Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mrówka w wielkim mieście

Tłumaczenie: Inez Okulska
Seria: Zapach Pomarańczy
Wydawnictwo: Galaktyka
6,35 (210 ocen i 42 opinie) Zobacz oceny
10
13
9
14
8
17
7
53
6
53
5
33
4
13
3
9
2
4
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mieses Karma
data wydania
ISBN
9788375790252
liczba stron
320
język
polski

Wyjątkowy pomysł, doskonały humor, lekki język i wartka, porywająca akcja są gwarancją doskonałej lektury. Kim Lange jest atrakcyjną trzydziestolatką robiąca zawrotną karierę w telewizji, a przy okazji żoną i matką. Kim jest zapatrzona w siebie i przedkłada karierę ponad życie rodzinne, nie dostrzegając, że rani w ten sposób męża i córkę. Dlatego też jej niespodziewana i absurdalna śmierć –...

Wyjątkowy pomysł, doskonały humor, lekki język i wartka, porywająca akcja są gwarancją doskonałej lektury.

Kim Lange jest atrakcyjną trzydziestolatką robiąca zawrotną karierę w telewizji, a przy okazji żoną i matką. Kim jest zapatrzona w siebie i przedkłada karierę ponad życie rodzinne, nie dostrzegając, że rani w ten sposób męża i córkę. Dlatego też jej niespodziewana i absurdalna śmierć – Kim ginie od odłamka kosmicznej stacji badawczej (sic!) – wydaje się w pełni „zasłużona”.
Świat bez Kim będzie z pewnością lepszy! Jak się jednak okazuje, nie można tak łatwo odejść z tego świata, pozostawiając po sobie jedynie złe wrażenie. I dlatego właśnie, ku swemu zaskoczeniu, Kim rodzi się na nowo, by zebrać więcej dobrej karmy, jak wyjaśnia jej lakonicznie… Budda. Świetnie! Ale jak odrobić życiowe błędy, będąc… m r ó w k ą ?! Dla racjonalistki Kim to, co się dzieje, jest nie do pojęcia! Na dodatek, zanim zapracuje na powrót do świata ludzi, będzie jeszcze m.in. świnką morską, cielakiem i stonką ziemniaczaną by w końcu, jako pies rasy beagle, wrócić do swojej rodziny i przeprowadzić akcję sabotującą związek Alexa z jej dawną przyjaciółką Niną.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Galaktyka sp. z o.o., 2009

źródło okładki: http://www.galaktyka.com.pl/product,,376.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 798
nigrum | 2012-07-27
Na półkach: Posiadamy
Przeczytana: 25 lipca 2012

Zakręcona, postrzelona jak "Mrówka w wielkim mieście"? Oczywiście;) Tak poczułam się po przeczytaniu książki autorstwa Davida Safiera.
Spotkałam się z wieloma negatywnymi opiniami 'M.' , jednak nie potrafiłam zrozumieć ich podłoża. Jak nie kochać tej książki!
"Mrówkę w wielkim mieście" obdarzyłam wyjątkowym uczuciem( wręcz sentymentem), za:
**Niebanalne dialogi:
"-Durna flądra- złorzeczyłam przed siebie.
-Co powiedziałaś?-spytała mrówka-komendant,która wraz ze swoim oddziałem przecięła mi drogę.
-Ja jestem durną flądrą?-Była żywo dotknięta.
Zająknęłam się:
-Ja... tylko...przejęzyczyłam się.
-A co takiego chciałaś powiedzieć?
-Jurna i mądra- wyjaśniłam mało przekonująco.
-Jurna i mądra?- dopytywała się całkowicie zdezorientowana przywódczyni.
-Jurna i mądra-powtórzyłam.
-A co to ma niby znaczyć?
Sama chciałabym wiedzieć."

**Przedni, niekonwencjonalny humor:

"Z drugiej strony tej drugiej strony drugiej strony, to było wprost nieznośne; tak bardzo ,że nie wytrzymałam i wydarłam się na mrówki:
-Wy , świnie!
Mrówki całkowicie nieporuszone, dalej zajęte były bitwą.W tych warunkach określenie 'świnie' nie było najlepiej dobranym epitetem."

**BUDDĘ:

"-Och, człowieku, nie mógłbyś się w coś przyodziać ?-spytałam
-Ty również jesteś w stroju Ewy- Budda się uśmiechnął.
To prawda. Obydwoje sprawialiśmy wrażenie członków Klubu Kwadratowych Grubasów, którzy właśnie wybrali się na plażę nudystów."

**Bohaterkę Kim:
(Ta kobieta powinna stać się przykładem porzekadła 'Nie trać ducha'.)

** Za ten cytat!:
"-Dyktatorzy odradzają się w nieco innej postaci-odparł Budda.
-W jakiej?
-Jako bakterie jelitowe.
Właśnie wyobraziłam sobie Hitlera i Stalina jako bakterie hasające w jelitach,kiedy Budda popatrzył mi głęboko w oczy (i przyoczka)."

A teraz krótko i na temat.
MUSICIE PRZECZYTAĆ TĄ KSIĄŻKĘ!;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
www.2012ru.pl

Podobnie jak w przypadku poprzednich części tego cyklu, Marcin Ciszewski bawi się czasem, kreuje wydarzenia, które w rzeczywistości nie miałyby prawa...

zgłoś błąd zgłoś błąd