Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dobra terrorystka

Wydawnictwo: Albatros
6,26 (125 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
10
8
16
7
32
6
28
5
19
4
6
3
4
2
4
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788373597235
liczba stron
448
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Anglia, lata 80., apogeum rządów Margaret Thatcher. Grupa młodych anarchistów zajmuje przeznaczony do zburzenia dom w centrum Londynu. Jest wśród nich 36-letnia Alice Mellings, która nienawidząc klasy średniej i drobnomieszczańskich cnót, sama jest ich najlepszą wyrazicielką. Nieprzystosowani, porywczy marzą o dokonaniu ataku terrorystycznego, który odmieniłby rzeczywistość. Kiedy wreszcie...

Anglia, lata 80., apogeum rządów Margaret Thatcher. Grupa młodych anarchistów zajmuje przeznaczony do zburzenia dom w centrum Londynu. Jest wśród nich 36-letnia Alice Mellings, która nienawidząc klasy średniej i drobnomieszczańskich cnót, sama jest ich najlepszą wyrazicielką. Nieprzystosowani, porywczy marzą o dokonaniu ataku terrorystycznego, który odmieniłby rzeczywistość. Kiedy wreszcie naiwne fantazje o zbawieniu społeczeństwa zaczynają się realizować, dzieło wyzwolenia przemieni się w chaos, a na ulicach Londynu zapanuje krwawy terror.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (299)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2415
gwiazdka | 2013-08-29
Na półkach: Przeczytane, Rok 2013
Przeczytana: 29 sierpnia 2013

Książka bardzo ciekawa i wciągająca, trudna za to w ocenie. Po części dlatego, że nie interesowałam się do tej pory zagadnieniem terroryzmu jako takiego i nie mam pojęcia, czy autorka opisała typowych przedstawicieli tejże grupy, czy może ludzi próbujących do terrorystów się upodobnić. W każdym razie przedstawiony tu obraz prezentował kilkoro dorosłych- zachowujących się jak rozpieszczone dzieci hipokrytów- bawiących się w wielką politykę, których jednak głównym celem jest niszczyć, a nic w miejsce zniszczenia nie mogących oferować. Dla mnie był to świetny obraz psychologiczny ludzi uważających się za komunistów czy też terrorystów. Najciekawszą postacią dla mnie była jednak Alice, która tkwiła w dwóch światach, odrzucając i akceptując je jednocześnie.

książek: 1410
deana | 2011-02-19
Na półkach: Polecam, Przeczytane, 2011
Przeczytana: 18 lutego 2011

Świetna książka, pokazująca mentalność młodych ludzi w latach 80-tych w Wielkiej Brytanii. Może nie tyle o samym terroryzmie co o poszukiwaniu własnej drogi, buncie przeciw zastanej rzeczywistości, zwróceniu na siebie uwagi świata a może bardziej najbliższych.

książek: 276
marcinb | 2014-07-30
Na półkach: Przeczytane, Lessing, 2014
Przeczytana: 30 lipca 2014

,,Dobrą terrorystkę” czyta się sprawnie i gładko, a to głównie ze względu na klarowny, pozbawiony ornamentyki styl Doris Lessing (kojarzący się nieco z Alice Munro) oraz duże nagromadzenie wydarzeń - czasami są to wydarzenia rozgrywające się gdzieś między kuchnią a strychem, a czasami robi się zdecydowanie bardziej dramatycznie i sensacyjnie.

