2019-04-21
Na półkach: Klasyka, 2019, Przeczytane
Przeczytana: 21 kwietnia 2019

Aż mi się miło od tej książki zrobiło. Bo słynna, chwalona, z morałem, przekazem... i po prostu zabawna.

Czasami jak się czyta wszelką klasykę (czego by do tej przegródki nie wrzucać) to ma się wrażenie, że gdzieś po drodze, pomiędzy mitycznym czasem wydania a dniem dzisiejszym, zaszło jakieś nieporozumienie. Bo cech rzeczonego dzieła najczęściej wychwalanych najzwyczajniej w świecie w tym utworze nie da się doszukać. I co z tym fantem zrobić? Gorączkowo wyszukiwać najmniejsze okruszki poszukiwanej cechy na kartach wydania, czytać dostępne interpretacje i opracowania, w akcie największej desperacji wyjawić swoją nieświadomość znajomemu poloniście w nadziei, że on wskaże to, czego do tej pory nie dostrzegaliśmy? Czy też narazić się na drwiny lepiej poinformowanej części społeczeństwa, tych bardziej oświeconych? Dylemat straszliwy. Na szczęście dramat Gabrieli Zapolskiej go nie wywołuje.

Niektóre ludzkie cechy nie mają daty ważności, pojawiają się niezależnie od czasów, środowiska,...

książek: 0
| 2014-04-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 kwietnia 2014

Kołtuństwo jest w każdym z nas. Nie ma osób kryształowo czystych. Zapolska skumulowała w jednej sztuce to co trapi wszystkie społeczeństwa świata. Zawsze, w każdych czasach, ludzie bali się, by brudy domu nie wypłynęły na zewnątrz. Każdy po trosze jest aktorem i w oczach obcych ludzi chce uchodzić za kogoś lepszego. Będzie tak po kres czasu. Ponadto mamy tu "piękną lekcję" jak za pieniądze da się kupić wszystko, nawet święty spokój. Co tu dużo pisać. Nie na darmo mówi się w języku potocznym o dulszczyźnie.
Sztuka genialna w swojej treści i prostocie.

książek: 2201
Wojciech Gołębiewski | 2014-12-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 grudnia 2014

Przypadkowo zobaczyłem na naszym portalu /lubimy czytać/ niską średnią ocenę /6,31/ dla tej NAJLEPSZEJ POLSKIEJ SATYRY OBYCZAJOWEJ autorstwa Zapolskiej, przeto postanowiłem dorzucić swoje trzy grosze.
O wielkości tego dzieła świadczy słowotwór „DULSZCZYZNA”, który przeniknął i szeroko się przyjął w naszym języku. Przed tą sztuką używano, na pogardliwe określenie moralności drobnomieszczańskiej - „KOŁTUŃSTWO”. Przypomnijmy, że KOŁTUN /łac. PLICA POLONICA/ ma podwójne znaczenie: medyczne i pospolite, obyczajowe. Więcej na ten temat znajdą Państwo w moim eseju pt „Plica Polonica”, na moim blogu wgwg1943.blogspot.ca .
Wszyscy znają omawianą komedię, wiec przypomnę tylko fragment sceny I z aktu II:
„DULSKA: Chodź! czemu nie chodzisz? Jeszcze nie ma dwóch kilometrów. Ja tam rachuję.
DULSKI: pokazuje jej zegarek.
DULSKA: Co mi zawracasz głowę zegarkiem! Ja mam najlepszy zegar w głowie. Nie chodź!...

książek: 1277

Sztukę czyta się w trymiga.

To przede wszystkim od zachowania pani Dulskiej wzięło się pojęcie dulszczyzna. Dramat Zapolskiej aż ocieka podwójną moralnością, przymykaniem oczu na pewne grzeszki, kłamstwem, materializmem oraz samooszukiwaniem się. To chleb powszedni rodziny Dulskich i... wielu z nas. Oczywiście w różnym stopniu. Mimo tego sztuka nie traci na lekkości, daje tylko małego prztyczka w nos. Pełna jest ironicznych i satyrycznych cytatów.

Według mnie jedynie Lokatorka wyłamuje się z tego wizerunku. Zbyszko chce, ale nie może. Mela najchętniej o niczym by nie wiedziała, jednak ją polubiłam, bo chce pomagać. Hesia uwielbia docinać i ironizować. Pan Dulski chyba tylko nocuje w tym domu. Dulska to Dulska, a Juliasiewiczowa jest niezłą manipulantką. Co do Hanki i Tadrachowej, akurat dobrze, że z kwitkiem nie odeszły. Przecież pani Dulska lubi prać własne brudy u siebie. :D

Myślę, że trzy akty was nie zanudzą. Niezły portret ludzkich charakterów można tutaj znaleźć. Polecam.

książek: 3636

Zdecydowanie jedna z najlepszych lektur. Chyba nikomu nie trzeba przypominać historii pani Dulskiej, typowej mieszczanki hipokrytki, która uważa, że ,,swoje brudy należy prać w domu” i która trzyma pod pantoflem męża i trójkę dzieci. Toleruje romans swojego syna ze służącą Hanką, gdyż wtedy przynajmniej chłopak nie włóczy się po podejrzanych lokalach i nie spędza czasu z młodopolskimi dekadentami. Problemy pojawiają się, gdy Hanka zachodzi w ciążę.

