Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mistrz i Małgorzata

Wydawnictwo: Muza
8,4 (34414 ocen i 2023 opinie) Zobacz oceny
10
9 422
9
10 204
8
5 958
7
5 340
6
1 795
5
964
4
268
3
318
2
57
1
88
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Мастер и Маргарита
data wydania
ISBN
9788374957755
liczba stron
544
język
polski

Inne wydania

Michaił Bułhakow zaczął pisać Mistrza i Małgorzatę w 1928 roku, ukończył w roku 1940, na kilkanaście dni przed śmiercią. Książka ukazała się w druku po 40 latach i rzecz niespotykana natychmiast stała się światowym bestsellerem! Do dzisiaj i śmiech, i łzy towarzyszą lekturze Mistrza i Małgorzaty. Bułhakow opisał świat współczesny szyderczo i bez litości, nie pozostawiając czytelnikom...

Michaił Bułhakow zaczął pisać Mistrza i Małgorzatę w 1928 roku, ukończył w roku 1940, na kilkanaście dni przed śmiercią. Książka ukazała się w druku po 40 latach i rzecz niespotykana natychmiast stała się światowym bestsellerem! Do dzisiaj i śmiech, i łzy towarzyszą lekturze Mistrza i Małgorzaty. Bułhakow opisał świat współczesny szyderczo i bez litości, nie pozostawiając czytelnikom szczególnej nadziei, na pociechę zostawił obietnicę, że rękopisy nie płoną, że człowiek jest, a może raczej bywa dobry. Nawet szatan w Mistrzu i Małgorzacie okazuje się w końcu przyzwoitym facetem. W Polsce powieść Bułhakowa niezmiennie cieszy się ogromnym powodzeniem. W rankingu czytelników i ekspertów Rzeczypospolitej w 1999 roku została uznana za najważniejszą powieść XX wieku.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 886
Ervisha | 2010-10-20
Na półkach: Przeczytane

Powieść osadzona w realiach Moskwy z lat 30. XX wieku rozpoczyna się od spotkania przez dwóch redaktorów rosyjskich gazet na Patriarszych Prudach dziwnego człowieka. Ni to obcy, ni to swój, ale mówił dziwne rzeczy. Od tego momentu akcja książki rozwija się w takim tempie, że nie można przestać jej czytać. Pomimo elementów metafizyki, psychologii i filozofii jest łatwa i lekka w odbiorze. Bułhakow stworzył porywającą satyrę codzienności i biurokratyzacji życia w systemie stalinowskim. Moskwa w jego powieści to nie tylko tło do opowiadanych wydarzeń – to element łączący wszystkie wątki i historie, ściśle ze sobą powiązane.

„Mistrz i Małgorzata” zachwyca, ale równocześnie może przerazić – autor zbudował nastrój grozy, niepewności, utrzymujący się od pierwszej do ostatniej strony. Kot Behemot, który chciał jechać tramwajem i zapłacić za przejazd, ale nie wpuszczono go do środka, bo „koty tramwajami nie jeżdżą” może wydawać się jednocześnie uroczy i groźny. W końcu lubi wódkę i grę w szachy (to takie ludzkie!), równocześnie pojawiając się znikąd w różnych miejscach.

O „Mistrzu i Małgorzacie” pisać można wiele, ale czy potrzeba? Jeśli ktoś nie pamięta w całości tego wyjątkowego dzieła, warto odkurzyć książkę i sięgnąć po nią po raz kolejny. Jeśli ktoś jeszcze nie czytał, to niech to zrobi jak najszybciej. Bo wstyd się przyznać do nieznajomości powieści tego formatu.

Chyba nie jestem odosobniona w przekonaniu, że „Mistrz i Małgorzata” to książka wyśmienita.
Michaił Bułhakow miał niezwykły talent. Każde słowo jest na swoim miejscu — w odpowiednim czasie wpada się w zadumę i we właściwym jest się rozbawionym. Każda postać jest wyrazista, co pobudza wyobraźnię w trakcie lektury. A jest co sobie wyobrażać: latający na miotle czy pozbawieni głów bohaterowie, ganiające po ulicach nagie kobiety, ludzie o kocich albo świńskich rysach twarzy to tylko wierzchołek góry lodowej rozmaitych osobliwości.
Jednak nasza wyobraźnia jest karmiona nie tylko rzeczami niezwykłymi. Wszystko to uatrakcyjnia tło dobrze znane i bliskie autorowi, a także współczesnemu człowiekowi — w końcu poruszane są problemy uniwersalne. A w skład owego tła można zaliczyć głupotę tłumu jak i pojedynczych jednostek — postaci, które w książce „wsławiły” się podłością, niewiernością, chciwością.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lewą ręką przez prawe ramię

Całą opowieść otwiera niezrozumiałe dla widza zdarzenie, a dalszy ciąg pokazuje nie tylko jego przyczyny i skutki, ale również brak porozumienia i osa...

zgłoś błąd zgłoś błąd