Tak jak pisali już inni, jest to przede wszystkim studium niedojrzałości. I wcale nie chodzi o to, że Alice ma 36 lat i mieszka na skłocie. Chodzi o ogromną, rozbrajającą niekonsekwencję, o całkowity rozjazd deklaracji i realnie podejmowanych czynności. W mikroświecie Alice i jej towarzyszy mających się za wywrotowców wszystko toczy się wokół pieniędzy. I nie są one w żadnym razie zarabiane “obok” systemu - na przykład na nauczaniu albo twórczości - ale beztrosko wyjmowane z kieszeni tych, którzy w systemie jakoś dają radę, jak choćby ojca Alice. W tym kontekście sympatię budzi właściwie tylko Philip, drugorzędna, ale jakoś niezwykle zacna...

książek: 5947
allison | 2011-08-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 sierpnia 2011

Ciekawie i dynamicznie pokazany portret kobiety nie tyle będącej terrorystką, ale chcącej nią być. Tytułowa bohaterka z jednej strony od lat jest anarchistką, brzydzi się tzw. klasą średnią, z której sama się wywodzi, gardzi mamoną i ludźmi gromadzącymi majątek; z drugiej strony - sama bez pieniędzy obejść się nie potrafi i nie ma skrupułów domagać się ich od swoich bliskich, na których wiesza psy.
Nie można jednak odmówić jej empatii, altruizmu i niewyczerpanej energii.
Dla mnie to postać ambiwalentna, pełna sprzeczności, o bardzo zagmatwanej psychice. Wzbudza jakąś nutę współczucia i sympatii.
Zupełnie inaczej na jej tle wypadają pozostali bohaterowie - bardzo chwiejni, często dziecinni i naiwni, roszczeniowi i egoistyczni.

książek: 373
Nina | 2011-08-21
Przeczytana: 21 sierpnia 2011

„Dobra terrorystka” to książka, która przede wszystkim jest bardzo wciągająca. Napisana jest na tyle ciekawie, że nie chce się jej odkładać. Przez większość czasu nic się nie działo, ale czytanie szło bardzo szybko. To wielki plus.
Historia jest ciekawa i (jak dla mnie) oryginalna. Nie czytałam jeszcze tego typu książki. Bohaterowie są różnorodni i bardzo, ale to bardzo barwni i ciekawi! Losy każdego z nich toczą się osobno, przy czym jednocześnie ich życie w jakiś sposób się łączy. To wszystko sprawia, że czytelnik zagłębia się w ich świat ustosunkowując się do danych postaci. O co mi chodzi? Czasami jest tak, że czytamy książkę, która jest dobra, ale bohaterów potrafimy tylko opisać. W „Dobrej terrorystce” jednych się lubi a innych nienawidzi- czytaniu towarzyszą prawdziwe emocje.
Jaki jest minus tej książki? Otóż fakt, iż przed co najmniej połowę nic się właściwie nie działo. To bardzo miło i sympatycznie, że wyczyścili i odnowili sobie dom, ale gdzie ten tytułowy terroryzm?...

książek: 231
Karolina | 2014-05-17
Przeczytana: 17 maja 2014

Nie wiem doprawdy co skłoniło mnie do sięgnięcia po Dobrą terrorystkę, a tym bardziej do przeczytania jej.
Od razu trzeba jasno powiedzieć, że nie jest to książka o żadnych terrorystach, ale o zgrai która bawi się w terroryzm, w rewolucję i komunizm, choć nie ma o tym pojęcia. Co najwyżej sami siebie powinni wysadzić w powietrze. Już dawno żadni fikcyjni bohaterzy tak mnie nie irytowali jak ci pseudo-terroryści z bożej łaski.
Miałam wrażenie, że czytam o rozkapryszonych nastolatkach, a nie o dorosłych ludziach, którym po prostu nie chce się wziąć za normalną pracę, którzy potrafią jedynie czekać na gotowe żarcie i wyzywać wszystkich od faszystów.
A ta cała Alice to już kompletna porażka. Kobieta pod czterdziestkę!, która włóczy się od jednego zrujnowanego domu do drugiego, ślepo zakochana w geju (jeśli dobrze zrozumiałam sytuację), okradająca własnych rodziców, - miałam ochotę krzyknąć Kobieto ogarnij się! Co z tobą?!
Nie rozumiem jak mogła być tak głupia i dać się tak...

książek: 440
rea | 2013-01-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 stycznia 2013

Bardzo ciekawa. Zafascynował mnie obraz angielskich anarchistów pałających nienawiścią do otaczającego kapitalistycznego świata, w którym żyją tylko "burżuazyjne świnie" ciułające grosz do grosza. Sami zaś żyją z zasiłku, nie pałają się żadną pracą, bo to nie zgodne z ich filozofią, czasami coś ukradną i marzą jak wysadzić w powietrze te "faszystowskie świnie" i nawiązać współpracę z IRA. Główna bohaterka, Alice to praktycznie podchodząca do życia 36-latka, która utrzymuje cały squat, załatwia wszystkie formalności w urzędach, organizuje pieniądze na wydatki, kupuje jedzenie, gotuje, remontuje kamienicę, w której mieszkają, sprząta. Pozostali lokatorzy tylko korzystają z tego co ona zorganizuje. Czytając tą książkę budził się we mnie sprzeciw wobec tych ludzi prowadzących pasożytniczy tryb życia, wobec ich skrzywionego obrazu ładu społecznego, wobec ich chorego marzenia dokonania jakiegoś zamachu terrorystycznego. W finale do zamachu dochodzi. Nie miał on jednak żadnego znaczenia i...

książek: 323
Assapan | 2011-08-03

Nie dałam rady...
Na przyszłość - muszę omijać tą autorkę szerokim łukiem...

książek: 504
Judyta | 2012-08-03
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki, 2012
Przeczytana: 03 sierpnia 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Po tytule i opisie na okładce spodziewałam się kryminału z wątkami psychologicznymi, pokazującymi sposób myślenia terrorystów. W zamian dostałam ciekawą historię o grupce ludzi, która urządza się od zera w kolejnym squacie. Trafiają do pokaźnego domu, który jest w stanie totalnej destrukcji. I zaczyna się praca od podstaw - wyrzucanie śmieci, naprawa hydrauliki i prądu, urządzanie kolejnych pokoi. W tym wszystkim poznajemy historię każdego z mieszkańców komuny. Ale terroryzm sprowadza się jedynie do rozmów o nim, chodzeniu na demonstracje i rzucaniu pomarańczą w kierunku Margaret Thatcher.
Oczywiście można podziwiać główną bohaterkę Alice, która świetnie sobie radzi ze wszystkim; poczynając od legalizacji squatu, a na notorycznym spławianiu policji kończąc. Nie daje sobie rady tylko w sferze uczuć. Tkwi i dziwnym związku z Jasperem, z rodzicami utrzymuje sporadyczne kontakty, ponieważ mają inne poglądy na życie niż ona. Chce tworzyć nową historię, ale w kulminacyjnym momencie boi...

książek: 272
Sandra | 2012-07-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 lipca 2012

Nie potrafię obiektywnie ocenić tej powieści. Pomimo że doskonale pozwala się wczuć i zapoznać z ideologią komunizmu w Wielkiej Brytanii (możnaby rzec - a jakie Brytyjczycy mają pojęcie o prawdziwym komunizmie??), to jednak do mnie nie przemawia. Wszystko to za sprawą głównej bohaterki, Alice.

Alice nienawidzi klasy średniej. Nie ma zamiaru pracować i żyje z zasiłku. Bardzo komunistyczne podejście, prawda? Swój czas woli przeznaczać na sprzątanie i gotowanie. I tak robi dużo pożyteczniejsze rzeczy od jej "współtowarzyszy" w squacie, którzy myślą tylko o demonstracjach. Nieważne, gdzie, nieważne, przeciwko komu - na manifestacjach zawsze jest fajnie. Trzeba przy tym dać się kilka razy aresztować, żeby mieć większe poważanie u współtowarzyszy. Jakie to naiwne, prawda?

Alice nie jest dobra. Jest po prostu bardzo naiwna i zbyt mocno oddana sprawie. Nie kiwa palcem, gdy pasożytujący Jasper znów domaga się gotówki, za to wciąż podkreśla miłość do niego. Miłość, która wszystko...

zobacz kolejne z 289 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd