Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Paw królowej

Wydawnictwo: Lampa i Iskra Boża
5,8 (1482 ocen i 120 opinii) Zobacz oceny
10
63
9
117
8
154
7
281
6
291
5
213
4
72
3
145
2
31
1
115
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9798389603202
liczba stron
156
słowa kluczowe
Nagroda literacka Nike
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Paw Królowej to opowieść dziejąca się współcześnie w Polsce, w odróżnieniu od bestsellerowej Wojny polsko-ruskiej... nie na prowincji lecz w Warszawie. Dorota Masłowska wykreowała nową galerię pełnych humoru postaci, z których zabawnymi przygodami z pewnością zaprzyjaźnią się czytelnicy. Autorem okładki oraz licznych ilustracji jest tym razem Maciej Sieńczyk, artysta znany z komiksów...

Paw Królowej to opowieść dziejąca się współcześnie w Polsce, w odróżnieniu od bestsellerowej Wojny polsko-ruskiej... nie na prowincji lecz w Warszawie. Dorota Masłowska wykreowała nową galerię pełnych humoru postaci, z których zabawnymi przygodami z pewnością zaprzyjaźnią się czytelnicy. Autorem okładki oraz licznych ilustracji jest tym razem Maciej Sieńczyk, artysta znany z komiksów drukowanych w miesięczniku Lampa .

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 399
wicher_Lab | 2012-09-14
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Być może ocenę daję trochę na wyrost, ale zaryzykuję, bo kibicuję autorce i upatruję w niej nie byle co w przyszłości.

Świetnie chwyta teraźniejszość, jakby w locie, w czasie rzeczywistym konwertując ją na słowa. Tempo i amplituda jak w życiu zatracającego się w bylejakościach cywilizowanego świata przeciętnego człowieka. Język sugestywnie obrazuje i jest czysto subiektywny, nieskażony miałką bezstronnością. Dla mnie to warunek niezbędny, aby szanować autora. W końcu prawie niedostrzegalne inkrustowanie potoku pustej treści pełnymi, gęstymi spostrzeżeniami, ale na miarę kontekstu. Problematyka szeroka, ale bliziutko ziemi; istotność spraw maleńka, ale to z nich składa się cała egzystencja realna jednostki. Te momenty nie pchają się jednak na pierwszy plan, są świadectwem czuwania bystrej głowy nad pozorną zabawą.

Nie można tutaj pominąć doskonałej formy. Język jakby był kwitnieniem (chociaż bardziej pasuje określenie "wykwit") tego, co najlepsze w stylu Gombrowicza: szyk zdaniowy, te wszystkie przestawianki słowne rodowodem ze staropolszczyzny, literatury chłopskiej. Język tak wykręcony w kosmos, szczególnie błędy językowe ("włanczać" etc...), pomaga nazwać rzeczy po imieniu, uchwycić za ich pomocą pospolitość lepiej, niżby to zrobił skrupulatny opis. Kompozycja utworu świetna, z tymi powtórzeniami nadającymi rytmu/beatu całości, wprawiającymi w trans irracjonalnymi powtórzeniami "brzydkich wyrazów", które pomimo swej bezsensowności jednak utrzymują atmosferę dociskając ją do niemiłego gruntu. Odebrałem ten sposób przedstawiania jako kompozycję muzyczną, wielogłos, a te "dupy" i "cycki", jako wtrącenia np. alteracje akordów, ale że hip-hop, no to może coś innego.

Masłowska znalazła ciało, jakby powiedział Schulz, dla ukazania struktury brudu, bukietu smrodu, kompozycji barwnej bełtów pospolitej egzystencji XXI w.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lokatorka

Wszyscy krzyczeli "bestlerler", "super", "extra!" więc czy tylko ja się czuje rozczarowana? Autor jakby żywcem ściągał f...

zgłoś błąd zgłoś błąd