Książka jest absolutnie genialna, głównie dzięki inteligentnemu humorowi, bohaterom, których nie sposób zapomnieć, i świetnemu przedstawieniu obłudnej mieszczańskiej moralności. Pani Dulska nie myśli o ludziach, dla niej liczy się jedynie dobra opinia. Jest w stanie przymknąć oko na pewne uchybienia, jeśli nie zagrozi to jej nienagannej opinii, a pomoże portfelowi. Natomiast do ludzkich dramatów podchodzi szorstko i bezdusznie, bo przecież nie może pozwolić, żeby jej nazwisko kojarzono z jakąś nieprzyjemną sprawą. Mąż Dulskiej,...

książek: 337
Finkla | 2018-04-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Klasyka
Przeczytana: 10 kwietnia 2018

Klasyczna tragifarsa, jedna z najbardziej znanych sztuk w polskim teatrze. Ostra satyra z gorzkim finałem. Napisana błyskawicznie — w kilkanaście dni. Chociaż od tego czasu minęło ponad sto lat i dwie wojny światowe, wyśmiewane wady ciągle są aktualne. Rozliczne panie Dulskie mają się nieźle, a panny Hesie zasypują Internet selfikami. Tylko romanse paniczów z pokojówkami wyszły z mody. Zapewne głównie dzięki wyparciu tych ostatnich przez odkurzacze.

Sztuka istnieje w dwóch wersjach: lwowskiej i krakowskiej. Różnią się szczegółami geograficznymi — na przykład celami dookołastolnych spacerów Felicjana. Autorka pisała o Lwowie, ale prapremiera odbyła się w Krakowie i do tekstu wprowadzono drobne zmiany, aby przybliżyć krytykowaną rodzinę widzom. W moim wydaniu znalazł się oryginalny wariant.

Nieco więcej tutaj: http://finklaczyta.blogspot.com/2018/04/moralnosc-pani-dulskiej-uniwersalna.html

książek: 426
Sylwia | 2013-06-07

Książka w ironiczny sposób opisuje fragment życia pewnej rodziny z trójką dzieci, która chce - a tę chęć przede wszystkim przejawia pani domu - uchodzić w oczach sąsiadów i znajomych za wzór cnót i wyższych wartości, jednakże ciągle los rzuca im kłody pod nogi i wystawia ich "kryształową uczciwość" na srogie próby.
Jakiekolwiek by jednak te próby nie były, nie mogą wyjść poza mury mieszkania, bo gdzie, jak nie w czterech ścianach należy prać brudy?
Sarkazm lektury objawia się nam już w tytule, bowiem "moralność" głównej bohaterki jest zgoła odmienna od tego, co moralnością na co dzień się zowie: Pani Dulska składa się niemal z samych wad, ale ma niebywały talent do ich skrywania przed światem, bo przecież to jest najważniejsze, żeby to w oczach innych ludzi odbijał się nasz "blask", choćby z wnętrza biła sama zgnilizna.
Osobiście bardzo lubię tę króciutką lekturę - właśnie ze względu na taktowny sarkazm i mądrość.

książek: 624
marcia | 2015-05-07
Przeczytana: 07 maja 2015

"Moralność pani Dulskiej" bardzo dobrze i szybko mi się czytało.
Książka porusza problem ludzkiego zakłamania i fałszywej moralności.
Ukazuje także prawdziwą naturę człowieka, który dba tylko o swój interes, a problemy innych ludzi, totalnie go nie obchodzi.
Według "Moralność pani Dulskiej" problemy rodzinne powinno się załatwiać w domu, w gronie rodzinnym. Całkowicie zgadzam się z tym stwierdzeniem.
"Moja pani! Na to mamy cztery ściany i sufit, aby brudy swoje prać w domu i aby nikt o nich nie wiedział. Rozwłóczyć je po świecie to ani moralne, ani uczciwe."

Podsumowując książka bardzo mi się podobała. :)

książek: 1482
PABLOPAN | 2012-05-04
Na półkach: Przeczytane

Świetnie się czyta, pierwszorzędny ubaw. Obserwując Panią Dulską, możemy rozpoznać wiele osób ze swojego otoczenia, a czasem może dostrzec w niej samych siebie?

zobacz kolejne z 11797 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd